Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 25 czerwca 2015, 10:32

autor: Adrian Werner

Pierwsza wersja Dooma została skasowana, bo za bardzo przypominała Call of Duty

Szef firmy Bethesda zdradził dlaczego po kilku latach prac skasowano pierwszą wersję czwartej odsłony cyklu Doom. Okazuje się, że zbytnio przypominała ona współczesne wojenne FPS-y pokroju Call of Duty i Battlefield, co nie pasowało do tradycji serii.

Pierwsza wersja czwartego Dooma mocno odbiegała od tradycji cyklu. - Pierwsza wersja Dooma została skasowana, bo za bardzo przypominała Call of Duty - wiadomość - 2015-06-25
Pierwsza wersja czwartego Dooma mocno odbiegała od tradycji cyklu.

Podczas tegorocznych targów E3 pokazano po raz pierwszy Doom, czyli kolejną odsłonę jednej z najważniejszych serii FPS w historii. Osoby śledzące doniesienia związane ze studiem id Software wiedzą, że cykl deweloperski tego projektu był niezwykle burzliwy. Prace nad grą rozpoczęto w 2008 roku, a przez kolejne lata docierały do nas regularnie informacje o możliwym zaprzestaniu produkcji oraz kolejnych problemach w zespole. W końcu dowiedzieliśmy się, że firma Bethesda postanowiła skasować ten tytuł i nakazała rozpoczęcie dewelopingu od nowa. Wtedy decyzję tę motywowano niezadowalającą jakością, ale teraz poznaliśmy więcej konkretów odnośnie prawdziwych przyczyn takiego stanu rzeczy.

Okazuje się, że głównym powodem nie była tylko jakość gry, ale również fakt, że w ogóle nie przypominała ona wcześniejszych odsłon. Prezes firmy Bethesda, Pete Hines, opisuje tę pierwszą wersję jako Call of Doom lub BattleDoom, co oznacza, że była ona zbyt podobna do współczesnych wojennych FPS-ów pokroju Call of Duty i Battlefield. W zeszłym miesiącu ukazał się krótki materiał video ze skasowanej edycji i to, co na nim widać pasuje do słów Hinesa. Filmik pokazywał licznych wirtualnych towarzyszy, sceny walki toczone na ulicach miast oraz mocno oskryptowane filmowe sekwencje.

Pete Hines dodał, że pierwotna wersja była zdecydowanie zbyt wolna i mało brutalna. Nie posiadała widocznych na pokazie z E3 sekwencji wykańczania wrogów i była zaprojektowana tak, że gracz zmuszony był do ostrożnej rozgrywki, a czasem nawet korzystania z osłon. W rezultacie produkcja sprawiała wrażenie zupełnie innej gry, na którą jedynie pośpiesznie nałożono skórkę zainspirowaną cyklem Doom.

To, co zademonstrowano na E3 zdecydowanie bardziej przypomina klasycznego Dooma, a i tak część fanów wyraziła swoje niezadowolenie z niektórych wprowadzonych zmian. Nie trudno więc sobie wyobrazić jakie oburzenie wywołałoby pokazanie klona Call of Duty, w którym wrodzy żołnierze zastąpieni byliby przez demony. Wydaje się więc, że Bethesda podjęła zdecydowanie dobrą decyzję.

Przypomnijmy, że Doom zmierza na pecety oraz konsole PlayStation 4 i Xbox One. Premiera zaplanowana została na przyszły rok.

  1. Doom – oficjalna strona gry