Blizzard opublikował garść statystyk dotyczących najnowszego dodatku do Diablo 4. Okazuje się, że Czarnoksiężnik cieszył się wyraźnie większym zainteresowaniem niż Paladyn.
Od premiery Diablo IV: Lord of Hatred minął już ponad miesiąc, więc Blizzard miał sporo czasu, aby zebrać interesujących dane. Teraz firma opublikowała skromną infografikę dotyczącą zabójstw i śmierci graczy oraz rozkładu popularności nowych klas.
Głównym antagonistą dodatku Lord of Hatred jest Mefisto, a walka z nim należy do jednej z najciekawszych w Diablo IV. Pan Nienawiści całkiem nieźle radzi sobie z graczami, ponieważ od premiery pokonał ich już 704 tysiące razy. Nie umywa się to jednak do łącznej liczby potworów zabitych przez społeczność – ta wynosi aż 392 miliardy. To imponujące statystyki, choć nie powinny zaskakiwać, biorąc pod uwagę popularność Diablo.
Interesująco prezentują się również dane dotyczące wybieranych klas. Przypomnijmy, że Lord of Hatred wprowadził dwie nowe postacie – Czarnoksiężnika oraz Paladyna. Według statystyk Blizzarda większą popularnością cieszył się ten pierwszy. Wybrało go aż 2,1 miliona graczy, podczas gdy Paladyna „jedynie” 1,4 miliona.
Wyraźnie widać więc, kto był faworytem graczy, ale z czego to wynika? Możliwe, że najzwyczajniej w świecie projekt Czarnoksiężnika przypadł do gustu większej liczbie osób. Nie bez znaczenia pozostaje też jednak fakt, że Paladyn został udostępniony osobom, które zakupiły dodatek w przedsprzedaży, już na kilka miesięcy przed premierą. Ponieważ statystyki biorą pod uwagę wyłącznie okres po premierze, część graczy miała już za sobą testowanie świętego wojownika.
Przypomnijmy, że do Diablo 4 zmierza obecnie 14. sezon, którego nowości poznaliśmy jeszcze pod koniec maja. Spotkał się on jednak z mieszanym odbiorem graczy ze względu na kontrowersyjne zmiany.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).