Minecraft Live przyniósł zapowiedź pierwszego nowego wymiaru sześciennego survivalu od czasu premiery wersji 1.0, ale wpierw i rychło zobaczymy go w spin-offie.
Nowy wymiar Minecrafta oraz jego lochów otworzy się przed graczami w tym i w przyszłym roku.
W miniony weekend odbyła się kolejna transmisja z cyklu Minecraft Live, w trakcie której Studio Mojang ujawniło atrakcje zmierzające do arcypopularnego survivalu. W tym pierwszy od 15 lat zupełnie nowy wymiar: Sift.
To „przesiane” miejsce będzie czwartym wymiarem, który trafi do sześciennego survivalu. Główny, nadziemny świat oraz Nether były w grze od początku, a Koniec (End) wprowadzono do Minecrafta w 2011 roku. Od tego czasu kanciasty świat rozbudowywał się wzdłuż i wszerz oraz był wzbogacany o nową zawartość, ale pozostawał niejako trójwymiarowy.
Zmieni się to już jutro, 29 września 2026 roku, kiedy to Sift trafi do Minecraft Dungeons 2 przed debiutem w głównej odsłonie serii w 2027 roku. Czwarty wymiar będzie częścią połączonego świata tej pierwszej produkcji, który zastąpi poziomy znane oryginalnego MD.
To nie jedyny nowy widok, jakim Mojang uraczy graczy. W najnowszym dropie testowane są lodowe jaskinie, z pełną premierą tego biomu w następnym „dropie” zaplanowanym jeszcze na 2026 rok. Poza mroźnymi krajobrazami lokacje tego typu dodadzą też nową mechanikę: zamieszkujące te lodowe pieczary specjalne zombie będą mogły zamrozić postać gracza, jeśli trafią ją kilkoma atakami. Część z tych nieumarłych mobów ma też rzucać w odkrywców lodowymi kulami, choć ci nie pozostaną dłużni i będą mogli odpłacić wrogom tym samym (rzecz jasna, dopiero po zdobyciu odpowiedniego przepisu).
W trakcie pokazu wspomniano też o ułatwieniach dla fanów pragnących dopiero rozpocząć przygodę z tworzeniem własnych dzieł, atrakcję Minecraft World w parku rozrywki w londyńskim Chessington World of Adventures oraz pakietach dźwięków. Niemniej bądźmy szczerzy: to nowy wymiar, z własnymi mobami i wyzwaniami, budzi największe emocje, przyćmiewając nawet skądinąd dobrze przyjęte lodowe jaskinie. Graczy przede wszystkim cieszy, że nadal mogą liczyć na duże aktualizację, od których Mojang odszedł na rzecz pomniejszych tematycznych „dropów”.
Więcej:„Możecie przejść grę nawet 665 razy”. W Control Resonant będzie można grać niemal bez końca
GRYOnline
Gracze
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).