Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 14 grudnia 2010, 13:44

autor: Rock Alone

Przegląd gier MMO (14/12/2010)

Witam serdecznie w kolejnym Przeglądzie MMO. Dzisiaj rzucimy okiem na kilka najciekawszych tytułów, o których opowiadałem wcześniej. Na rynku zadebiutowała niedawno produkcja Perpetuum, a przed kilkoma dniami gracze otrzymali największy chyba do tej pory dodatek do World of Warcraft, czyli Cataclysm.

Witam serdecznie w kolejnym Przeglądzie MMO. Ci, którzy zaglądają tutaj regularnie, pewnie zorientowali się, że poszerzyłem zakres oferowanych materiałów i na przestrzeni ostatnich trzech tygodni opublikowałem na gameplay.pl dwa filmy, będące odrobinę bardziej przystępną wersją artykułów. Te krótkie raporty, będą stanowić teraz stałą część mojej pracy poświęconej MMO i jako takie znajdą się na liście moich „dokonań”, którą możecie zawsze sprawdzić na końcu artykułu. Jeśli więc ktoś ma ochotę odświeżyć sobie wspomniane filmy, to linki do nich znajdzie właśnie tam.

A co dzisiaj? Rzucimy okiem na kilka najciekawszych tytułów, o których opowiadałem wcześniej. Na rynku zadebiutowała niedawno produkcja Perpetuum, a przed kilkoma dniami gracze otrzymali największy chyba do tej pory dodatek do World of Warcraft, czyli Cataclysm. Oprócz tego w EVE Online szykuje się kolejne rozszerzenie – Incursion, a jego pierwsza część trafiła już na serwery. Natomiast gracze, którzy preferują darmową zabawę, powinni przyjrzeć się bliżej tytułowi Forsaken World.

Niestety osoby, które liczyły na to, że mocno wyczekiwana gra Vindictus ruszy w grudniu w Europie, będą zawiedzione. W chwili obecnej nie ma nic, co potwierdzałoby wcześniejsze plotki, a europejska strona oficjalna nadal milczy jak zaklęta.

Lepsze informacje mam natomiast odnośnie Black Prophecy. Przed kilkoma dniami rozpoczęła się kolejna faza zamkniętych beta testów i spora grupa graczy otrzymała zaproszenia do zabawy. Mam nadzieję, że wśród nich znajdują się również czytelnicy Przeglądu MMO, których udało mi się namówić do wysłania zgłoszenia. Jeśli tak, to do zobaczenia w grze.

EVE Online

Przegląd gier MMO (14/12/2010) - ilustracja #1

Najbardziej obecnie rozbudowana kosmiczna gra MMO konsekwentnie się rozwija. Kolejny dodatek, który trafił już na serwery 30 listopada tego roku, nazywa się Incursion i został podzielony na trzy odrębne części.

Pierwszy fragment rozszerzenia zawiera głównie zmiany mechaniki rozgrywki, interfejsu użytkownika oraz niewielkie poprawki graficzne. W ręce graczy oddano również nowy statek kosmiczny – Noctis, który jest przeznaczony do odzyskiwania użytecznych części z wraków (salvage). Dotychczas w tym celu wykorzystywane były inne jednostki, ze zmodyfikowanym ekwipunkiem. Te spełniały oczywiście swoje funkcje, jednak daleko im było do ideału, jaki stanowić ma właśnie Noctis. Pełną listę aktualnych zmian znajdziecie, pod tym adresem, natomiast dokładną rozpiskę wszystkich szczegółów tutaj.

Wiadomo już, że kolejna część dodatku trafi na serwery jeszcze przed świętami, chociaż nie jest do końca jasne, jaka będzie jej zawartość. Najciekawszy będzie chyba jednak ostatni fragment Incursion, który wprowadzi nowy system generowania awatarów. Dokładnie informował o tym Adrian Werner na jednym ze swoich wpisów na gameplay.pl i do tego tekstu odsyłam wszystkich zainteresowanych.

Perpetuum

Przegląd gier MMO (14/12/2010) - ilustracja #2

Jako ludzkość wkraczamy powoli w XXIV wiek i co było do przewidzenia, czynimy to przy prawie kompletnie zużytych zasobach naturalnych. Szczęśliwie staje przed nami kolejna droga ekspansji, a jest nią oczywiście kosmos, a w zasadzie planeta Nia. Mimo, że nadal nie dysponujemy technologią, która pozwoliłaby odbyć podróż na odległość kilkudziesięciu tysięcy lat świetlnych w jakimś sensownym czasie, to z pomocą przychodzą nam przypadkowe odkrycia naukowe. Dzięki nim ludzkość może dokonać przeskoku za pomocą tunelu czasoprzestrzennego. Planeta Nia okazuje się rozwiązaniem wszystkich naszych problemów. Świat jest jednak zamieszkały przez syntetyczną rasę inteligentnych maszyn, które nie zamierzają oddać swojej planety bez walki.

Tak wygląda mniej więcej fabuła stanowiąca wstęp do mocno rozbudowanej gry MMO, której tematyka porusza nie tylko walkę, ale również solidne wątki ekonomiczne, a także zmieniający się dynamicznie wirtualny świat.

Perpetuum zarzucano duże podobieństwa do EVE Online. Po wyeliminowaniu realiów świata gry, cały pomysł na ekonomię, rozwój postaci, czy mechanikę walki wydaje się w dużym stopniu zaczerpnięty z EVE. Muszę przyznać, że faktycznie trudno się kłócić z tym zarzutem, gdyż w pewnych fragmentach rozgrywki podobieństwa są wręcz uderzające. Z punktu widzenia gracza nie jest to jednak złe rozwiązanie. Powielanie dobrych pomysłów w gatunku MMO nie należy do rzadkości, a jeśli realizacja jest przy tym udana, to nam pozostaje się jedynie dobrze bawić.

Przechodząc jednak do samej rozgrywki należy zwrócić uwagę na kilka podstawowych rzeczy. Naszymi poczynaniami sterujemy za pośrednictwem robotów. Ilość dostępnych modeli przekracza w chwili obecnej 30 sztuk, ale każdy z nich może być indywidualnie zmodyfikowany w zależności od potrzeb i czynności jakie chcemy wykonywać.

Nawiązania do EVE są spore, ale ludzie od Perpetuum do wielu kwestii podeszli z odrobinę innej strony niż bardziej renomowany deweloper. Doskonałym przykładem jest tu system zdobywania doświadczenia. W obu przypadkach gracze zdobywają punkty doświadczenia w czasie rzeczywistym, niezależnie od tego co w danym momencie robią. Mogą być nawet poza grą, a punkty i tak są naliczane. Różnica jednak polega na tym, że w EVE najpierw wybieramy konkretną umiejętność, a później gromadzimy punkty, natomiast w Perpetuum najpierw gromadzimy punkty, a potem przeznaczamy je na wybraną umiejętność. Ten drugi system wydaje się odrobinę bardziej elastyczny i zdecydowanie bardziej wybacza ewentualne pomyłki. Jeśli w pierwszym przypadku zapomnimy przypisać odpowiednią umiejętność do nauki, to po prostu tracimy punkty, w drugim nic wielkiego się nie dzieje, możemy to wszystko zrobić później, a punktów doświadczenia nadal będzie przybywać.

W chwili obecnej tytuł Perpetuum jest dostępny wyłącznie w płatnej wersji. Samego klienta gry pobieramy za darmo, ale uruchomienie konta wymaga wpłacenia jednego abonamentu. W przypadku płatności co miesiąc, kwota ta zamyka się w 35 złotych. Prawdopodobnie z czasem zostanie uruchomiony darmowy trial gry, ale teraz nie wchodzi to raczej w rachubę. Powodów jest kilka, ale najważniejszy jest chyba taki, że przy świeżej grze, gwałtowny napływ ludzi bawiących się za darmo, mógłby niekorzystnie wpłynąć na stabilność serwerów. Jeśli więc chcecie sprawdzić Perpetuum, bez wstępnego płacenia, to będziecie musieli odrobinę poczekać. Dostępna jest jeszcze jedna możliwość, a mianowicie gra przez 4 dni, za cenę około 12 złotych. Być może ktoś będzie miał ochotę sprawdzić tę opcję, chociaż trzeba przyznać ze przelicznik czasu gry w stosunku do wydanych pieniędzy, jest tu mocno niekorzystny.

Forsaken World

Przegląd gier MMO (14/12/2010) - ilustracja #3

O tej grze miałem okazję już pisać wcześniej, jednak wtedy była to zapowiedź tytułu, którego nie miałem jeszcze okazji oglądać na własne oczy. Teraz się to zmieniło. Od ponad miesiąca mam dostęp do zamkniętej bety i w miarę możliwości staram się grę testować.

Z zadowoleniem musze przyznać, że szykuje nam się bardzo solidna darmowa produkcja MMO. Mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że jest to najlepsza darmowa gra, w jaką miałem okazję się do tej pory bawić, a fakt, że znajduje się ona obecnie na etapie bety dobrze wróży na przyszłość.

Jeżeli człowiek przyzwyczai się już do wszechobecnej azjatyckiej stylistyki, która przejawia się głównie wyidealizowanymi modelami przedstawicieli obu płci, to rozgrywka jest bardzo przyjemna. Zdecydowanie jest na czym oko zawiesić i gdyby nie fakt, że za obliczem praktycznie każdej roznegliżowanej ślicznotki siedzi prawdopodobnie pryszczaty nastolatek, to w Forsaken World mógłbym się czuć komfortowo.

Tak czy inaczej, gra na pierwszy rzut oka robi bardzo pozytywne wrażenie, które z czasem jeszcze się pogłębia. Przejdźmy sobie zatem do szczegółów i zacznijmy od ciekawego wyboru ras i klas. W ofercie znajduje się pięć różnych nacji i oprócz krasnoludów oraz kamiennych ludzi, pozostałe trzy wyglądają jak zdjęte z okładki playboya i to zarówno w przypadku mężczyzn, jak i kobiet. Oprócz wymienionych mamy zatem elfy, kindred oraz ludzi. Jak widać trafiły się wśród nich dwie nietypowe, czyli kamienni ludzie oraz kindred. Ta pierwsza rasa to potężne, pierwotne istoty zbudowane z kamienia, których zadaniem jest obrona wszelkiego życia. Druga natomiast (kindred) zdecydowanie przypomina elfy, tyle że o dosyć ciemnej karnacji i równie mrocznych charakterach.

Wśród klas również trafiło się kilka niekonwencjonalnych. Jest zatem protektor (tank) dostępny wyłącznie dla kamiennych ludzi oraz strzelec zarezerwowany dla krasnoludów. Ten drugi, to bardzo solidnie prezentujący się wojownik walczący przy użyciu siermiężnej rusznicy. Ponadto wśród nietypowych klas znalazł się także bard – postać nieczęsto spotykana w grach MMO, która przy pomocy magii i melodii walczy z wrogami i wspiera sojuszników. Ostatnia nieprzeciętna postać to wampir, dostępny wyłącznie dla rasy kindred, który w walce posługuje się magią i zadaje obrażenia jednocześnie się lecząc. Oprócz wymienionych pozostały jeszcze cztery klasyczne profesje, są to wojownik, kapłan, mag i zabójca.

W Forsaken World zastosowano kilka interesujących rozwiązań, wśród nich jest dosyć atrakcyjny system eventów, stanowiących coś w rodzaju publicznych zadań. Możemy do nich przystąpić o określonej porze dnia. Spis takich zadań pojawia się w specjalnym panelu i w dowolnym momencie możemy wskazać docelowe miejsce i wybrać się tam, aby wykonać quest. Tutaj uwagę zwraca dosyć specyficzny sposób podróżowania. Zarówno na wspomnianej liście, jak i na mapie świata, a także w treści poszczególnych zadań, możemy wskazać lokacje, a nasza postać automatycznie uda się we właściwym kierunku. Ominie przy tym przeszkody i w miarę bezpiecznie dotrze do celu (nie będzie omijać przeciwników, a jedynie przeszkody terenowe). Dzięki temu nigdy nie znajdziemy się w sytuacji, kiedy nie będziemy wiedzieli co robić. Nawet jeśli ukończymy wszystkie zadania wystarczy skorzystać z kolejnego panelu, by wyszukać aktywne questy w naszej okolicy. Takie wyszukanie dostarczy nam listę postaci niezależnych posiadających dla nas jakieś zadania. Wystarczy wtedy kliknąć na takiego NPC-ta, a nasz podopieczny uda się na jego poszukiwanie.

Forsaken World, to tytuł zdecydowanie wart uwagi. Jeśli ktoś preferuje darmowe MMO, to pozycja wręcz obowiązkowa. Jakiś czas temu na gameplay.pl opublikowałem 10 minutowy film prezentujący rozgrywkę i tworzenie postaci. Wszystkich zainteresowanych odsyłam zatem do odpowiedniego wpisu.

World of Warcraft: Cataclysm

Przegląd gier MMO (14/12/2010) - ilustracja #4

Najważniejszą informację niniejszego przeglądu zostawiłem sobie na koniec. W zeszłym tygodniu w nocy z poniedziałku na wtorek w Europie swoją premierę miał najnowszy dodatek do Warcrafta. Na dzień dzisiejszy była to chyba najlepiej zorganizowana premiera w historii MMO, jednak i tutaj nie obeszło się bez pewnych zgrzytów. Z punktu widzenia systemu, wszystko zostało dokładnie zaplanowane, jednak wkradł się tu nieprzewidywalny czynnik ludzki.

W poniedziałek, dokładnie o północy, miliony graczy zalogowanych w grze otrzymały komunikat „Kataklizm jest już aktywny, konieczny jest reset gry, by mieć dostęp do nowego materiału”. W tym momencie wszyscy rzucili się do resetowania, a następnie do ponownego uruchamiania gry, co sprawiło że serwer logowania doznał poważnej czkawki i niektórzy musieli czekać nawet trzy godziny, by trafić ponownie do Azeroth. Poza tym, osoby które grają na serwerach najbardziej zaludnionych, nawet jeśli przebiły się przez nadwyrężony system logowania, to jeszcze długi czas musiały spędzić w kolejce.

Jeśli chodzi o sam zator, to sytuacja po paru godzinach się unormowała. Co zaś się tyczy kolejek, to najpopularniejsze serwery jeszcze długo będą posiadały ten denerwujący problem. Rozwiązaniem są oczywiście przenosiny na w mniej zaludnione serwery, co też swojego czasu sam zrobiłem i nie żałuję.

Pierwsze godziny zabawy były utrudnione jeszcze z innych względów. W lokacjach startowych dla poziomów 80 i więcej (mimo że były dwie), znalazły się naraz ogromne rzesze graczy, a każdy chciał wykonywać dokładnie te same zadania. Odnalezienie więc przedmiotów, czy bestii do zabicia wymagało prawdziwe sprinterskich umiejętności. Jak wspomniałem jednak na wstępie, to wszystko są czynniki ludzkie, na które trudno coś poradzić.

Zdecydowanie gorsze problemy mieli jednak gracze, którzy grają w Stanach Zjednoczonych. Okazuje się, że na skutek dziwnego błędu, część postaci nie zdobywało doświadczenia, ani za wykonywanie zadań, ani za zabijanie potworów. Wprowadziło to oczywiście masę zamieszania, a amerykańskie fora spuchły od agresywnych i rozżalonych wypowiedzi. Nie wiem, jak to się stało, że te kłopoty ominęły Europę, ale bardzo się z tego powodu cieszę.

A jak wygląda nowy Warcraft? W zasadzie, aby wszystko opisać, trzeba by poświęcić cały Przegląd. Czego nie zamierzam robić. Mogę jednak odesłać Was do recenzji gry opublikowanej na łamach GRYOnline.pl, a także zapowiedzieć rychłą serię poradników, które powinny zainteresować zarówno początkujących graczy, jak i tych bardziej zaawansowanych, ciekawych nowych możliwości, buildów i taktyk w instancjach.

Na temat tytułu powiem tylko jedno. Kataklizm zawiera wszystko to, co oferował World of Warcraft, ale w lepszej, większej i bardziej przystępnej oprawie. Jeśli więc jesteś fanem, to na pewno się nie zawiedziesz. Jeśli natomiast przeciwnikiem, to istnieje szansa, że tym razem gra Cię przekona. Szansa, ale oczywiście bez gwarancji, trzeba samemu zobaczyć i wypróbować.

Poprzednie wydania Przeglądu MMO:

GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.