Doświadczony deweloper niezależnych produkcji, którego tytuły na Steamie mają tysiące pozytywnych recenzji, udzielił ciekawej rady mniejszym studiom.
Po opracowaniu gry niezależne studio zazwyczaj staje przed dylematem, na jaką kwotę wycenić swoje dzieło, aby nie odstraszała ona fanów, a jednocześnie przynosiła zyski dla firmy. Tom Francis, czyli twórca wysoko ocenianych produkcji indie dostępnych na Steamie, dał mniejszym deweloperom przydatną radę w tej kwestii.
Francis zamieścił niedawno na swoim blogu obszerny wpis zatytułowany „15 lat niezależnego dewelopera w czterech konkretnych radach”. Jedną z nich była właśnie wycena stworzonej gry – jak się do tego zabrać? Według doświadczonego twórcy wystarczy zapytać o to samych graczy poprzez ankietę. Spośród kilku propozycji cenowych wybierana jest ta najczęściej wskazywana.
Ma to być jedna z przyczyn świetnej sprzedaży oraz recenzji produkcji autorstwa studia Suspicious Developments zarządzanego przez Toma Francisa. Jego zdaniem cena to tylko „pojedyncza liczba, którą możesz zmienić w 30 sekund, a jej poprawną wartość poznasz w ciągu jednej rundy testów”.
Dalej Francis mierzy się z potencjalnymi obawami, do których zaliczył zjawisko tzw. „wyścigu na dno” (ang. race to the bottom) – w tym przypadku jest to sytuacja, kiedy podmioty konkurujące na rynku obniżają ceny, aby zwiększyć szansę na przyciągnięcie klienta.
Autor tego swoistego poradnika dla twórców indie zaznaczył, że przez 22 lata kariery nie natknął się na taki fenomen w branży. Ponadto podał przykład, jak mógłby wyglądać taki wyścig na dno, wykorzystując do tego popularne tytuły Team Cherry – Hollow Knighta oraz jego sequel, Hollow Knighta: Silksonga.
Gdyby ludzie narzekali na cenę Silksonga, która dorównuje tej Hollow Knighta, doszłoby do wyścigu na dno. Ale Silksong kosztował 5 dolarów więcej 9 lat później [chodzi o czas pomiędzy premierami obu gier, który Francis trochę za bardzo zaokrąglił, gdyż minęło 8,5 roku – dop. red.], a ludzie stracili rozum, że będzie aż tak tani – jeszcze zanim zobaczyli, jaki jest ogromny.
Rady dewelopera na temat wyceny gier mogą okazać się bardzo pomocne dla małych studiów. Wystarczy wspomnieć, że każda z produkcji wydanych pod jego wodzą ma wręcz perfekcyjne recenzje od graczy na Steamie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Maciej Gaffke
W GRYOnline.pl zajmuje się głównie newsowaniem. Ukończył filologię polską (I stopień) oraz krajoznawstwo i turystykę historyczną (II stopień) na Uniwersytecie Gdańskim, co wiążę się z jego innymi, „pozagrowymi” zainteresowaniami – historią, książkami, podróżami. Jeśli zaś chodzi o same gry wideo – kiedyś wielbiciel FPS-ów, teraz nawrócony na przygodowe gry akcji. Poza tym interesuje się też bijatykami (szczególnie Mortal Kombat), RPG-ami oraz wszystkimi tytułami nastawionymi na pojedynczego gracza. Od czasu do czasu lubi również pograć w tenisa, siatkówkę czy piłkę nożną. Dumny mieszkaniec Pomorza i Pucka.