Weteran Ensemble Studios powspominał, jak doszło do przejęcia zespołu przez firmę Microsoft. Powodem były wyjątkowo uparty dział negocjujący kontrakty dla tego koncernu, który nie chciał dać deweloperom tego, na co zasługiwali.
Sandy Petersen ma za sobą długą karierę, wpierw branży gier fabularnych (to on był jednym z twórców Zewu Cthulhu), a potem w grach komputerowych, co uwzględniało pracę w takich studiach jak id Software i Ensemble Studios. W wątku w serwisie X powspominał jak wyglądało przejęcie drugiego z tych zespołów przez firmę Microsoft.
W tamtych czasach Ensemble było studiem, które miało za sobą pasmo sukcesów. Każdy z projektów zespołu (co obejmowało zarówno obie odsłony cyklu Age of Empires, jak i dodatki do tych gier) sprzedał się w ponad milionie egzemplarzy. W 2000 roku Microsoft miał odnowić kontrakt z tym studiem, jednak zaproponowane warunki były fatalne.
Cały problem tkwił w strukturze korporacyjnej Microsoftu. Koncern miał odrębny dział odpowiedzialny za negocjowanie kontraktów i jego jedynym miernikiem sukcesu było, aby te umowy były maksymalnie niekorzystne dla drugiej strony. Ensemble było gwiazdą a dziale gier firmy, ale ludzie z niego nie mieli nic do powiedzenia w kwestii nowego kontraktu.
Przejęcie było bardzo korzystne dla deweloperów. Ich udziały w studiu zostały zmienione na akcje Microsoftu, więc wszyscy pracownicy sporo na tym zarobili. Sam Petersen spłacił w ten sposób kredyt hipoteczny i dokupił dodatkową działkę obok swojego domu. Jednakże do dzisiaj nie jest pewien, czy sprzedaż Ensemble była dla studia dobrą decyzją, bo 8 lat później Microsoft zamknął ten zespół. Czasem zastanawia się więc, jak potoczyłaby się historia zespołu, gdyby porzucił giganta z Redmond i rozpoczął współpracę z innym wydawcą.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Gracze

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.