Haker Cyberleek, który w ostatnich tygodniach regularnie publikuje materiały z GTA 6, udostępnił kolejne nagranie. Zawiera ono drobne fragmenty finału produkcji, dlatego warto zachować ostrożność. Jednocześnie haker ogłosił wstrzymanie wycieków.
Nowy film Cyberleeka z GTA 6 zaczyna się od zwykłego fragmentu rozgrywki w barbershopie, pokazuje grę w bilarda i personalizację Lucii, ale pod koniec ujawnia krótkie ujęcia krajobrazów i cutscenki bez postaci, które według jednego z informatorów pokrywającego temat gier Rockstara, NikTeka, wyglądają jak drobne sceny z zakończenia gry.
Tuż po publikacji nowego wycieku Cyberleek ogłosił na swojej stronie, że nagranie rzeczywiście zawiera niewielkie fragmenty zakończenia gry, bez postaci, jedynie z krajobrazami i przejściami.
Haker wspomniał też o mechanizmie „dead man's switch”:
Mam przełącznik bezpieczeństwa – wyłącznie spoilery fabularne. Jeśli pozostawi się go bez nadzoru, nigdy się nie uruchamia; ktokolwiek usunie CL, ten dokonuje wyboru.
Kluczowe zostawił jednak na koniec: mianowicie Cyberleek dodał, że ponieważ kryptowaluta nie osiągnęła 30 mln dolarów kapitalizacji, nie zaryzykuje opublikowania kompletnej wersji gry, a kolejne wycieki na razie ustają. Są to jednak wyłącznie deklaracje hakera, których nie da się niezależnie zweryfikować.
Cyberleek wcześniej groził opublikowaniem kompletnej, grywalnej wersji GTA 6, ale zastrzegł, że zrobi to dopiero po tym, jak jego kryptowaluta osiągnie kapitalizację 30 mln dolarów. Według wcześniejszych doniesień po wzroście do 7,6 mln jej wartość spadła do 2,7 mln.
Więcej:Epic stawia na AI. Jason Schreier o tym, jak reagują pracownicy i dlaczego nowy projekt utknął

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.