Jedna z firm z branży kryptowalut zmieniła profil działalności na AI i buduje centrum danych. Nie wiadomo jednak, gdzie dokładnie i dla kogo, choć CEO przekonuje, że robi to dla dobra mieszkańców okolicznego miasta.
Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że centra danych AI nie cieszą się sympatią lokalnych społeczności. Nie powstrzymuje to jednak powstawania kolejnych obiektów. Wydaje się, że firmy przyjęły nową strategię, aby zagwarantować finalizację inwestycji. Przykładem jest wspomniana korporacja, która wznosi swoje centrum w utajnionej lokalizacji.
Nowy trend w świecie technologii sprawił, że niektóre firmy musiały się przebranżowić. Taką drogę obrało Applied Blockchain, które zmieniło nazwę na Applied Digital i obecnie zajmuje się budową centrum danych dla jednego z rynkowych gigantów. CEO firmy, Wes Cummins, nie ujawnił nazwy klienta, ale zasugerował, że interesuje go poziom reprezentowany przez takie marki jak Microsoft, Amazon, Oracle, Meta czy Google.
Poza nieznanym zleceniodawcą tajemnicą pozostaje również lokalizacja inwestycji. Gdy biznes Cumminsa działał jeszcze pod szyldem Applied Blockchain, musiał mierzyć się z protestami mieszkańców. Portal The Register przypomina sytuacje z Dakoty Północnej, gdzie społeczności miejscowości Harwood i Ellendale sprzeciwiały się projektom firmy.
Wes Cummins przekonuje jednak, że obecna strategia nie ma związku z przeszłymi protestami. Utrzymywanie projektu w tajemnicy ma rzekomo służyć lokalnej społeczności, która może nie dysponować rzecznikiem prasowym ani odpowiednimi organami zdolnymi do zarządzania dużym szumem medialnym. Cummins zapewnił, że mieszkańcy dowiedzą się o wszystkim:
Mieszkańcy muszą przygotować się nieco bardziej. Nie tyle z perspektywy lokalnej, co ze względu na fakt, że obecnie takie tematy przyciągają uwagę całego kraju. Kiedy ma się do czynienia z miejscowościami liczącymi kilkuset mieszkańców, bywa to dla nich nieco przytłaczające.
Applied Digital ma ujawnić wszystkie szczegóły w lutym tego roku, a CEO zapewnia, że firma nie będzie unikać dialogu z mieszkańcami. Rozmowy te z pewnością będą potrzebne, ponieważ wśród lokalnych społeczności pojawiają się obawy związane z rosnącym hałasem oraz większym zużyciem wody i energii, co mogłoby wpłynąć na wysokość rachunków.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:HDR bardziej cieszy oczy na DLSS 4.5; Zmiany w Wiedźminie 3 gracze mogą „wymieniać bez końca”

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.