Jak radykalnie można zmodować wiekowego już Fallouta New Vegas? Wygląda na to, że limity są nakreślone naprawdę daleko, ponieważ RPG-a można wzbogacić nawet o mechanikę lotu.
Fallout: New Vegas to aktualnie czwarta najczęściej modyfikowana gra na świecie biorąc pod uwagę statystyki z platformy Nexus Mods. Większymi liczbami mogą pochwalić się tylko Skyrim, Fallout 4 i Cyberpunk 2077. Nie powinno nas to dziwić, bo nie od dziś wiadomo, że gra ta jest świetną bazą pod całą masę modów – zarówno tych z małymi poprawkami, graficznymi upgrade’ami, czy całymi nowymi wątkami i mechanikami. Dzisiejszy przykład zdecydowanie należy zaś do grona tych ambitniejszych projektów.
Tym razem chodzi bowiem o wprowadzenie do New Vegas całkowicie nowej mechaniki w postaci latania. Tak, gra, która pierwotnie nie miała nawet pojazdów naziemnych czy chociażby jazdy konnej, otrzymała dzięki moderowi o nicku K4NOOB system lotu. To jednak dopiero pierwszy krok. Modyfikacja o nazwie FLY WITH ME - P51 Mustang - Dog Fighter jest rdzeniem szerszego projektu. Wprowadza mechanikę latania i samolot w postaci P51 Mustanga. Oprócz tego, twórca przygotował jednak także dodatkowe modyfikacje.
Na liście znajdziemy więc chociażby FLY WITH ME - Dog Fighters, które dodaje do gry lotnictwo Legionu Cezara, z którym gracz może walczyć w powietrzu. FLY WITH ME - Flyable OV-10 Bronco sprawi zaś, że do waszego wachlarza dostępnych samolotów dołączy także tytułowy OV-10 Bronco.
Razem tworzy to całkiem sporą dawkę zawartości, która w ruchu wygląda wręcz absurdalnie. No bo jak to tak? Samoloty ostrzeliwujące się nad New Vegas? Walki powietrzne ponad Zaporą Hoovera? Coś tu nie gra, to po prostu nie powinno być możliwe. Mimo to, nagranie mówi samo za siebie. Do tej wiekowej produkcji naprawdę dodano właśnie mechanikę lotu.
Jednocześnie twórca moda nie ukrywa, że wszystko to nie byłoby możliwe bez jednego ważnego pomocnika. Mowa oczywiście o modelu AI, a konkretnie o ChatGPT Astra w subskrypcji Pro 500. To właśnie tego narzędzia używał K4NOOB i otwarcie przyznaje się do tego w opisach wszystkich swoich projektów. W ten sposób udało się wzbogacić RPG-a Obsidianu o element, który wydawał się niemożliwy do wprowadzenia.
Pozostaje jedynie pytanie czy było warto. Czy gra z takimi dodatkami jest nadal przyjemna? Tego dowiecie się tylko instalując modyfikacje samemu.
Więcej:Zwolnić połowę studia i zastąpić ją AI? Twórca Kingdom Come mówi, że tak to nie działa
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.