Phantom Blade Zero jeszcze nie zadebiutowało, a prawdopodobnie już może pochwalić się imponującym wynikiem sprzedaży.
Choć premiera Phantom Blade Zero dopiero przed nami, wszystko wskazuje na to, że chińskie studio S-Game może już mówić o sporym sukcesie. Według szacunków Alinea Analytics liczba sprzedanych egzemplarzy gry prawdopodobnie przekroczyła już milion.
Za takimi przewidywaniami stoją dane przedstawione przez Rhysa Elliotta, szefa działu analiz rynkowych owej firmy. Z jego wyliczeń wynika, że Phantom Blade Zero znalazło już około 850 tysięcy nabywców na Steamie i PlayStation 5. Co ciekawe, aż 80 tysięcy egzemplarzy sprzedano po zniesieniu embarga na recenzje, co sugeruje, że bardzo pozytywne opinie krytyków dodatkowo rozbudziły zainteresowanie produkcją.
Wspomniane 850 tysięcy ma jednak nie odzwierciedlać pełnej skali sprzedaży tytułu. Elliott zwrócił uwagę, że w zestawieniu brakuje wyników z chińskich platform Tencent i WeGame, na których również zakupiono znaczną liczbę egzemplarzy. Zdaniem analityka po ich uwzględnieniu łączna sprzedaż Phantom Blade Zero z pewnością przekracza już milion kopii.
Nie powinno być wielkim zaskoczeniem, że największe zainteresowanie produkcją S-Game odnotowano na rynkach azjatyckich. Według danych Alinea Analytics aż 62,5% dotychczasowej sprzedaży przypada na Chiny, Tajwan i Hongkong. Szczególnie imponująco wygląda sytuacja na Steamie, gdzie gracze z owych regionów odpowiadają za 75,9% zakupionych egzemplarzy. W przypadku PlayStation odsetek ten wynosi 24,9%.
Tak duże zainteresowanie przywodzi na myśl sukces Black Myth: Wukong, które w 2024 roku podbiło serca milionów graczy, zwłaszcza w Chinach. Elliott studzi jednak oczekiwania tych, którzy liczą na powtórzenie tego fenomenu.
Warto również wspomnieć, że Phantom Blade Zero ma otrzymać w dniu premiery update o rozmiarze około 5 GB. Patch wyeliminuje szereg błędów, a także znacząco poprawi ogólną wydajność gry. Zmiany obejmą również działanie technologii ray tracingu i path tracingu.
Phantom Blade Zero zadebiutuje jutro na PC i PlayStation 5. Niestety, gra nie zaoferuje polskiej wersji językowej, a na dodatek jej cena w złotówkach jest najwyższa na świecie.

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.