Szef Razera uważa, że gracze są przeciwko sztucznej inteligencji przez „AI slop”. Jego zdaniem technologia pomoże robić gry szybciej i lepiej oraz bez błędów.
Sztuczna inteligencja pozostaje obecnie jednym z najbardziej polaryzujących zagadnień w branży rozrywki elektronicznej. Każda dyskusja dotycząca obecności algorytmów w grach inicjuje burzliwą debatę, czego dobitnym przykładem były reakcje towarzyszące tytułom takim jak The Alters czy oraz Clair Obscur: Expedition 33.
Niemniej jednak badania wskazują, iż znaczny odsetek deweloperów aktywnie korzysta z narzędzi AI. Zdaniem CEO Razera samo narzędzie nie stanowi zagrożenia, a źródła negatywnego odbioru należy upatrywać jedynie we wspomnianym zalewie treści niskiej jakości.
Sztuczna inteligencja często kojarzona jest z kradzieżą własności intelektualnej. Taka argumentacja przekonała jednego z deweloperów do wycofania ze Steama swojej gry wykorzystującej tę technologię. Rozwiązania te są jednak obecne niemal wszędzie, a według CEO firmy Razer ostatecznie przyniosą one graczom korzyści. W rozmowie z serwisem The Verge, Min-Liang Tan winą za złą reputację sztucznej inteligencji obarczył zjawisko „AI slop”:
Powiedziałbym, że właściwe pytanie brzmi: z czego nie jesteśmy zadowoleni? Mówiąc my, mam na myśli graczy, a nam nie podoba się generowany masowo AI slop, prawda? Zatem pozbądźmy się go.
[…]
Nie chcemy postaci z dodatkowymi palcami i podobnymi temu rzeczami lub tandetną historią i tak dalej. Myślę, że wszyscy jesteśmy zjednoczeni przeciwko slopowi, który powstaje przy pomocy tylko kilku promptów.
Jednocześnie w swojej wypowiedzi dodaje, że społeczność graczy nie sprzeciwia się usprawnianiu pracy deweloperów. Właśnie w tym mają pomóc narzędzia AI. Szef Razera jako przykład wskazał proces QA (kontroli jakości), który pochłania od 30 do 40 proc. budżetu i często opóźnia premiery. Zastosowanie sztucznej inteligencji miałoby nie tylko przyspieszyć te działania, ale także obniżyć ich koszty.
Patrzę na AI, jako na narzędzie do pomocy deweloperom w tworzeniu lepszych gier. Zamiast zastępować kreatywność człowieka, chcemy odkryć, jak wykorzystać AI w branży, żeby wykonywało rzeczy lepiej, w co jestem bardzo zaangażowany. W szerszej perspektywie uważam, że na tym się skupiamy.
Podobne stanowisko prezentuje Swen Vincke, o czym wspominał w 2025 roku. On również uważa, że sztuczna inteligencja stanie się wsparciem dla deweloperów, odciążając ich od najbardziej powtarzalnych i czasochłonnych zadań. Dzięki temu twórcy mieliby zyskać w teorii więcej swobody przy kreowaniu unikalnych światów, postaci oraz historii.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.