Block Blast miało zarobić na reklamach astronomiczne kwoty. Według jednego z internautów za przychodami popularnej gry mobilnej mogą stać kontrowersyjne mechanizmy, które celowo utrudniają graczom rozgrywkę.
Darmowe gry mobilne potrafią generować gigantyczne przychody, a doskonałym tego przykładem jest Block Blast. Według danych przytoczonych przez u/External_Throat_4496 na Reddicie tylko w okresie od stycznia do maja 2026 roku produkcja zarobiła na reklamach około 127 milionów dolarów. To znacznie więcej niż taki gigant jak Candy Crush Saga, którego przychody w tym samym okresie miały wynieść nieco ponad 81 milionów dolarów. Ten sam internauta twierdzi również, że przeanalizował kod Block Blast, odkrywając kontrowersyjne mechanizmy, które mogą odpowiadać za tak imponujące wyniki finansowe.
Według u/External_Throat_4496 Block Blast zbiera szereg informacji dotyczących użytkownika. Mowa tutaj nie tylko o modelu telefonu czy kraju, w którym przebywa gracz, ale również o przychodach wygenerowanych przez obejrzane przez niego reklamy. Analizowane mają być nawet takie szczegóły jak to, czy w urządzeniu włączone są wibracje.
Zebrane dane trafiają ponoć następnie do specjalnego modelu, który ocenia potencjalną wartość reklamową danego użytkownika. Na tej podstawie algorytm ma dynamicznie dostosowywać poziom trudności rozgrywki, sprawiając, że dla jednych osób gra staje się łatwiejsza i bardziej wciągająca, a dla innych trudniejsza. Tym samym o naszych wynikach mogą decydować nie tyle umiejętności, ile to, jak wartościowi jesteśmy dla reklamodawców.
Najbardziej kontrowersyjny jest jednak sposób, w jaki system ma reagować na osiąganie przez gracza wysokich wyników. Autor analizy przekonuje, że gdy użytkownik radzi sobie wyjątkowo dobrze, algorytm może celowo dobierać kolejne klocki w taki sposób, aby dalsza rozgrywka stała się niemożliwa.
Wówczas pojawia się propozycja obejrzenia reklamy, która pozwala kontynuować zabawę. W praktyce oznaczałoby to, że gra najpierw celowo doprowadza nas do porażki, a następnie oferuje rozwiązanie problemu, który sama stworzyła. Wszystko po to, aby wygenerować dodatkowe przychody.
Warto jednak podkreślić, że informacje dotyczące działania algorytmów pochodzą wyłącznie od u/External_Throat_4496. Bez pełnej dokumentacji technicznej i niezależnej weryfikacji nie można jednoznacznie stwierdzić, czy wszystkie opisane mechanizmy rzeczywiście działają w przedstawiony sposób.
Niemniej jednak materiał zdołał rozbudzić gorącą dyskusję na Reddicie. Część internautów przyznała, że podobne podejrzenia od dawna towarzyszą im podczas zabawy w innych produkcjach, szczególnie tych nastawionych na rywalizację sieciową.
Mam wrażenie, że współczesne turniejowe strzelanki FPS ułatwiają dobieranie graczy, jeśli wydasz więcej pieniędzy. To, co tu widzę, potwierdza moje przekonanie, że to niekoniecznie tylko wyobraźnia – czytamy w jednym z komentarzy.
Nie zabrakło także reakcji osób zaniepokojonych potencjalną skalą gromadzenia danych oraz samą możliwością manipulowania wynikami.
Rany, nie będę kłamać, to naprawdę robi wrażenie… Ale w przerażającym sensie, gdyby faktycznie naruszało to prywatność – napisał jeden z graczy.
Ta gra jest szalona, bo dosłownie zapewnia wysoki wynik dopiero wtedy, gdy przyniesie jej to jakieś przychody z reklam – to dosłownie zmanipulowana gra… – dodał kolejny.
Wprowadzenie tego do gry wideo powinno być nielegalne. To oszukańcze, manipulacyjne, wyzyskujące itp. Naprawdę osiągnęliśmy dno naszego społeczeństwa – skomentował mocno inny.
Nie trzeba było również czekać na pierwsze reakcje graczy Block Blasta:
Jeszcze nigdy nie odinstalowałem czegoś tak szybko.
Niezależnie od tego, czy doniesienia dotyczące Block Blast znajdą potwierdzenie, cała sprawa zwraca uwagę na kontrowersje związane z monetyzacją darmowych gier mobilnych. Jeśli opisane mechanizmy rzeczywiście istnieją, może się okazać, że największym przeciwnikiem gracza nie jest poziom trudności, lecz algorytm, którego głównym zadaniem jest skłonienie go do obejrzenia kolejnej reklamy.
Więcej:Za 129,90 zł możecie odblokować „drogę na skróty” w Battlefield 6. Gracze podzieleni

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.