Część kierowców ma dosyć regulacji dotyczących motoryzacji. Ich zdaniem psują one przyjemność z prowadzenia samochodu.
Rozwój motoryzacji jest związany z wprowadzaniem nowych technologii i systemów do samochodów. Część z nich wymuszają regulacje, których głównym celem jest zwiększenie bezpieczeństwa na drogach. Budzą one podziały wśród entuzjastów motoryzacji, co opisał szwajcarski dziennik Blick. Część czytelników otwarcie krytykuje Unię Europejską, gdy inni dziwią się, komu nowe systemy mogą przeszkadzać.
Od 7 lipca 2024 roku każdy samochód rejestrowany lub sprzedawany na terenie Unii Europejskiej musi być dostosowany do obowiązujących przepisów. Dotyczą one także państw, które do wspólnoty nie należą, ale w ramach współpracy dostosowują się do norm, czego przykładem jest Szwajcaria.
Oznacza to, że ISA (inteligentny asystent prędkości), LKA (asystent utrzymania pasa ruchu) i system wykrywania zmęczenia kierowcy muszą działać w tamtejszych autach. Część z nich pojawiła się w samochodach wcześniej, a inne, jak wspomniany system wykrywania zmęczenia kierowcy, obowiązują od początku lipca tego roku.
Nie podoba się to części kierowców, według których nie pełnią żadnej innej funkcji poza przeszkadzaniem:
Zaraz po uruchomieniu silnika z miejsca wyłączam asystenta pasa ruchu. Ten asystent hamowania to też jakieś kompletne nieporozumienie.
– Thomas Sutter
Nie po to kupuję auto, żeby mi rozkazywało! Szkoda mi na to każdego grosza.
– Martin Steffen
Ich zdaniem regulacji jest zbyt dużo. Psują one rynek motoryzacyjny i ostatecznie mogą doprowadzić do sytuacji, w której ludzie nie będą chcieli kupować nowych aut. Nie każdy jednak zgadza się z takimi opiniami. Niektórzy dziwią się tej frustracji i sugerują, że jeśli kogoś przerastają opcje dostępne w samochodzie, to powinien zrezygnować z bycia kierowcą:
Wystarczy wsiąść, wyłączyć trzy opcje na ekranie dotykowym i po krzyku. Jeśli dla kogoś to zbyt duży wysiłek, to może powinien przesiąść się do komunikacji miejskiej.
– Thomas Meier
Unia Europejska dąży do tego, by liczba wypadków na drogach spadła do zera. Zadanie wydaje się niemożliwe do osiągnięcia, ale prawodawcy nie zaprzestają swoich działań. Dlatego kierowcy nie powinni oczekiwać nagłego odwrotu od systemów montowanych w autach, w szczególności jeśli ich głównym celem jest poprawa bezpieczeństwa na drogach.

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.