Twórcy EA Sports FC 26 mają powodów do zadowolenia, ale fani piłkarskiej serii nie omieszkali wbić szpili spółce.
Dobra passa proroków z EA Sports trwa już piąty rok z rzędu, nawet bez oficjalnej licencji.
Mistrzostwa Świata w piłce nożnej dobiegły końca i wreszcie poznaliśmy drużynę, która zdobyła puchar. Tyle że zwycięską reprezentację ujawniono znacznie wcześniej – w pewnym sensie.
Jak to zwykle bywa, wiele osób typowało swoich faworytów w wybranych meczach oraz do sięgnięcia po tytuł mistrzów świata. Do zabawy dołączyła także firma EA Sports, która w ostatnich latach miała wyjątkowo dobrą passę. Również tym razem twórcy piłkarskiej serii Electronic Arts trafili ze swoją prognozą sprzed rozpoczęcia zawodów, piąty raz z rzędu prawidłowo typując zwycięzcę mundialu: Hiszpanię. Firma nie omieszkała pochwalić się tą serią trafnych przewidywań w mediach społecznościowych.
We wpisie zdradzono także, że w rozgrywkach graczy hiszpańscy piłkarze sięgnęli po puchar ponad 11 mln razy na wirtualnych boiskach: w EA Sports FC 26 oraz w EA Sports FC Mobile. Niektórzy fani wyrazili „uznanie” dla EA Sports w dosadny sposób:
Przynajmniej jesteście w czymś dobrzy.
Gdyby tylko FIFA była tak dobra jak wasze przewidywania.
Nie trzeba zgadywać, co dokładnie nie podoba się tym (i wielu innym) internautom w FC 26. Obecnie grę na plus ocenia mniej niż połowa ponad 92 tysięcy użytkowników Steama, którzy wystawili opinię tej produkcji. Ostatnie narzekania dotyczą głównie rozmaitych błędów, od problemów z uruchomieniem, przez bugi w rozgrywce, po usterki z serwerami i matchmakingiem. Niewykluczone, że FC 26 pozostanie tak nienaprawione, bo na horyzoncie czai się już kolejna odsłona cyklu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
Gracze
1

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).