Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 18 sierpnia 2022, 14:30

Elden Ring nie zwalnia i zarabia fortunę dla wydawcy

Elden Ring nadal trafia na rynek w milionach egzemplarzy, co zapewniło firmie Bandai Namco znakomite wyniki finansowe na początek nowego roku fiskalnego.

Do końca czerwca do sklepów i (drogą cyfrową) do nabywców trafiło już ponad 16,6 miliona egzemplarzy Elden Ring. Firma Bandai Namco pochwaliła się tym sukcesem w raporcie podsumowującym pierwszy kwartał nowego roku fiskalnego, czyli okres od 1 kwietnia do 30 czerwca (via Gamebiz.jp). Tylko w ciągu tych trzech miesięcy przebój studia FromSoftware poprawił swój wynik o 3,2 miliona kopii.

Elden Ring był jednym z powodów, stojących za tym, że Bandai Namco ma za sobą bardzo udany kwartał fiskalny (firma uzyskała o 21,5% większy przychód niż w podobnym okresie rok temu).

W tym tempie może się okazać, że przygoda na Ziemiach Pomiędzy (ang. The Lands Between) naprawdę okaże się większym sukcesem niż cała seria Dark Souls razem wzięta. Zwłaszcza jeśli w końcu doczekamy się wciąż niezapowiedzianych dodatków, co wydaje się bardzo prawdopodobne zważywszy na sukces Elden Ring.

Na razie ani FromSoftware, ani Bandai Namco nie potwierdziły żadnej z krążących pogłosek na temat DLC. Za to Hidetaka Miyazaki zdradził, że japońskie studio kończy prace nad kolejnym projektem. Czy będzie to kolejny soulslike, powrót serii Armored Core lub zupełnie nowa marka? Możemy tylko mieć nadzieję, że dowiemy się wkrótce.

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat, ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GOL-em rozpoczął w 2015 roku, pisząc w newsroomie growym, a następnie również filmowym i – o zgrozo! – technologicznym (nie zabrakło też udziału w encyklopedii gier). Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Nie pytać o kwestie związane z grafiką – po kilku godzinach autor potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej