Dyrektor wydawniczy studia Larian uważa, że strategia obniżania ceny Game Passa nie wypali, bo obecnie rynek jest na to zbyt popsuty.
Przedwczoraj pojawiły się doniesienia, że Asha Sharma, czyli nowa szefowa działu gier firmy Microsoft, rozważa obniżenie ceny usługi Game Pass, najpewniej poprzez wprowadzenie dodatkowych tańszych wariantów abonamentu (czemu mogą towarzyszyć reklamy).
Michael „Cromwelp” Douse, czyli dyrektor wydawniczy studia Larian, uważa, że to bardzo zły pomysł, twierdząc, że w Game Passie panuje wielki chaos, a gracze stracili zaufanie do wielkich firm. Strategia maksymalnego obniżania cen nie zadziała przy i tak już niskiej dochodowości wielu sektorów branży.
Jak tłumaczy Douse:
Można dowolnie rozszerzać przedziały cenowe, ale w obliczu bezradnego kierownictwa i niepewności pracowników poleganie na niedrogich, wysokiej jakości treściach jest szaleństwem poza grami indie. Innymi słowy: obecnie jest najgorszy moment na tworzenie wysokiej jakości gier przy niskich kosztach lub drogich gier z udziałem gwiazd.
Zanim ktoś zaprotestuje, rozważmy najpierw masowe zwolnienia, gwałtowny wzrost kosztów produkcji, spadek dochodów, stagnację sprzedaży sprzętu i ambicji.
Treść jest i zawsze będzie królem, ale koszty poszybowały w górę, a wszyscy zostali zwolnieni. Władze nie stworzyły warunków ekonomicznych dla zrównoważonej, wysokiej jakości treści w ramach tego modelu. Teraz jest to jeszcze mniej prawdopodobne.
Douse uważa, że zamiast szarpać się z takimi pomysłami szefostwo Microsoftu powinno zasięgnąć opinii swoich pracowników działu jakości i testów, bo ich doświadczenie w kontaktach z najgorszymi i najlepszymi aspektami rynku gier sprawia, że najpewniej będą w stanie opracować lepszą strategię rozwoju niż jakikolwiek prezes.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.