Również pod względem walki Diablo 5 ma skłaniać się ku rozwiązaniom z Diablo 2. Według reżysera gry ważniejsze będzie odpowiednie zaplanowanie postaci niż zręczność i refleks gracza.
Po zapowiedzi Diablo 5 szybko dowiedzieliśmy się o kilku elementach, które sugerują, że Blizzard tym razem naprawdę zamierza inspirować się przede wszystkim Diablo 2. Mowa chociażby o proceduralnie generowanych lokacjach, różnych rozmiarów przedmiotach w ekwipunku czy innym niż w „czwórce” podejściu do poziomu siły potworów. Teraz do listy doszedł kolejny punkt.
Joe Shely, reżyser Diablo 5, opublikował wczoraj wieczorem post w serwisie X, w którym podzielił się wizją dotyczącą walki w grze. Okazuje się, że ona również będzie kierować się w większym stopniu w stronę kultowego Diablo 2, czy też konkurencyjnego Path of Exile, zamiast Diablo 4. Walka będzie bowiem wymagać bardziej inteligentnego podejścia, zamiast polegać na zręczności gracza.
Choć w Diablo 5 nadal będą występować pewne mechaniki DEX (wymagające sprawnego reagowania w trakcie rozgrywki), to ogólnie gra będzie opierać się na INT/STR (planowaniu i inwestowaniu). Projektujemy ją zgodnie z podstawową zasadą gier ARPG, według której każde wyzwanie można pokonać, dysponując odpowiednim buildem.
Chociaż w Diablo 2 pozycjonowanie się w trakcie walki miało znaczenie, najważniejsze pozostawało jednak odpowiednie „zbudowanie” postaci. Przemyślane rozdysponowanie punktów na zdolności i statystyki oraz dobranie do nich pasujących przedmiotów stanowiło klucz do zwycięstwa. Z kolei Diablo 4 to tytuł bardziej stawiający na zręczność, gdzie szybki refleks i uniki stały się istotnym elementem rozgrywki.
Fakt, że Shely napisał akurat o tym elemencie, jest o tyle ciekawy, że niedawno o tym samym mówił Chris Wilson, twórca Path of Exile. W swoim materiale wyjaśnił on różnice pomiędzy dwoma podejściami oraz wspomniał, że osobiście wolałby, aby Diablo 5 powróciło do walki przede wszystkim skupiającej się na planowaniu postaci, tak jak miało to miejsce w Diablo 2.
Oczywiście jest to pewne spektrum i żadna gra nie znajduje się całkowicie na jednym z jego końców, ale Diablo 1 i 2 zdecydowanie plasowały się bliżej strony „inteligencji”. Jeśli chciałeś częściej trafiać przeciwników lub sprawniej unikać ich ataków, inwestowałeś punkty w zręczność albo umiejętność pasywną zwiększającą szansę na unik. Choć odpowiednie ustawianie postaci podczas walki nadal było istotne, nie była to gra z przyciskiem do wykonywania przewrotów czy czerwonymi polami sygnalizującymi obszar obrażeń przed atakami bossów. Diablo 3 i 4 z kolei były znacznie bardziej zręcznościowe i nastawione na akcję. Pod pewnymi względami przypominały bardziej gry typu brawler.
Co ciekawe, Wilson stwierdził też, że nie wydaje mu się, aby Diablo 5 powróciło do rozwiązania z Diablo 2, a wręcz przeciwnie – jeszcze bardziej postawiło na zręcznościowy model walki. Być może jego wypowiedź dotarła do Shely’ego, stąd wczorajszy post, który zdaje się być wręcz bezpośrednią odpowiedzią na słowa twórcy PoE.

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).