Nadszedł dzień premiery Marvel's Wolverine. Gra budzi znacznie bardziej mieszane uczucia niż wcześniejsze superbohaterskie produkcje studia Insomniac Games.
Na rynku zadebiutowała gra Marvel's Wolverine, czyli najnowsza produkcja studia Insomniac Games i ostatnia duża premiera Sony w tym roku.
Grę można kupić o kilkadziesiąt złotych taniej w wersji pudełkowej. Oczywiście jest to jednocześnie jedna z ostatnich gier Sony, która ukaże się na płycie, bo firma ogłosiła, że porzuci ten sposób wydawania gier na początku 2028 roku. Gracze wciąż się z tym nie pogodzili i w serwisie X, pod wpisem na koncie PlayStation ogłaszającym premierę Marvel’s Wolverine, można znaleźć masę komentarzy krytykujących tę decyzję. Część graczy dołącza do nich zdjęcia swoich bogatych kolekcji wydań pudełkowych.
Warto przypomnieć, że gra zebrała dobre, ale mimo wszystko rozczarowujące recenzje. Według serwisu Metacritic posiada średnia ocen na poziomie 77%. Jest to wynik wyraźnie gorszy niż w przypadku dwóch poprzednich komiksowych gier studia Insomniac Games: pierwszy Marvel's Spider-Man uzyskał bowiem 87%, a Marvel's Spider-Man 2 – 90%.
Jeszcze bardziej surowy był nasz redaktor, który wystawił Marvel’s Wolverine notę 7/10. Znaczne bardziej wyrozumiali są użytkownicy PlayStation Store, gdyż w tym serwisie gra ma na razie średnią ocen 4,83/5 gwiazdek.
Insomniac Games jest świadome krytycznych głosów. Studio udostępniło komunikat, w którym zapewnia, że wsłuchuje się w opinie graczy i na ich podstawie wprowadzi różne poprawki w aktualizacjach. Na razie jednak nie odstępniono żadnych konkretów.
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
Więcej:Kolejna kontrowersyjna decyzja Sony. Tym razem ucierpieli fani modów
OpenCritic

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.