Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gramynawynos.pl 27 czerwca 2012, 06:42

Street Fighter X Tekken - test na notebooku ASUS G75V

Sprawdzamy wydajność gry Street Fighter X Tekken na noteboou ASUS G75V.

Pecety są platformą mocną w wielu gatunkach, ale bijatyki do nich nie należą. Nieczęsto na komputerach trafia się dobra produkcja tego typu, dlatego każda jest na wagę złota. Jednym z takich rzadkich okazów jest Street Fighter X Tekken, którego wydajność sprawdziliśmy na mocniejszym z naszych notebooków, czyli ASUS’ie G75V.

Zapraszamy też do przeczytania testu gry na słabszym z naszych notebooków, czyli ASUS'ie K55V.

Firma Capcom już nie raz stawiała własnych ulicznych wojowników przeciwko gwiazdom innych światów. Po starciach z m.in. SNK oraz Marvel Comics przyszedł wreszcie czas na Namco. A trzeba przyznać, że jest to starcie o prawdziwie epickich rozmiarach, gdyż zgodnie z tytułem w tej grze postacie ze Street Fightera  mogą zmierzyć się z wojownikami z szalenie popularnej serii Tekken.

Street Fighter X Tekken przypomina ostatnie bijatyki Capcomu. Grafika jest trójwymiarowa, ale postacie poruszają się tylko w dwóch wymiarach. Tym samym zachowany został typowy styl rozgrywki znany z poprzednich odsłon Ulicznego Wojownika. Do tego, choć postacie i lokacje są obiektami 3D, to jednocześnie twórcy zastosowali ciekawy styl wizualny, który nadaje całości bardzo kreskówkowego charakteru. Gra nie oferuje całej obsady obu serii, ale znajdziemy tu najpopularniejszych wojowników.

Co warte podkreślenia, Street Fighter X Tekken to produkcja wybitnie tagowa. Oznacza to, że w walkach biorą udział dwie drużyny złożone z dwóch zawodników, którzy mogą zamieniać się w dowolnym momencie. Same potyczki to czysta poezja. Capcom to mistrzowie bijatyk i kilka dekad doświadczenia jest tu widoczne na pierwszy rzut oka. Potyczki są niesłychanie płynne i to pomimo morderczego tempa akcji. Ponadto, udało się całość zaskakująco dobrze zbalansować i dysponujące większymi nadludzkim mocami postacie ze Street Fightera wcale nie mają przewagi nad nieco bardziej realistycznymi bohaterami z Tekkena.

Dobre bijatyki to na PC rzadkość, ale nawet gdyby było inaczej Street Fighter X Tekken z łatwością obroniłby się sam. To gra ładna, szybka, z doskonałym systemem walki i liczną galerią postaci. Capcom po raz kolejny pokazał dlaczego uznawany jest za jednego z najlepszych deweloperów w tym gatunku. Dla nas, pecetowców, dodatkową atrakcją jest fakt, że jest to pierwsza okazja do zagrania postaciami z Tekkena na naszej platformie.

 MINIMALNE WYMAGANIA SPRZĘTOWE
  Procesor: : Intel Dual Core 1.8GHz
   Pamięć RAM: 1 GB
  Karta grafiki: z 256 MB pamięci (NVIDIA GeForce 6600 lub lepsza)

 REKOMENDOWANE WYMAGANIA SPRZĘTOWE
  Procesor:  Intel Core2 Duo 2.60GHz
   Pamięć RAM: 2 GB
  Karta grafiki: z 512 MB pamięci (NVIDIA GeForce 8800 lub lepsza)

Wymagania jak widać są raczej skromne. Przypomnijmy, że wykorzystany przez nas w teście ASUS G75V ma  procesor  Intel Core i7 3610QM 2,6 GHz,  8 GB pamięci RAM i dedykowaną kartę grafiki NVIDIA GeForce GTX 670M 3GB. Notebook bez problemu spełnia więc wymagania tej gry. 

Ustawienia wysokie, rozdzielczość 1366 x 768

Pewny mocy notebooka testowanie rozpocząłem od razu od ustawień wysokich. Uzyskanym wynikiem było perfekcyjne 60 klatek na sekundę, czyli ideał dla bijatyki. Nie zdarzały się żadne wahnięcia od tej wartości, ani w górę, ani w dół.

Ustawienia wysokie, rozdzielczość 1920 x 1080

Następnie spróbowałem tych samych ustawień w maksymalnej obsługiwanej przez G75V rozdzielczości, czyli 1920 x 1080. Wyniki były prawie takie same. Przez większość czasu uzyskiwałem stałe 60 klatek na sekundę i jedynie z rzadka silnik na ułamek sekundy schodził do 59 FPS-ów, co było po prostu niemożliwe do wychwycenia w trakcie samej gry.

Podsumowanie

ASUS G75V poradził sobie z Street Fighter X Tekken po prostu perfekcyjnie. Niezależnie od wybranych ustawień i rozdzielczości uzyskiwałem stałe 60 klatek na sekundę. Jest to o tyle istotne, że stałe FPS-y w żadnym innym gatunku nie są tak szalenie istotne jak w bijatykach. W tym przypadku nie było mowy o żadnych spowolnieniach, co zapewniało stuprocentowy komfort zabawy.