Hideo Kojima opowiedział o czerwcowej rozmowie, w której Sony wycofało finansowanie dla Physinta, oraz o błyskawicznym zwrocie w stronę Xboksa, który uratował projekt przed zapaścią. Reżyser zdradził też kulisy współpracy z Xboxem opartej na wspólnej wizji rozwoju marki, a także przypomniał, że pomysł na grę narodził się jeszcze za czasów byłego prezesa SIE Jima Ryana.
Niecały tydzień po wiadomości o przejściu Physint z PlayStation do Xboksa, Hideo Kojima opowiedział szeroko o sprawie. W wywiadach dla Washington Post i serwisu IGN japoński reżyser gier zdradził, jak wyglądała czerwcowa rozmowa, podczas której Sony wycofało finansowanie, oraz jak w kilka dni znalazł nowego partnera, by ratować swoje studio przed zapaścią.
Dodatkowo studio Kojima Productions wydało oficjalne oświadczenie, w którym ucina spekulacje na temat relacji z PlayStation, wyników finansowych serii Death Stranding oraz planów produkcyjnych Physint, zapewniając, że studio jest zdrowe i rentowne, a prace nad grą przebiegają zgodnie z planem we współpracy z Xboxem.
W komunikacie opublikowanym na X Kojima Productions stwierdza, że krążące w sieci artykuły na temat powodów zmiany partnera wydawniczego dla Physint nie opierają się na żadnych oficjalnych ani udokumentowanych źródłach, i wezwało graczy do zachowania sceptycyzmu. Studio podkreśliło, że spekulacje uderzają nie tylko w nie samo, ale też w fanów, partnerów biznesowych i współpracowników, z którymi Kojima Productions działa od 30 lat. Przedstawiciele Kojima Productions deklarują przy tym, że zespół pozostaje w dobrej kondycji finansowej, a relacje z PlayStation „wciąż są silne”.
Jak opowiedział Kojima w rozmowie z Washington Post, w połowie czerwca Sony zorganizowało wideorozmowę na Zoomie, podczas której poinformowało studio, że kończy finansowanie Physint. „Kiedy to powiedzieli, po prostu zaniemówiłem" – oznajmił prezes studia Kojima Productions Shinji Hirano i wspomniał, że był zaskoczony tym, jak szybko Kojima wrócił do pracy po zakończeniu rozmowy. Projektant miał przejść do swojego pokoju i od razu zabrać się do pracy.
Kojima podkreśla, że nie czuł gniewu ani smutku, tylko zadawał sobie jedno pytanie: „co teraz zrobić?”. Jako niezależne studio zatrudniające blisko 200 osób w biurze w Tokio (naprzeciwko siedziby Sony), Kojima Productions żyje od kontraktu do kontraktu, więc utrata jednego z dwóch prowadzonych projektów (obok Physint studio robi też grę OD dla Xboksa) groziła widmem zwolnień lub nawet zapaścią firmy z powodu przepływów finansowych. Reżyser wyraził też obawę o reakcję banku, który pożyczył studiu pieniądze po sukcesie Death Stranding.
Kojima zdecydował się nie informować od razu całego zespołu. Przez kilka dni razem z Hirano szukał nowego kierunku, odchodząc od klasycznego pomysłu rozwijania gry na rzecz zaproponowania szerszej marki, obejmującej filmy, seriale, anime, komiksy i muzykę. Dzięki wcześniejszej współpracy przy OD szybko zwrócił się do Xboksa, którego reakcja na rozwój gry miała być entuzjastyczna. Trzy dni po spotkaniu z Sony Kojima poinformował liderów zespołu Physint o sytuacji, zapewniając, że znajdzie nowego partnera, a część osób przeniesiono tymczasowo do zespołu OD.
Cały zespół dowiedział się o zmianie dzień przed oficjalnym ogłoszeniem 9 września. Nikt nie stracił pracy, a prace nad koncepcją, scenariuszem i skanowaniem aktorów do obsady (w tym ogłoszonego niedawno Billa Skarsgarda) nie zostały wstrzymane. Co do silnika, na jakim powstanie gra, żadne wiążące decyzje nie zostały jeszcze podjęte (choć w materiałach z Physint widać jawne nawiązania sugerujące użycie Unreal Engine).
Kojima podkreślił, że Sony nigdy nie wyjaśniło powodów wycofania finansowania i nie kontaktowało się z nim od czerwcowego spotkania. Wcześniejsze doniesienia Bloomberga mówiły o obawach dotyczących budżetu, opóźnień, rentowności i braku ekskluzywności na PlayStation, a także słabszych niż oczekiwano wynikach sprzedaży serii Death Stranding. To właśnie te doniesienia zostały sprostowane w oświadczeniu Kojima Productions. Kojima z kolei zaznaczył, że mimo rozczarowania nie żywi do Sony złości: „Nadal łączą mnie z firmą Sony pewne więzi. Używam aparatów Sony, wciąż słucham muzyki na Walkmanie. Nie ma między sobą żadnego sporu. Nie kłócimy się z nimi”.
Kojima przyznał, że boi się, iż upadek jego studia zniechęciłby innych twórców do zakładania niezależnych firm, oraz że rosnąca dominacja pewnych hitów, takich jak GTA 6, ogranicza przestrzeń na twórcze eksperymenty w branży.
Musimy stanąć murem jako branża gier, w przeciwnym razie może ona znaleźć się na skraju zagłady. Tak wielu ludzi, którzy zdecydowali się na niezależność i założyli nowe studio, zmagało się z trudnościami, by osiągnąć prawdziwy sukces. Jeśli moje studio również zostanie zamknięte, będzie to kolejny powód, dla którego ludzie przestaną zwracać się do niezależnych studiów. Chciałem stanąć w obronie niezależnych twórców, więc musiałem znaleźć nowego partnera.
W rozmowie z IGN Kojima zdradził, że kluczowym argumentem, który przekonał go do Xboksa, była wspólna wizja rozwoju marki. Nie chodziło tylko o sfinansowanie gry, ale o zbudowanie całego uniwersum obejmującego filmy, seriale, anime, komiksy i muzykę, na wzór tego, jak Nintendo rozwija Mario i Zeldę poza samymi grami.
Reżyser wspomniał też wizytę w laboratoriach Xboksa jeszcze z czasów szefostwa Dona Mattricka, gdzie miał być pod wrażeniem eksperymentalnych technologii. Jak ujął to Kojima: „było tam pełno Doców Brownów z Powrotu do przyszłości”. Ważnym elementem miało być również pierwsze spotkanie z nową szefową Xboksa Ashą Sharmą w kwietniu w Redmond, po którym Kojima wyczuł, że czeka go dłuższa współpraca z „nowym Xboksem” pod jej kierownictwem.
Kojima zdradził też genezę projektu. Pomysł na Physint powstał jeszcze w trakcie rozmowy z ówczesnym prezesem SIE Jimem Ryanem, tuż przed jego odejściem na emeryturę. To właśnie on miał entuzjastycznie przybić z reżyserem piątkę po ustaleniu konceptu, dając początek współpracy.
Ponieważ struktura Sony zmieniła się od tamtego czasu, tym większym szokiem był dla Kojimy czerwcowy telefon o wycofaniu finansowania. Reżyser przyznał, że obawiał się powtórki sytuacji z anulowanego Silent Hills i dlatego przez pewien czas starał się chronić zaangażowanych już aktorów i współpracowników przed niepewnością.
Zapytany, czy gra – mimo przejścia pod skrzydła Xboksa – nadal ukaże się na PlayStation, Kojima przyznał, że sam nie zna odpowiedzi. „To pytanie do Xboksa”.
Dodał przy tym, że firma zwykle stara się docierać do jak największej liczby graczy niezależnie od platformy, a szczegóły mają zostać ogłoszone w przyszłości. Reżyser zdradził też, że chciałby przyspieszyć powstanie filmu aktorskiego lub anime opartego na Physint, tak jak stało się to w przypadku Death Stranding.

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.