Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 12 maja 2021, 21:00

autor: hexx0

Wybił prawie 5 tysięcy stworzeń i został sam jak palec - tak twierdzi gracz Skyrim

Gracz The Elder Scrolls V: Skyrim wytępił wszystkie żywe stworzenia w grze Bethesdy, stając się tym samym samozwańczym władcą tytułowej krainy.

Choć od premiery The Elder Scrolls V: Skyrim minęło już prawie 10 lat, w produkcji Bethesda Softworks wciąż bawi się po kilka tysięcy graczy dziennie. Jedni po prostu poznają fabułę, drudzy eksplorują świat, a inni mordują wszystkich mieszkańców krainy: ludzi, zwierzęta i potwory. Takiego zadania podjął się użytkownik Reddita o ksywce jaeinskyrim, którego postać, Jae, jest teraz samozwańczą władczynią krainy.

Screeny prezentujące ofiary rzezi – 2201 NPC-ów oraz ponad 2400 innych stworzeń, w sumie prawie 5000 istnień – możecie zobaczyć poniżej. Jeśli natomiast zastanawiacie się, co zainspirowało gracza do takiego działania, musicie wiedzieć, że ukończył on grę kilka razy i postanowił spróbować innego, bardziej brutalnego podejścia. Na jego potrzeby stworzył postać Jae, której wygląd wzorowany był na… żonie jaeinskyrim. Kobieta miała również wybrać dla bohaterki pancerz inspirowany strojem Selene z filmu Underworld (granej przez Kate Beckinsale), dostępny dzięki temu modowi. Potem wystarczyło chwycić za łuk i katanę i ruszyć na podbój Skyrim.

Wybił prawie 5 tysięcy stworzeń i został sam jak palec - tak twierdzi gracz Skyrim - ilustracja #1
Źródło: https://www.reddit.com/user/jaeinskyrim.
Wybił prawie 5 tysięcy stworzeń i został sam jak palec - tak twierdzi gracz Skyrim - ilustracja #2
Źródło: https://www.reddit.com/user/jaeinskyrim.

Wybicie wszystkich NPC-ów i innych stworzeń w świecie gry zajęło jaeinskyrim około dwóch miesięcy. Nie każdy może być Thanosem i po prostu pstryknąć palcami… choć pewnie dałoby się to zrobić szybciej, np. wykorzystując konsolę komend do przeniesienia innych postaci do naszej lokacji. Gracz postanowił jednak podziwiać widoki i nie korzystać z szybkiej podróży. Zainstalował tylko modyfikację Atlas Map Markers, dzięki której oznaczył na mapie wszystkie lokacje jako nieodkryte. Następnie podróżował z punktu do punktu i czyścił kolejne miasta, lochy, jaskinie i ruiny z zamieszkujących je istot. W przypadku osad ludzkich niezbędne okazały się też mody umożliwiające zabicie niektórych NPC-ów.

Wybił prawie 5 tysięcy stworzeń i został sam jak palec - tak twierdzi gracz Skyrim - ilustracja #3
Źródło: https://www.reddit.com/user/jaeinskyrim.
Wybił prawie 5 tysięcy stworzeń i został sam jak palec - tak twierdzi gracz Skyrim - ilustracja #4
Źródło: https://www.reddit.com/user/jaeinskyrim.

Wyczyn jaeinskyrim zachwycił społeczność Reddita. Ludzie nazwali co prawda wytrwałego gracza Jaenakinem Skyrimwalkerem (nawiązując tym samym do filmu Gwiezdne Wojny: Zemsta Sithów, w którym Anakin Skywalker wykonał Rozkaz 66 w Świątyni Jedi) oraz Rzeźnikiem z Blaviken (porównując go do Geralta z Rivii), ale obydwa określenia należy chyba uznać za komplementy. Co ciekawe, odpowiadając na pytania fanów Skyrima, jaeinskyrim przyznał, że jego rzeź przeżył smok Paarthurnax, a część strażników, niedźwiedzi czy bandytów mogła już się odrodzić. Zgodzicie się chyba jednak, że można na to przymknąć oko.

Wybił prawie 5 tysięcy stworzeń i został sam jak palec - tak twierdzi gracz Skyrim - ilustracja #5
Drogi pamiętniczku... Źródło: https://www.reddit.com/user/jaeinskyrim.

Jako że jaeinskyrim zapewnił, że nie było to jego ostatnie podejście do gry, społeczność już zaczęła podsuwać mu kolejne pomysły. Czemu by na przykład nie zabić wszystkich stworzeń w świecie Skyrima, a następnie nie wskrzesić ich i nie przemierzyć krainy z armią nieumarłych u boku? Brzmi jak niezła przygoda.