Asha Sharma stawia sprawę jasno. „W krótkim odstępie czasu Game Pass stał się zbyt drogi dla graczy, dlatego potrzebujemy lepszego rozwiązania”. Na to potrzeba jednak trochę czasu.
W marcu informowaliśmy Was, że nowa CEO Microsoft Gaming, Asha Sharma, rozważa tańsze warianty subskrypcji Game Pass i rozmawia z Netflixem o ewentualnej współpracy w tej materii. Wygląda na to, iż plan ten rzeczywiście zostanie wdrożony, choć trochę na to poczekamy.
Otóż serwis The Verge miał dotrzeć do wewnętrznej notatki rozesłanej do pracowników właśnie przez Ashę Sharmę. Jej treść brzmi ponoć następująco:
Game Pass jest kluczowy dla growych wartości Xboxa. To również oczywiste, że jego obecny model nie jest ostateczny. W krótkim odstępie czasu Game Pass stał się zbyt drogi dla graczy, dlatego potrzebujemy lepszego rozwiązania. W dłuższej perspektywie rozwiniemy Game Pass w bardziej elastyczny system, którego testowanie i poznawanie zajmie trochę czasu.
Asha Sharma nawiązuje tu oczywiście do ogromnej podwyżki ceny Game Passa ogłoszonej w październiku 2025 roku, w ramach której najtańszy pakiet podrożał z 29 zł miesięcznie na 36,99 zł, a najdroższy, Ultimate, z 73,99 zł miesięcznie aż na 114,99 zł (o ponad 50%). Mówiło się wówczas, iż było to w jakimś stopniu spowodowane udostępnianiem na premierę nowych odsłon Call of Duty, lecz w ostatnich dniach pojawiły się doniesienia, jakoby Microsoft planował z tym skończyć. Ewentualna obniżka ceny Game Passa może być więc związana z tą domniemaną zmianą w ofercie i mieć na celu załatanie rosnącej dziury w przychodach.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.