Rząd USA ma prowadzić rozmowy na temat tego, czy powinien pozwolić Tencentowi na posiadanie znaczących udziałów w amerykańskich firmach.
Amerykański rząd ma rozważać zmuszenie firmy Tencent do wycofania się z amerykańskiego rynku.
Jak zauważyły agencja Reutera oraz serwis Game Developer, gazeta Financial Times opublikowała raport na temat dyskusji, które rzekomo ma prowadzić administracja Prezydenta Donalda Trumpa. Chodzi o udziały Tencenta w amerykańskich spółkach growych. Dla przypomnienia: chiński gigant od lat inwestuje w deweloperów i wydawców na całym świecie, wliczając w to polski Techland, francuski Ubisoft, fińskie Supercell oraz amerykańskie Epic Games.
Jak twierdzi FT, przed nadchodzących spotkaniem Trumpa z prezydentem Chin Xi Jinpingiem Biały Dom ma prowadzić rozmowy na temat tego, czy „powinien pozwolić Tencentowi na zachowanie udziałów w amerykańskich spółkach z branży gier wideo”. Spotkanie poświęcone tej kwestii planowano odbyć wczoraj z udziałem wybranych członków gabinetu Trumpa, ale zrezygnowano z niego w związku z problemami z harmonogramem.
Podkreślmy, że są to nieoficjalne informacje i jak na razie nie udało się potwierdzić, że takie rozmowy faktycznie miały miejsce. Jeśli rząd USA faktycznie planuje wymusić na Tencencie wyjście z krajowych spółek, nie pozostałoby to bez wpływu na sytuację Riot Games (100% udziałów) czy Epic Games (ok. 28-40% udziałów) – dwóch największych amerykańskich inwestycji chińskiego giganta. Zwłaszcza w obecnej sytuacji, gdy te i inne firmy już dołączyły do rosnącej fali zwolnień.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).