Cztery dni wolnego na granie w zamian za podpisanie kolejnego kontraktu – takie warunki ma oferować swoim żołnierzom jeden z batalionów US Army. Armia milczy, ale szczegóły krążącego po sieci memorandum są podejrzanie zgodne.
Gorączka przed premierą Grand Theft Auto VI udziela się dosłownie wszystkim, w tym być może nawet amerykańskim siłom zbrojnym. W sieci zrobiło się głośno o rzekomym oficjalnym memorandum, z którego wynika, że żołnierze mogą liczyć na dodatkowe dni wolne na ogrywanie nowego dzieła Rockstar Games. Oczywiście pod warunkiem, że przedłużą służbę.
Dokument, datowany na 28 lipca, miał zostać podpisany przez podpułkownika Ryana D. Hodgsona, dowódcę 9. Batalionu Inżynieryjnego z bazy Fort Stewart w Georgii, jednostki wchodzącej w skład 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej 3. Dywizji Piechoty. Wynika z niego, że żołnierze, którzy zdecydują się na ponowne zaciągnięcie między 1 sierpnia a 14 listopada, otrzymają specjalną czterodniową przepustkę na 20–23 listopada. Zbieżność dat nie jest przypadkowa: GTA 6 debiutuje na PlayStation 5 i Xbox Series X/S dzień wcześniej, 19 listopada 2026 roku. Oficjalnym celem programu ma być „wzmocnienie retencji, morale i nagrodzenie oddania" personelu. Rzecz jasna wiadomo, o co chodzi naprawdę.
Propozycja brzmi kusząco, ale wojskowa biurokracja nie odpuszcza nawet przy „promocji na GTA". Po pierwsze, oferta nie obejmuje wszystkich: dotyczy wyłącznie szeregowych i podoficerów służby czynnej przydzielonych do omawianego batalionu. Po drugie, wolne nie należy się automatycznie. Trzeba złożyć formalny wniosek i uzyskać zgodę dowódcy kompanii, a przepustki nie wolno łączyć z innymi urlopami. Z programu wykluczeni są też żołnierze z aktywnymi blokadami administracyjnymi oraz ci, którzy nie spełniają norm kondycyjnych i fizycznych.

Pismo zyskało rozgłos 17 sierpnia za sprawą popularnego profilu na Instagramie „US Army WTF! Moments", który przy okazji zaapelował do Rockstara o dorzucenie darmowych egzemplarzy gry dla przedłużających służbę. Stamtąd zdjęcie trafiło na subreddit poświęcony serii i rozeszło się po sieci. Ani US Army, ani dowództwo z Fort Stewart nie potwierdziły dotąd autentyczności dokumentu, a Kotaku czeka na odpowiedź na swoje pytania dotyczące autentyczności dokumentu. Dziennikarze zwracają jednak uwagę, że szczegóły się zgadzają: ppłk Hodgson faktycznie objął dowodzenie batalionem w lipcu tego roku, a formatowanie pisma, numery łączności w nagłówku i dane kontaktowe wyglądają wiarygodnie.
Prawdziwe czy nie, memorandum doskonale ilustruje skalę oczekiwania na nową odsłonę serii. To zresztą nie pierwszy taki przypadek. Kalifornijska firma motoryzacyjna Burger Motorsports ogłosiła, że w dniu premiery po prostu zawiesza działalność, bo pracownicy i tak wzięliby wolne. Kanadyjskie Edison Motors poszło o krok dalej i wstrzymało pracę na dwa dni – 19 i 20 listopada. Głośno było też o parze, która podpisała „kontrakt partnerski" regulujący czas grania w tygodniu premiery, choć akurat ta historia najpewniej była żartem: wpis zniknął z sieci, a na zdjęciu prawdopodobnie widniały zupełnie inne osoby. Do 19 listopada takich opowieści będzie tylko przybywać.
Więcej:Nowości na Steam. Mroczne RPG z otwartym światem i lovecraftowski survival horror

Autor: Przemysław Bartula
W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.