Faye nie będzie po prostu żeńskim Kratosem. Twórcy God of War: Laufey musieli rozwiązać trudny problem

Studio Sony Santa Monica nie oszczędzało bohaterki God of War: Laufey na pierwszym gameplayu, ale też dołożyło starań, bo żona Kratosa była kimś więcej niż tylko nową wersją spartiaty.

Jakub Błażewicz

71
Faye nie będzie po prostu żeńskim Kratosem. Twórcy God of War: Laufey musieli rozwiązać trudny problem, źródło grafiki: Sony Santa Monica / Sony Interactive Entertainment.
Faye nie będzie po prostu żeńskim Kratosem. Twórcy God of War: Laufey musieli rozwiązać trudny problem Źródło: Sony Santa Monica / Sony Interactive Entertainment.

W God of War: Laufey powróci funkcja zapomniana przez serię 13 lat temu, a twórcy sięgnęli po cały dorobek serii, by sprostać wyzwaniu, jakim była nowa bohaterka.

Nowy GoW to formalnie kolejny spin-off, ale wygląda na to, że dla twórców to raczej kontynuacja nordyckiej sagi „Boga wojny” niż produkcja tworzona na uboczu głównego wątku. Potwierdził to reżyser serii Cory Balrog: Laufey to nie „prequel”, lecz „kontynuacja linii czasowej” z 2018 roku, która opowie o tym, co spotkało drugą żonę Kratosa po, wydawałoby się, zakończeniu jej historii.

Magia skoku

Twórca wspomniał też co nieco o tytułowej bohaterce. O tym, że dorównuje ona zdolnościami Kratosowi, wiedzieliśmy od dawna, a wczorajszy materiał potwierdził, że i pod względem temperamentu blisko jej do spartańskiego boga wojny.

Niemniej Laufey / Faye nie będzie stricte żeńską wersją Kratosa, co zresztą było pewnym wyzwaniem dla twórców: jak bowiem pokazać wojownika (czy też wojowniczkę) równie twardą, nieugiętą i bezlitosną, lecz zarazem mającą zupełnie inne pochodzenie od jej greckiego męża? Jak wyjaśniła reżyserka Laufey Ariel Lawrence, pomocny okazał się… rzut oka na korzenie serii i powrót do bardziej akrobatycznego stylu walki.

Era grecka [serii God of War – przyp. red.] wywarła wpływ na Faye. Epoka nordycka również wywarła wpływ na Faye. Wracamy więc do naszych korzeni – zwinnej, płynnej walki – ale zachowujemy też naszych towarzyszy i surową walkę wręcz. Jak to wszystko połączyć, by stworzyć coś, co będzie miało charakterystyczny klimat Faye, a jednocześnie pozostanie grą studia Santa Monica?

Jedną z konsekwencji tego podejścia będzie jedna „nowość” dostrzeżona przez graczy: powrót przycisku skoku i tym samym ataków w powietrzu. Może to brzmieć jak drobiazg, zwłaszcza jeśli pamiętamy pierwsze odsłony serii, w których wyrzucanie wrogów w powietrze i cięcie Ostrzami Chaosu po skoku były na porządku dziennym. Jednakże ostatni raz God of War pozwalało na to w Ascension, które ukazało się na początku 2013 roku.

Laufey odróżni się od Kratosa również zwinnością oraz wykorzystaniem magii. Tak, spartiata wielokrotnie korzystał z boskich mocy, ale te – jak to ujął Balrog – były dla niego niczym broń noszona u pasa. Coś niejako, ekhm, pożyczonego od tego czy innego bossa (na przykład głowa). Dla Faye magia będzie czymś naturalnym, częścią jej tożsamości, a zarazem czymś, co będzie ewoluować razem z nią. Everywhen to bowiem miejsca, do którego wracają nie tylko bogowie, ale też cała magia. Co w praktyce oznacza, że – cytujemy – „gęstość magii jest wzmacniania tysiąckrotnie”.

Na marginesie: wśród krytyków Laufey znalazł się m.in. David Jaffe, ojciec całej serii, a zarazem jeden z większych krytyków cyklu od lat, według którego spin-off kojarzy mu się z „nijakim” Forspoken. Aczkolwiek tym razem chyba nie za wiele osób traktuje jego słowa poważnie, nawet jeśli ten czy w jakimś stopniu inny zgadza się z opinią twórcy.

God of War: Laufey

God of War: Laufey

PlayStation
Data wydania: Data Nieznana
God of War: Laufey - Encyklopedia Gier
Chcę zagrać

1

Jakub Błażewicz

Autor: Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

Współtwórcy kinowego Kodu zła szykują realistyczny horror ILL, który ma przesunąć granice gatunku

Następny
Współtwórcy kinowego Kodu zła szykują realistyczny horror ILL, który ma przesunąć granice gatunku

Nie potrzebował nawet 1 dnia, by zostać liderem na SkyShowtime. Polski serial kryminalny to błyskawiczny hit streamingu

Poprzedni
Nie potrzebował nawet 1 dnia, by zostać liderem na SkyShowtime. Polski serial kryminalny to błyskawiczny hit streamingu

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl