Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 23 stycznia 2023, 12:28

„Przez pierwsze 20 000 godzin było OK”; gracz spędził w jednej grze na Steamie więcej czasu niż inni przez całe życie w wielu

Dla jednych gry to hobby, dla drugich – pasja. Jak jednak nazwać sytuację, gdy ktoś jest w stanie spędzić w jednej grze ponad 20 tys. godzin?

Źródło fot. Firaxis Games | 2K Games.
i

Seria Sid Meier’s Civilization jest znana z wielu powodów, wliczając w to niesławny syndrom „jeszcze jednej tury”. Niektórym graczom daje się on we znaki bardziej niż innym, co może skończyć się spędzeniem 20 tysięcy godzin w piątej Civce.

Australijski użytkownik Steama „simon” zyskał małą sławę (zwłaszcza po artykule serwisu Mein MMO). Pod koniec grudnia opublikował krótką recenzję Civilization V, nie obfitującą ani w słowa, ani w treść. Mimo to udało mu się rozbawić wielu użytkowników platformy klasycznym żartem, jak to „przez pierwsze x tysięcy godzin gra była OK”.

„Przez pierwsze 20 000 godzin było OK”; gracz spędził w jednej grze na Steamie więcej czasu niż inni przez całe życie w wielu - ilustracja #1
Ten moment, gdy po 20 tysięcy godzinach zdajesz sobie sprawę, że nie jest to gra dla ciebie…. | Źródło: Steam.

Dowcip, choć znany z kart wielu innych gier na Steamie (i, niestety, nie zawsze będący żartem), w tym przypadku okazał się szczególnie zabawny. Simon spędził w piątej Cywilizacji nie kilka lub nawet kilkanaście, lecz 20 tysięcy godzin.

Owszem, w przypadku tytułów mających 15 albo 20 lat da się znaleźć osoby, które powoli zbliżają się do stu tysięcy godzin spędzonych w grze. Sid Meier’s Civilization V ukazało się jednak na Steamie we wrześniu 2010 roku, a ponadto sześć lat później zadebiutowała kontynuacja, która odciągnęła większość fanów cyklu od „piątki”.

Skoro o tym mowa: simon bynajmniej nie jest najbardziej zagorzałym (uzależnionym?) fanem Cywilizacji V. Na Steamie da się znaleźć sporo osób z dłuższym czasem gry (via Steam Ladders; podkreślamy, że dane na tej stronie są niekompletne).

„Przez pierwsze 20 000 godzin było OK”; gracz spędził w jednej grze na Steamie więcej czasu niż inni przez całe życie w wielu - ilustracja #2
Syndrom „jeszcze jednej tury”? Prawdziwi fani idą w „jeszcze jeden rok” | Źródło: Firaxis Games | 2K Games.

Rekordzistą dla Civilization VI ma być gracz o ksywce AERViANCE, który najwyraźniej lubuje się w byciu najaktywniejszym graczem w kilkudziesięciu grach na Steamie. Nie, to nie hiperbola. Rzut oka na „recenzje” użytkownika pokazuje, że przechwala się on m.in. rekordami w Torchlight: Infinite i Call of Duty: Warzone 2.0 oraz miejscami w pierwszej dziesiątce na stronie Steam Ladder w takich grach, jak Cyberpunk 2077 i Anno 1800.

Na liście swoich osiągnięć AERViANCE ma też piątą Cywilizację, aczkolwiek jest to „tylko” brązowy medal. Liderem pozostaje malezyjski gracz cl z wynikiem ponad 42 tysięcy godzin. Recenzji tej gry zabrakło, ale inne wyraźnie pokazują, że również tutaj mamy do czynienia z użytkownikiem bijącym rekordy (trochę niepokojące, trzeba przyznać).

Niemniej wynik simona nadal wart jest odnotowania: Od premiery piątej Cywilizacji minęło ponad 12 lat, co przekłada się na ponad 108 tysięcy godzin. Jeśli więc simon grał od samej premiery, to od września 2010 roku internauta spędził w Civilization V prawie 20% kilkunastu ostatnich lat swojego życia.

Ponadto, choć do rekordu mu daleko, 21 tysięcy godzin simona wystarczyłoby, żeby załapał się do pierwszej dwudziestki najaktywniejszych fanów piątej Cywilizacji.

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat, ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GOL-em rozpoczął w 2015 roku, pisząc w newsroomie growym, a następnie również filmowym i – o zgrozo! – technologicznym (nie zabrakło też udziału w encyklopedii gier). Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Nie pytać o kwestie związane z grafiką – po kilku godzinach autor potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej