Fani klasycznych gier spod znaku Xboxa mają powód do zadowolenia. Microsoft wystartował z nowym programem wstecznej kompatybilności, który ma z czasem objąć kolejne kultowe produkcje.
Microsoft zrobił ważny krok w realizacji planu zachowania historii marki Xbox. Firma uruchomiła bowiem usługę Xbox Backward Compatibility na PC, która pozwala ogrywać klasyczne tytuły z pierwszej konsoli na komputerach osobistych oraz kompatybilnych urządzeniach przenośnych, w tym ROG Xbox Ally i Xbox Ally X.
Na początek, w ramach wczesnej wersji programu, gracze otrzymali dostęp do:
Wszystkie produkcje można kupić w aplikacji Xbox na PC, ale są one również dostępne bez dodatkowych opłat dla abonentów każdego wariantu Game Passa.
Dobrą wiadomością dla dotychczasowych właścicieli jest to, że cyfrowe licencje zakupione wcześniej na konsolach Xbox automatycznie przenoszą się również na PC i kompatybilne handheldy. Dzięki połączeniu technologii Xbox Play Anywhere oraz Xbox Cloud Gaming te same gry można uruchamiać na konsolach, w chmurze, na komputerach i urządzeniach przenośnych.
Warto podkreślić, że przeniesienie klasyki na komputery nie odbyło się metodą „1:1”. Gry wzbogacono o szereg nowoczesnych usprawnień technicznych, takich jak możliwość zwiększenia rozdzielczości (nawet czterokrotnie), obsługa VSync, wybór trybu pełnoekranowego lub okienkowego, filtrowanie anizotropowe, ulepszone wygładzanie krawędzi oraz rozbudowane opcje konfiguracji języka i dźwięku.
Microsoft zapowiada, że z czasem biblioteka kompatybilnych gier będzie systematycznie się powiększać, a w tym roku do wybranych tytułów z pierwszego Xboxa trafią osiągnięcia. Pierwsza czwórka gier udostępnionych dziś również otrzyma je w jednej z nadchodzących aktualizacji.
Poniżej możecie zapoznać się z wymaganiami sprzętowymi potrzebnymi do uruchomienia wspomnianych tytułów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Gracze
1

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.