Marathon postawi na długoterminową narrację współtworzoną z graczami, przy czym Bungie chce uniknąć jednego problemu z Destiny 2.
Twórcy Marathon chcą opowiedzieć historie na lata, lecz to gracze w dużej części ukształtują dalszą narrację futurystycznej strzelanki.
Mimo problemów studio Bungie stawia sprawę jasno: zespół podchodzi do strzelanki zgodnie z jej nazwą, traktując ją jako długodystansowy projekt. Stąd różne eksperymenty, kolejne aktualizacje oraz – jak się okazało w wywiadzie dla serwisu Games Radar – dalekosiężne plany związane z warstwą fabularną Marathonu.
Julia Nardin, reżyserka kreatywna gry, zdradziła, że Bungie ma mniej więcej ustalony kierunek, w którym podąży historia Marathonu w najbliższych latach. „Mniej więcej”, bo – wzorem twórców Helldivers 2 – deweloperzy chcą, by działania graczy wpłynęły na kolejne wydarzenia. Jak twierdzi, to jeden z elementów „magii gier-usług”.
Wiemy, w jakim kierunku chcemy pójść z fabułą na kilka lat do przodu, ale nie chcę mówić, że mamy wszystko zupełnie ustalone, bo zależy nam, by nasi gracze pomogli ją ukształtować.{cytat}
Oczywiście pewne elementy pozostaną niezmienione, wliczając w to wstępne tło fabularne (tj. wydarzenia sprzed rozpoczęcia akcji Marathonu), aczkolwiek i tu Bungie planuje nie rozbudowywać narracji przez wprowadzanie kolejnych wskazówek co do tego, co wydarzyło się na planecie Tau Ceti IV.
Takie założenie ma oczywiste zalety, mocno angażujące graczy (znów: Helldivers 2 pokazało to dobitnie m.in. obroną Super Ziemi). Jest tylko jeden problem, który zresztą znamy z Destiny 2: w miarę rozbudowania tła fabularnego razem z graczami nowicjusze mogą mieć kłopot z nadrobieniem zaległości. Najwyraźniej Bungie zdaje sobie z tego sprawę. Nardin podkreśliła, że każdy gracz powinien móc dołączyć do zabawy w Marathonie w dowolnym momencie i móc odkrywać niuanse fabularne gry, nie tylko najnowsze, ale i te starsze.
{cytat}Ważne jest również to, by gracze mogli dołączyć do Marathonu w dowolnym momencie. Zawsze powinni móc odkrywać tajemnice przeszłości Tau Ceti, jednocześnie doświadczając jej teraźniejszości. Chcemy, by każdy sezon stanowił nowy punkt wejścia i by nowi gracze mogli zrozumieć, co się dzieje, niezależnie od tego, jak długo już gramy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).