Przyszłość marki Punisher stoi pod znakiem zapytania. Wszystko przez to, że ludzie wykorzystywali znamienny dla superbohatera symbol czaszki podczas protestów w Waszyngtonie sprzed tygodnia.
Niedawny szturm na Kapitol Stanów Zjednoczonych z pewnością zapisał się już we współczesnej historii USA. Protestujący wdarli się do jednego z najważniejszych budynków w Waszyngtonie, a zdjęcia z całego wydarzenia obiegły cały Internet. Ostatnio zauważono, że część tłumu nosiła na swoich ubraniach charakterystyczną czaszkę nawiązującą do Punishera – marvelowskiej postaci, która samodzielnie wymierzała sprawiedliwość, zabijając wszystkich groźnych przestępców na swojej drodze. Dowodem jest chociażby poniższa fotografia (via Newsweek).
Do wspomnianej sytuacji odniósł się jeden ze współtwórców komiksów o Punisherze, Garth Ennis. Skrytykował on postawę rewolucjonistów i sposób, w jaki użyli charakterystycznego komiksowego symbolu, twierdząc, że całkowicie rozminęli się z jego znaczeniem (via Syfy Wire):
Mówiłem to już kilkukrotnie – nikt tak naprawdę nie chciałby być Punisherem. Nikt nie chciałby złożyć trzech wizyt na froncie wojennym, z których jedna kończy się katastrofalnie, następnie wrócić do domu i zobaczyć swoją rodzinę, którą rozstrzelano z karabinu maszynowego na kawałeczki, a resztę życia spędzić na zimnej, ponurej i bezdusznej rzezi.
Ludzie noszący logo w tym kontekście oszukują samych siebie, podobnie jak policjanci, którzy nosili je latem. To, czego tak naprawdę chcą, to nosić pozornie przerażający symbol na koszulce, trochę się powygłupiać i rozluźnić, a potem wrócić do domu, do żony i dzieci, do codziennego życia. Te półgłówki machające w środę „Gwiazdami i pasami” podczas inwazji na Kapitol nie mają pojęcia, co oznacza znak Punishera.
I choć Garth Ennis ma zapewne rację, tak inni współautorzy Punishera, Kevin Maurer oraz Mitch Gerads, patrzą na całe to zamieszanie ze zgoła innej perspektywy. Doszli oni bowiem do wniosków na Twitterze, że nieważne, co początkowo miała symbolizować ta czaszka, Marvel powinien się od niej odciąć i zrezygnować z dalszego rozwoju tegoż bohatera, aby nie dawać tłumowi pretekstu do dalszego szerzenia nienawiści.
Oczywiście opinie te pobudziły resztę internautów do intensywnej dyskusji na temat stosowności dalszego rozwoju Punishera. A Wy co o tym myślicie? Czy Marvel powinien zareagować na wydarzenia w USA i stosunek protestujących do symbolu sprawiedliwości Franka Castle’a? Napiszcie w komentarzach.
Serial:Marvel: Punisher(Marvel's The Punisher)
premiera: 2017kryminałdramatakcjaprzygodowy
Anulowany Sezonów: 2 Odcinków: 26
Opracowany przez Steva Lightfoota kryminalny serial akcji, będący częścią MCU. Frank Castle, dręczony traumatycznymi wspomnieniami, postanawia dokonać krwawej zemsty na oprawcach swojej rodziny. Marvel: Punisher to kryminalny serial akcji, wchodzący w skład franczyzy Marvela i opracowany na bazie komiksów Gerry’ego Conwaya, Johnny’ego Romity i Rossa Andru. Głównym bohaterem tytułu jest Frank Castle a.k.a. Punisher (grany przez Jona Bernthala), który postanawia dokonać krwawej zemsty na mordercach swojej żony i dzieci. Jak się okazuje jego prywatna misja to zaledwie wierzchołek góry lodowej, mężczyzna zostaje bowiem wplątany w spisek daleko wykraczający poza nowojorski półświatek.
4

Autor: Karol Laska
Swoją żurnalistyczną przygodę rozpoczął na osobistym blogu, którego nazwy już nie warto przytaczać. Następnie interpretował irańskie dramaty i Jokera, pisząc dla świętej pamięci Fali Kina. Dziennikarskie kompetencje uzasadnia ukończeniem filmoznawstwa na UJ, ale pracę dyplomową napisał stricte groznawczą. W GOL-u działa od marca 2020 roku, na początku skrobał na potęgę o kinematografii, następnie wbił do newsroomu, a w pewnym momencie stał się człowiekiem od wszystkiego. Aktualnie redaguje i tworzy treści w dziale publicystyki. Od lat męczy najdziwniejsze „indyki” i ogląda arthouse’owe filmy – ubóstwia surrealizm i postmodernizm. Docenia siłę absurdu. Pewnie dlatego zdecydował się przez 2 lata biegać na B-klasowych boiskach jako sędzia piłkarski (z marnym skutkiem). Przesadnie filozofuje, więc uważajcie na jego teksty.