Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 13 lipca 2010, 12:00

autor: Remigiusz "Rock Alone" Maciaszek

Przegląd gier MMO (13/07/2010)

Zapraszam do kolejnego wydania Przeglądu MMO. Przed nami wciąż jeszcze sporo materiałów z targów E3. W menu po raz pierwszy mamy Rift: Planes of Telara, Vindictus oraz Heroes of Three Kingdoms, oprócz tego nie mogłoby zabraknąć Guild Wars 2, World of Warcraft i Star Wars: The Old Republic.

Poprzednie wydanie Przeglądu zostało niemalże całkowicie zdominowane przez targi E3, dzisiejsze natomiast… nadal będzie stało pod tym samym znakiem. Podczas E3 pokazano bowiem mnóstwo gier MMO. W poprzednim artykule zająłem się tytułami z górnej półki, o których się najwięcej mówi. Dzisiaj natomiast rzucę okiem na pozycje, które cieszyły się odrobinę mniejszym zainteresowaniem, a są warte pewnej uwagi. W menu po raz pierwszy mamy więc Rift: Planes of Telara, Vindictus oraz Heroes of Three Kingdoms, oprócz tego nie zabraknie jeszcze Guild Wars 2, World of Warcraft i Star Wars: The Old Republic.

Jeżeli ktoś śledzi Przeglądy, to pewnie zwrócił uwagę, że kilka artykułów temu pogniewałem się odrobinę na darmowe gry MMO. Nie zmienia to jednak faktu, że takich pozycji przybywa i stanowią one znaczący fragment rynku. Część z opisywanych dzisiaj produkcji, to właśnie tytuły darmowe i chociaż cały czas jestem przekonany, że te za bardzo bazują na dyskretnym pozbawianiu gracza kasy, to jednak rzetelność nakazuje traktować je poważnie oraz poświęcić im co nieco uwagi. Żeby definitywnie zamknąć ten temat chciałbym zwrócić Waszą uwagę na to, że darmowe gry można właściwie podzielić na dwa typy. Jedne mają pewne ograniczenia w ilości pieniędzy, jakie można na nie przeznaczyć miesięcznie, inne natomiast niespecjalnie. Te drugie, to moim skromnym zdaniem bardzo nieprzyjemna pułapka i należy je omijać szerokim łukiem. Tak długo, jak o jakości stworzonej postaci decyduje ilość wydanych pieniędzy, nie należy raczej w ogóle mówić o grze.

Kolejna kwestia, którą chciałbym poruszyć, zanim zacznę na poważnie, to dobór gier do Przeglądu. Wiem, że nie wszyscy są zadowoleni z niektórych propozycji i pewnie nadal pozostaną niezadowoleni, gdyż kryteria się tutaj nie zmieniły. Jak zwykle pierwsze na liście są tytuły cieszące się największym zainteresowaniem. Wiem również, że część czytelników może być już zmęczona nieustannym maglowaniem tematu World of Warcraft czy Star Wars: The Old Republic. Dla tych ostatnich mam niestety smutną wiadomość, również i tutaj nic się specjalnie nie zmieni, a być może, będzie nawet gorzej. Zarówno Blizzard jak i BioWare nie ustają w wysiłkach, by zasypać graczy informacjami na temat swoich gier. Ja ze swojej strony muszę natomiast dokładnie informować o wszelkich nowościach. Bo przecież bądźmy szczerzy - Przegląd MMO, to najlepsze miejsce do publikowania takich właśnie informacji. Jeśli nie tutaj, to gdzie? Czego zatem możecie się spodziewać w przyszłości? Otóż prawie na pewno w skład Przeglądu będzie za każdym razem wchodzić jakiś artykuł o wymienionych wcześniej grach, dodatkowo równie często będą się pojawiać informacje na temat Guild Wars 2 i być może także o APB: All Points Bulletin. Ta ostatnia pozycja mimo mnóstwa skrajnych opinii, cieszy się jednak bardzo dużym zainteresowaniem. Równocześnie polecam Waszej uwadze recenzję APB, którą to grę miałem okazję testować, dosyć intensywnie, przez ostatni miesiąc.

Kończąc wstęp dodam jeszcze, że oczywiście będę się starał, by Przegląd nie został całkowicie zdominowany przez duże, wymienione wyżej tytuły. Jednak gdyby kiedyś tak się właśnie zdarzyło, to będziecie już wiedzieli, dlaczego. Zapraszam do lektury.

Rift: Planes of Telara

Przegląd gier MMO (13/07/2010) - ilustracja #1
Rift: Planes of Telara zapowiada się bardzo ciekawie, czyżby czarny koń na rynku MMO?

Ten tytuł często mi umykał i pewnie nie jestem w tym osamotniony. Jest to bardzo ambitna produkcja, ale na razie nie wzbudza jakiegoś wielkiego zainteresowania. Być może warto, żeby się to w przyszłości zmieniło, chociaż projekt jest planowany na rok 2011, więc nie ma tu raczej wielkiego pośpiechu. O co chodzi w grze? Otóż jest to MMO fantasy, więc środowisko zdecydowanie znane wszystkim graczom MMO. Fabuła również nie należy do wyjątkowo skomplikowanych – ot, mroczne siły atakują świat Telary, a zadaniem graczy jest stawianie im oporu. Ciekawy, chociaż może nie nowatorski, jest sposób, w jaki wrogowie przedostają się do świata gry. Mianowicie wykorzystują w tym celu portale (przetoki – jeśli ktoś, tak jak ja, ma skojarzenia z twórczością Raimonda E. Feista). Te otwierają się w przeróżnych miejscach, łącząc Telarę ze sferami żywiołów, a więc ognia, powietrza, ziemi i wody, ale także życia i śmierci. Po otwarciu przejścia między światami rozpoczyna się inwazja, którą gracze mogą odeprzeć lub nie. W pierwszym przypadku są oczywiście nagrody, w drugim świat gry doświadcza wielu nieprzyjemnych zdarzeń, a zadaniem graczy będzie usuwanie ich skutków. Jak to się będzie odbywać z technicznego punktu widzenia? Jeszcze dokładnie nie wiadomo, ale zapowiedzi prezentują się obiecująco. Same inwazje będą się odbywały na zasadzie dynamicznych zdarzeń (eventów), a gracze będą do nich przyłączani jeśli znajdą się w pobliżu. Wiąże się to z automatycznym grupowaniem graczy w rajdy, co pozwoli przyspieszyć cały proces i łatwiej koordynować działania grupowe.

W grze nie zabraknie bogatego PvP, a do wyboru otrzymamy jedną z dwóch frakcji. Guardians, którzy uważają się za wybrańców bogów oraz Defiant, którzy dla odmiany, obwiniają bogów za wszelkie kłopoty, jakie spadły na Telarę. Wiadomo już także, że dostępne będą dwa typy serwerów, pierwszy z otwartym PvP, a drugi z ograniczonym, dla graczy bardziej skupionych na rozgrywce PvE.

Kolejna rzecz zwracająca uwagę to bardzo rozbudowane klasy, opierające się na tzw. systemie dusz. Do wyboru otrzymamy cztery podstawowe klasy: Warrior, Cleric, Mage i Rogue. Podczas zabawy będzie można zdobywać dusze odpowiadające różnym specjalizacjom (podklasom), będące rozszerzeniem podstawowej klasy. I tak przykładowo Rogue będzie mógł się rozwinąć w następujących kierunkach: Nightblade - który korzysta ze skradania i zaskoczenia, ale jest słabszy w dłuższych walkach; Ranger - ekspert w walce dystansowej, wykorzystujący zwierzęcego sojusznika jako wsparcie; Blade Dancer - który w walce na bezpośrednim dystansie, wykorzystuje umiejętności specjalne znacząco podnoszące jego odporność na obrażenia. Czwarty, ostatni kierunek pozostaje jeszcze tajemnicą twórców. Jak widać, każda nadrzędna klasa ma przypisane po 4 specjalizacje dodatkowe. Istotą całego systemu nie jest jednak bogaty wybór (mamy tu bowiem praktycznie 16 różnych klas), ale możliwość wykorzystywania różnych umiejętności z poszczególnych specjalizacji. Krótko mówiąc sami budujemy swoją klasę postaci, posługując się szeregiem przeróżnych umiejętności. Każdy więc może stworzyć dla siebie idealnego bohatera. Brzmi to wszystko po prostu fantastycznie, chociaż od razu zaczynam sie zastanawiać, jak diabelnie trudno będzie ten system zbalansować do PvP.

Więcej informacji na ten temat przygotuję również w przyszłym Przeglądzie, a tymczasem wszyscy spragnieni wiadomości na temat tej gry mogą skorzystać z poniższych linków. Prowadzą one do oficjalnej strony produkcji, gdzie omawiane dzisiaj kwestie zostały dosyć dokładnie opisane.

  1. Frakcje;
  2. Klasy;
  3. Przetoki i żywioły.

World of Warcraft: Cataclysm

Przegląd gier MMO (13/07/2010) - ilustracja #2
Beta Kataklizmu nabiera rozpędu, jest już dużo nowych rzeczy, ale sporo jeszcze przed nami.

Dobre pół roku temu pisałem sporą zapowiedź World of Warcraft: Cataclysm, a teraz okazuje się, że praktycznie cały materiał w niej zawarty, jest już niewiele wart. W przeciągu ostatniego miesiąca w zapowiedziach Blizzarda zmieniło się tak wiele, że zdecydowanie ciężko za tym nadążyć. Pisząc coś dzisiaj, ryzykuję, że w momencie publikacji cały materiał może już być nieaktualny. Chociaż i tak raczej mnie to nie zrazi, tym bardziej, że najnowsze zapowiedzi deweloperów zdają się być bardzo ciekawe.

Część nowości mogliście już przejrzeć w poprzednim Przeglądzie. Pisałem wówczas o zupełnie nowym podejściu do zdobywania poziomów przez gildię czy rezygnacji z obiecującej Ścieżki Tytanów (Path of Titans). Dzisiaj napiszę odrobinę o najświeższej propozycji Blizzarda, czyli o absolutnej przebudowie talentów. Wiem, wiem - o tym mowa była już wcześniej, ale tak radykalnej zmiany nikt się chyba nie spodziewał. Najważniejsze jest to, że z 71 punktów, jakimi mieliśmy dysponować na 85 poziomie, pozostanie zaledwie 41, ale przy tym drzewka talentów również zostaną zdecydowanie zmniejszone. Nowe postacie będą otrzymywać tylko 1 punkt talentów na każde dwa poziomy doświadczenia (począwszy tradycyjnie od 10 poziomu). Poziom 10 będzie bardzo istotny, ponieważ już wtedy wybierzemy specjalizację i otrzymamy najważniejszy talent w wybranym drzewku. Wśród tych znaczących znajdą się takie pozycje jak Mortal Strike, Earth Shield czy Shadow Form (oczywiście dla odpowiednich klas). Dodatkowo drzewka poboczne zostaną odblokowane dopiero po wydaniu w podstawowym 31 punktów.

Wygląda ciekawie, ale i niepokojąco, prawda? Skąd takie poważne zmiany? Otóż według Blizzarda cały system talentów zawierał mnóstwo niepotrzebnych i nudnych elementów. Aktualny układ z bety Kataklizmu ograniczał część tych talentów, jednak nie było to rozwiązanie, które satysfakcjonowałoby deweloperów. Teraz możemy się więc spodziewać kompletnej czystki kiepskich pozycji, a na ich miejscu pojawią się tylko te, które będą ciekawe i znacząco wpłyną na rozgrywkę lub też dostarczą nowych zdolności. Osobiście podpisuje się pod tym rozwiązaniem obiema rękami, ale na ostateczną ocenę trzeba poczekać, aż zobaczymy jakieś wstępne projekty drzewek. W tej chwili wszelkie opinie byłyby raczej palcem na wodzie pisane. Jedna rzecz, która bardzo mi się podoba, to wspomniane wcześniej ważne talenty. Uzyskanie ich na 10 poziomie znacząco wpłynie na prowadzenie rozgrywki i prawdopodobnie ułatwi sam proces zdobywania następnych poziomów. Teraz nie trzeba czekać do 60 poziomu, aby wreszcie poczuć, jaką gra się klasą. Wspomniany Mortal Strike uzyskany tak szybko, da od razu wrażenie gry Warriorem ze specjalizacją Arms. Bardzo, bardzo dobrze, jeśli kogoś interesuje moje zdanie.

To tyle jeśli chodzi o mechanikę na dzisiaj, a zapewniam, że jeszcze sporo będzie do omówienia w przyszłości. Teraz pozwolę sobie na wstępną relację ze startowych lokacji Kataklizmu. Miałem już okazję rzucić okiem na tereny Worgenów, Goblinów oraz nową strefę Trolli i szczerze powiem, że wygląda to znakomicie. Po pierwsze te tereny totalnie się między sobą różnią nie tylko wyglądem, ale również rodzajem zadań. Uczestnicząc w questach ma się od początku świadomość istnienia jakiejś większej fabuły, w której pełnimy ważną rolę. Sposób prowadzenia zadań, a co najważniejsze ich rozwiązanie, jest w każdym wypadku zupełnie inaczej przeprowadzone. Mam wrażenie, że stanie się popularne tworzenie dodatkowych postaci tylko po to, żeby zobaczyć nowe startowe lokacje. Nie miałem jeszcze okazji zobaczyć nowych questów poza początkowymi, ale jeśli wszystko zostało zrobione z podobnym zaangażowaniem, to szykuje się naprawdę masa wyśmienitej zabawy. Kusi mnie, żeby opowiedzieć, jak wyglądają zadania zamykające poszczególne lokacje startowe, ale nie chciałbym komuś zepsuć zabawy.

Lokacja Worgenów to bardzo mroczny miejski teren, niezbyt duży. Większość zadań odbywa się na niewielkim zabudowanym obszarze, gdzieś w piwnicach, między kamienicami lub na dachach budynków. U Goblinów sytuacja jest skrajnie odmienna. Zabawa toczy się na sporej wyspie, która jest na tyle duża, że do poruszania się otrzymujemy specjalny wehikuł. Tutaj jest zdecydowanie bardziej wesoło, Gobliny to zabawna, ale i chciwa zgraja, a ich perypetie bywają komiczne. Dla odmiany Trolle otrzymują teren średnich rozmiarów, większy niż Gilneas City - Worgenów, a trochę mniejszy niż Kazan - Goblinów. Co ciekawe mimo, że Trolle nie są nową rasą, to ich lokacja startowa i opowiedziana tam historia należy chyba do najciekawszych. W zasadzie można dosyć bezpiecznie zakładać, że ta ocena w jakimś stopniu wynika z mojej sympatii do tych pokrzywionych humanoidów, ale i tak będę się raczej przy tym upierał.

Vindictus

Przegląd gier MMO (13/07/2010) - ilustracja #3
Vindictus to sporo szybkiej dynamicznej akcji w niezłej oprawie

Vindictus to kolejna produkcja Nexusa, znanego na rynku producenta i wydawcy darmowych gier MMO. Nexus stanowi przy okazji sieć, w oparciu o którą działa kilka prostszych tytułów MMO, wśród nich znajdziemy Maplestory czy Dungeon Fighter Online. Nie są to gry ani specjalnie znane, ani wyjątkowo popularne, jednak cieszą się pewnym zainteresowaniem. Vindictus to pierwsza „ambitna” gra tworzona pod egidą tej sieci. Pod słowem „ambitna” mam tu na myśli darmową grę MMO nowej generacji, czyli taką, która zawartością i oprawą audiowizualną mogą konkurować z płatnymi produkcjami . Wśród nich można umieścić m.in. Allods Online, Forsaken World czy Battle of the Immortals.

Film zaprezentowany podczas targów E3, znajdziecie pod tym adresem. To bardzo solidna robota i robi odpowiednio dobre wrażenie. Gra znajduje się obecnie w fazie zamkniętych beta testów, do których można się zgłosić za pośrednictwem oficjalnej strony. Jako że darmowe gry bywają w tej materii wyjątkowo otwarte, to zainteresowanym polecam skorzystać z okazji i wysłać aplikację.

O grze można już co nieco powiedzieć. Sama fabuła jest dosyć prosta, opowiada o ludziach oraz ich potwornych wrogach, o mrocznej bogini oraz o mitycznym raju. Ogromny nacisk w grze położono na nowoczesny, pełen akcji styl prowadzenia walki. Nie będzie tutaj wybierania wrogów za pomocą myszki, jest tylko radosne, krwawe i pełne entuzjazmu wymachiwanie mieczem, toporem, sztyletami i ciskanie zaklęciami we wszystko, co się nawinie w zasięg broni. Próbkę akcji możecie zobaczyć tutaj. Jak widać na filmie, zapowiedzi deweloperów mogą się okazać bardzo bliskie rzeczywistości. Oby, dzięki temu fani darmowych produkcji naprawdę będą mieli na co czekać.

Guild Wars 2

Przegląd gier MMO (13/07/2010) - ilustracja #4
Czym jeszcze zaskoczy GW2?

Od czasu ujawnienia, że Guild Wars 2 będzie pełnoprawną grą MMO z otwartym światem, trudno o większą sensację. Kolejne informacje pojawiające się na temat gry, nie będą już raczej powodowały takich emocji, chociaż oczywiście z uwagą będę śledził kolejne przecieki, tudzież kontrolowany wypływ informacji.

Ostatnimi czasy przedstawiono dwie ciekawe wiadomości. Po pierwsze: wraz z prezentacją klasy Warrior został ujawniony tzw. system traitów. Za ich pośrednictwem będzie można poprawiać wybrane umiejętności naszej postaci. Jest to w zasadzie coś na kształt specjalizacji, wybór wspomnianych traitów będzie kluczowy przy określaniu ostatecznej budowy postaci. W tej chwili nie ujawniono jeszcze żadnych szczegółów, które pozwoliłyby mi jakoś sensownie opisać ten system. Tak czy siak, wspomniany mechanizm będzie funkcjonował w połączeniu z atrybutami i umiejętnościami postaci, a dobór poszczególnych cech będzie decydował, jakie będzie ostateczne przeznaczenie stworzonej przez nas postaci. Cały system został do pewnego stopnia opisany na oficjalnej stronie produkcji, jednak to jest ten typ mechaniki, który jest łatwy do zastosowania, a diabelnie trudny do opisania. Zamiast więc bawić się w jakieś wnikliwe definicje poczekajmy, aż będzie okazja, aby zobaczyć go w działaniu.

Kolejna informacja z dwóch, o jakich wspomniałem na początku, dotyczy luźnych i relaksujących aktywności, których będziemy się mogli zająć w Guild Wars 2. Oprócz udziału w fabule i w walce, dane nam będzie również spędzić trochę czasu podczas różnych festynów. Cóż będzie tam można robić? Otóż grać na instrumentach, brać udział w bijatykach czy popisywać się celnością na strzelnicy. Czyli w zasadzie relaksować i cieszyć się życiem. Dokładne informacje na ten temat znajdziecie w tekście Adriana Wernera: W Guild Wars 2 na graczy czekają bójki, festyny, instrumenty muzyczne i inne tego typu atrakcje, który serdecznie polecam.

Heroes of Three Kingdoms

Przegląd gier MMO (13/07/2010) - ilustracja #5
Nie często zdarza się aby trzonem gry MMO była bitwa. Warto więc przyjrzeć się bliżej tej nietypowej pozycji.

To kolejny darmowy projekt, który na razie w postaci filmu, zaprezentowano podczas targów E3. Heroes of Three Kingdoms jak większość obecnych na rynku darmowych gier MMO, trzyma się typowej azjatyckiej konwencji. Jest więc charakterystyczna, bardzo kolorowa oprawa graficzna, mnóstwo widowiskowych efektów specjalnych, ale przy tym dosyć niekonwencjonalne podejście do fabuły, które wzbudziło moje zainteresowanie.

Omawiana gra jest oparta na autentycznych wydarzeniach zaczerpniętych z historii Chin. Dokładnie mowa tutaj o erze Trzech Królestw, kiedy to stronnictwa Wei, Shu i Wu walczyły o władzę. Gracze uzyskają możliwość dołączenia do jednej z trzech stron konfliktu, aby wesprzeć ją w walce. Ta będzie się odbywać poprzez szereg bitew, zorganizowanych na zasadzie instancjonowanych battlegroundów. To mechanika znana chociażby z Warcrafta czy Warhammera.

Interesująco zapowiada się system rozwoju postaci oraz produkcji uzbrojenia. W pierwszym przypadku deweloperzy proponują szeroki zakres tytułów uzyskiwanych jako nagrody za osiągnięcia w grze. To właśnie tytuły będą decydować o umiejętnościach postaci, używanych przedmiotach, a nawet o wyglądzie zewnętrznym. Te wyróżnienia będą uzyskiwane nie tylko podczas rozwoju postaci, czy samej walki, ale także dzięki zdobywaniu reputacji w różnych frakcjach. Jeśli natomiast chodzi o wytwarzanie przedmiotów, to gracze uzyskają dostęp do 18 typów oręża, które będzie można własnoręcznie zbudować, a także zmodyfikować dzięki odkrywaniu nowych technologii. Te ostatnie stanowią jeden z ważniejszych aspektów rzemiosła, jakie pojawi się w grze. Co ciekawe cały system klas oparty jest na różnych modelach broni, w ten sposób więc uzyskujemy właśnie 18 klas dostępnych w grze. Realistyczne podejście do walki spełnia w produkcji bardzo ważną rolę, z tego powodu w procesie motion capture użytym przy tworzeniu animacji, brali udział autentyczni mistrzowie sztuk walki. Oczywiście w grze oprócz klasycznej bijatyki przy użyciu mnóstwa zabójczych narzędzi nie zabranie także magii. Na tym etapie kończą się więc historyczne podobieństwa, jednak mimo to oparcie większości fabuły na faktach jest nietypowym, ale całkiem dobrym pomysłem.

Podobnie jak opisywany odrobinę wcześniej Vindictus, również Heroes of Three Kingdoms będzie działać w oparciu o sieć darmowych gier MMO. Tym razem mowa tu o Perfect World Entertainment. Wśród niezłych tytułów znajdują się tam również takie pozycje jak Forsaken World czy Battle of the Immortals.

Star Wars: The Old Republic

Przegląd gier MMO (13/07/2010) - ilustracja #6
Maksymalny poziom w SWTOR będzie dopiero początkiem zabawy.

Od E3 minął już prawie miesiąc, a na temat Star Wars: The Old Republic nie ma żadnych nowych oficjalnych informacji. Przy postawie, jaką do tej pory wykazywał się deweloper, jest to sytuacja niezwykła i sama w sobie zasługuje pewnie na wyróżnienie. Dotychczas bowiem nie było praktycznie tygodnia bez jakiejś wiadomości o grze.

Szczęśliwie w moje łapczywe ręce wpadło parę wiadomości zdobytych z innych źródeł, którymi z radością się podzielę. Po pierwsze wrócę odrobinkę do wspomnianych targów, ale za pośrednictwem serwisu darthhater.com, którego twórcy są fanatycznie oddani Star Wars: The Old Republic. Potrafią przeanalizować każdy detal, każdy obrazek czy film w grze, aby uzyskać jak najwięcej rzeczowych informacji. Tym razem wzięli na warsztat materiał uzyskany podczas targów E3 i poddali go skrupulatnej analizie. Efekt tej pracy znajdziecie pod tym adresem. Dla fanów tytułu pozycja obowiązkowa, innych może odrobinę znudzić mocno analityczne podejście do tematu.

Druga z wiadomości, należy raczej do tych z gatunku „oczywista oczywistość”, ale warto ją tutaj przytoczyć, by nie pozostawić żadnych wątpliwości. Otóż w SWTOR znajdzie się mnóstwo materiału dla osób, które osiągnęły maksymalny poziom doświadczenia. O ile, jak wspomniałem, sam fakt to żadna niespodzianka, o tyle sposoby na znalezienia zajęcia maksymalnie „wypakowanym” postaciom mogą być różne. Spekuluje się wręcz o postępującym podnoszeniu maksymalnego poziomu, chociaż osobiście daleki jestem, by tym akurat pomysłom przyklasnąć. Tak czy inaczej, deweloperzy z BioWare z absolutnym przekonaniem zapewniają, że zawartości na końcowym etapie gry będzie bardzo dużo i jest mało prawdopodobne by gracze mogli się tam nudzić. W najbliższym czasie na łamach incgamers.com pojawi się wywiad z Jamsem Ohlenem (głównym projektantem gry), w którym będą między innymi omawiane te właśnie zagadnienia. Zamierzam oczywiście wszystko śledzić na bieżąco, a nowy materiał, który pewnie będzie wart uwagi, przygotuję na potrzeby przyszłego Przeglądu MMO.

Jakiś czas temu pojawiły się plotki, jakoby ruszyły pierwsze testy SWTOR, a niedawno ta informacja została potwierdzona przez BioWare. Zgłoszenia, o ile ktoś jeszcze tego nie zrobił, można wysyłać pod tym adresem, gdzie również zostało zamieszczone obszerne FAQ, z którym warto się zapoznać. W chwili obecnej publikowanie wszelkich materiałów na temat gry jest zabronione, ale jak to bywa możemy się pewnie spodziewać rychłego wypływu ciekawych informacji.

Kataklizm w wersji wideo

Przegląd gier MMO (13/07/2010) - ilustracja #7
Zabawny komentarz i mnóstwo rzetelnych informacji.

Na koniec chciałbym Wam jeszcze polecić pewien kanał youtube. Rzecz jest zdecydowanie warta uwagi, szczególnie jeśli ktoś nie może się doczekać najnowszego dodatku do World of Warcraft. Jest sobie pewien gość, przedstawiający się jako TotalBiscuit, który opublikował kilka rewelacyjnych filmów z bety Kataklizmu. Przyjemnie się to ogląda i równie przyjemnie słucha. Jeżeli nie jest Wam obcy język angielski, to gwarantuję, że będziecie się dobrze bawić.

Poprzednie wydania Przeglądu MMO: