Gracze przetestowali najnowszy model DLSS-a 4.5. Nie wszystkie elementy przypadły społeczności do gustu, ale jest to krok naprzód.
Gracze wyodrębnili pliki testowe DLSS-a 4.5 z bety Call of Duty Modern Warfare 4. Postanowili wykorzystać okazję, by przetestować nową wersję upscalera w innych popularnych grach, takich jak Cyberpunk 2077 i Alan Wake 2. Opublikowany model DLSS-a poprawia błędy poprzedników i wpływa na wygląd postaci, co nie wszystkim graczom przypadło do gustu. Niektórzy uważają jednak, że szum wokół wycieku jest wyolbrzymiony.
W mediach społecznościowych i na YouTube pojawiają się pierwsze testy najnowszego modelu DLSS 4.5. Według relacji graczy, którzy sprawdzili technologię na żywo, NVIDIA poczyniła spore postępy, ale nie wszystkie zmiany przypadły społeczności do gustu. Uwagę zwróciły realistyczniejsze szczegóły twarzy bohaterów i niektóre zostały ocenione negatywnie. Uznano m.in., że Panam z Cyberpunka 2077 wydaje się starsza o 10-15 lat. Stwierdzono wręcz, że do modelu F „wkradł się” DLSS 5, który będzie miał ogromny wpływ na oprawę graficzną.
Największą zaletą DLSS-a 4.5 modelu F ma być eliminowanie błędów graficznych generowanych przez wcześniejsze wersje. Tyczy się to między innymi tak zwanego „ghostingu”, czyli smug na ekranie, które pozostawiają za sobą szybko poruszające się obiekty, takie jak broń bohatera lub pojazdy. Stabilniejsze są także powierzchnie odbijające światło, ponieważ nie występuje już ich migotanie podczas poruszania się w grze.
Działanie modelu F DLSS-a 4.5 nie obyło się bez kosztów w postaci spadku wydajności. Płynność zmniejsza się najczęściej o 2 do 5 klatek na sekundę, co dla większości graczy może być akceptowalne, ale dla osób uruchamiających gry na maksymalnych detalach z path tracingiem różnica będzie bardziej odczuwalna. Pojawiają się także inne błędy techniczne:
Mimo tego wszystkiego, obecna wersja wciąż ma sporo błędów i bywa niestabilna. Na zdjęciach z trybu fotograficznego pojawiają się jakieś dziwne poziome paski, w trakcie intensywnych starć gra potrafi wyjść do pulpitu, a do tego dochodzą problemy z oświetleniem. Te ostatnie zdarzają się zarówno podczas samej rozgrywki, jak i w trybie fotograficznym.
W opinii części społeczności obecne zachwyty i doszukiwanie się różnic mijają się z celem. Kompresja wideo sprawia, że dopiero w wyższej rozdzielczości i na pełnym ekranie można dopatrzeć się zmian, a reszta internautów miała paść ofiarą efektu placebo. Prawdziwe możliwości tego modelu poznamy jednak dopiero, po jego oficjalnej premierze. Obecnie gracze operują plikami wyciągniętymi z innej gry.
Więcej:„To tylko hobby”. 35 lat temu Linus Torvalds pomylił się i zmienił branżę IT

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.