Twórcy ARC Raiders chcą rozprawić się z oszustami, którzy rozplenili się w tej popularnej strzelance.
Cziterzy rozpanoszyli się w ARC Raiders, ale studio Embark zamierza wkrótce dobrać im się do skóry.
Jakkolwiek by się nie starali twórcy gier wieloosobowych, plaga oszukujących pseudograczy jest nieuniknionym zjawiskiem. Niestety, ARCR nie było wyjątkiem, co z irytacją przyznał Michael „Shroud” Grzesiek. Ten sam, który swego czasu nawoływał do mobilizacji w celu wywalczenia tytułu gry roku dla ARC Raiders na gali The Game Awards 2025.
Amerykański streamer polskiego pochodzenia napomknął o cheaterach w trakcie niedawnej transmisji, ale swoją frustrację kierował nie tylko w ich kierunku. Shroud stwierdził wprost, że „Embark nie ma żadnej kontroli nad własną grą”, i jeśli w ciągu następnego tygodnia lub dwóch nie zostanie wprowadzona żadna większa zmiana, to nie widzi sensu kontynuowania gry.
Grający razem z nim Justin „Just9n” Ortiz posunął się wręcz do stwierdzenia, że w ich sesjach „połowa lobby oszukuje”. Zapewne (miejmy nadzieję) to spora przesada, ale Shroud podkreślił, iż jest to szczególnie widoczne w „agresywnych” lobby, czyli tych, w których dominują starcia PvP. Co najmniej połowa uczestników takich gier ma mieć rozmaite blokady na kontach, które też nierzadko są prywatne (co bardzo często wskazuje na oszusta) lub świeżo założone.
Nawet jeśli słowa streamerów uznać za przesadę wynikają z frustracji, nie da się ukryć, że nawet szeregowi gracze narzekają na napływ oszustów. Nie powinno to dziwić w kontekście niesłabnącej popularności ARC Raiders, ale marne to pocieszenie dla osób, które m.in. na mapie Stella stają się ofiarą exploitów i cheatów.
Niewykluczone, że właśnie w odpowiedzi na to lub podobne narzekania zespół Embark Studios wydał oświadczenie w sprawie oszustów. Na kanale Discord gry zapowiedziano zaimplementowanie w nadchodzących tygodniach znaczących zmian zasad i zabezpieczeń powiązanych z wykrywaniem oraz karaniem oszustów.
Jak czytamy, deweloper planuje aktualizację swojego antycheata, jak również chce załatać wiele luk po stronie klienta gry. Do tego na pewno dojdą narzędzia pozwalające uniknąć tzw. „stream snajperów”. Wzmianka o zasadach może też sugerować bardziej surowe kary dla oszustów (obecnie permanentne blokady kont są rzadkością w związku z komplikacjami prawnymi; zwykle bany przyznawane są na najwyżej 30 dni).
Gracze zwrócili też uwagę, że Embark Studios poszukuje specjalistów do zabezpieczeń przeciwko oszustom, co wskazuje, że studio na poważnie chce się wziąć za pseudograczy. Fani są więc pełni nadziei – ale na razie czekają na konkretne działania i efekty tychże.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).