Prawdopodobnie nie będziemy musieli kupować GTA 6 w ciemno. Przed premierą gry Rockstar Games mają bowiem pojawić się tradycyjne recenzje, co do tej pory nie było pewne.
Według źródeł Insider Gaming przed premierą GTA 6 w sieci i branżowej prasie pojawią się recenzje gry Rockstar Games. Serwis dotarł nawet do wstępnej daty embargo, ale postanowił jej nie ujawniać, gdyż, jak twierdzi, może ona jeszcze ulec zmianie.
Przedpremierowe recenzje GTA 6 nie są tak oczywistą kwestią, jak mogłoby się wydawać. Kilka miesięcy temu pojawiły się bowiem spekulacje, że z obawy przed przeciekami Rockstar Games może zdecydować się albo całkowicie zrezygnować z tradycyjnych recenzji, albo zaprosić przedstawicieli mediów, by ogrywali produkcję w kontrolowanych warunkach (te rewelacje są jeszcze starsze). Co niektórzy twierdzili również, że GTA 6 w ogóle nie potrzebuje recenzji.
Trudno stwierdzić, czy coś było na rzeczy, czy Rockstar Games zmieniło zdanie, być może z uwagi na wycieki autorstwa Cyberleeka, który dziś prawdopodobnie zakończył swoją działalność. Niemniej gracze powinni być zadowoleni, jeśli powyższe doniesienia się potwierdzą – w końcu nikt nie chce kupować kota w worku, prawda?
Swoją drogą, część z Was, naszych Czytelników, podjęła na przełomie września i października dyskusję dotyczącą tego, jaka będzie ocena GTA 6. Typów innych niż 9/10, 9,5/10 i 10/10 nie było, co też specjalnie nie dziwi.
GTA 6 zadebiutuje 19 listopada 2026 roku na PS5 i XSX/S. Niewykluczone, że już w pierwszym kwartale roku 2027 produkcja Rockstar Games trafi na PC.
Więcej:Kolejny wyciek z GTA 6 zawiera fragmenty zakończenia gry. Haker przekazał ważne ogłoszenie

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.