Jakie zmiany i nowości musi wprowadzić Wiedźmin 4? Fani mają już sporo pomysłów.
Do premiery Wiedźmina 4 jeszcze daleko i nie ma co ukrywać, że na twórców czeka masa pracy. To co już teraz możemy jednak stwierdzić z pewnością, to że „czwórka” będzie bardzo różnić się od poprzedniej odsłony. W końcu każda część Wiedźmina mocno ewoluowała względem poprzedniej i nic nie wskazuje na to, by tym razem miało być inaczej. Razem z rozwojem technologii zmienia się nie tylko poziom oprawy graficznej, ale również mechaniki i wszelakie rozwiązania gameplayowe.
Nie dziwi więc, że już dziś w sieci znaleźć można masę dyskusji fanów serii, którzy spekulują co właściwie zmieni się w Wiedźminie 4 względem Dzikiego gonu. Mają oczywiście dużo potencjalnych kandydatów, a na pierwszy plan idą elementy, które były w „trójce” zwyczajnie irytujące lub nie sprawdziły się w 100 procentach.
Pojawia się więc sporo głosów dotyczących konieczności poprawek mechaniki jazdy i walki konnej, usunięcia lub przeprojektowania kuszy, a nawet sprawienia, by niektóre elementy gry były trudniejsze, na przykład alchemia.
Poprawiona walka konna. Geralt wydaje się wybierać złą stronę ataku w 50% procentach przypadków. Byłoby dobrze, gdyby po prostu kontrolowała to kamera.
Kusza wydawała się bezużyteczna. Nie żebym nie chciał mieć potężnej kuszy, ale wydaje się niepotrzebna.
W przypadku alchemii wielu graczy wyraźnie chciałoby, aby system był bardziej złożony i lepiej odzwierciedlał wiedźmińskie realia, na przykład poprzez konieczność picia określonych eliksirów przed walką, a nie w jej trakcie. Pojawiają się również pomysły zainspirowania się w tej sferze alchemią z Kingdom Come.
Dużo pomysłów fanów koncentruje się ogólnie na zwiększeniu immersyjności. Zdaniem wielu graczy, w Dzikim gonie spędzaliśmy zbyt wiele czasu we wszelkiego rodzaju menu. Konieczność ciągłego przełączania się między okienkami zaburzała zaś rozgrywkę. Ponadto wiele czynności takich jak nakładanie olejów na miecz czy warzenie eliksirów można byłoby pokazać w postaci konkretnej animacji, a nie tylko powiadomienia.
Crafting, alchemia i nakładanie olejów zbyt często zatrzymywało grę. Bardzo chciałbym zobaczyć te systemy w czasie rzeczywistym, gdy akcja nie jest w pełni zatrzymywana. Coś bliżej The Last of Us, gdzie przygotowania odczuwało się bardziej fizycznie i sytuacyjnie, a nie w formie obowiązkowego menu.
To jednak nie wszystko. Gracze oczywiście zasypują sieć masą pomysłów, a wśród nich znajdziemy także kwestie dotyczące poprawek systemu walki. Zaskakująco wiele osób przychylnie patrzyło na swoisty powrót jednego elementu „jedynki”, czyli różnych stylów walki mieczem, które działają dobrze na określonych przeciwników. Oczywiście w znacznie bardziej rozbudowanej i mniej drewnianej formie.
Oczywiście te przykłady to jedynie wierzchołek góry lodowej. Widać, że wśród fanów serii rosną olbrzymie oczekiwania, a CD Projekt Red znów będzie musiało wznieść się na wyżyny kreatywności, by im sprostać. Czy im się uda, dowiemy się dopiero po premierze. Jej daty na razie niestety nie znamy. Być może oczekiwanie na premierę „czwórki” osłodzi nam jednak jeszcze jeden dodatek do Dzikiego gonu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.