Pearl Abyss zaktualizowało dane sprzedażowe Crimson Desert. W międzyczasie tytuł został oceniony na Steamie przez ponad 100 tysięcy graczy.
Jutro miną dokładnie dwa tygodnie od premiery Crimson Desert. Choć początkowy odbiór nie był idealny i gracze mieli pewne wątpliwości co do jakości produkcji, z czasem znacząco się on poprawił. Dzieło Pearl Abyss cały czas jednak sprzedawało się jak świeże bułeczki i w jeden dzień trafiło do 2 milionów użytkowników, a w cztery dni już do 3 milionów. Teraz wynik ten jest jeszcze lepszy.
Dzisiaj południowokoreańska firma poinformowała, że Crimson Desert rozeszło się w nakładzie 4 milionów egzemplarzy. Tytuł potrzebował na to dokładnie 13 dni.
Crimson Desert sprzedało się w 4 milionach egzemplarzy na całym świecie. Dziękujemy wszystkim Szarogrzywym, którzy byli z nami w tej podróży, i za całą waszą miłość i wsparcie.
W osiągnięciu tak dobrej sprzedaży z pewnością pomogła szybka reakcja deweloperów, którzy po premierze zakasali rękawy i zabrali się za poprawę elementów najbardziej trapiących graczy. Wystarczy wspomnieć, że w cztery dni usprawnili jeden z najczęściej krytykowanych aspektów – sterowanie.
Prace zresztą cały czas trwają i od momentu wydania aktualizacji 1.01 gracze otrzymali już trzy małe hotfixy. Pierwszy skierowany był tylko dla użytkowników Steama i poprawiał działanie DLSS oraz Ray Reconstruction. W drugim naprawiono garść uprzykrzających rozgrywkę problemów, jak np. niemożliwość dokonania udoskonalenia przez postacie Damiene i Oongka. Najświeższa łatka wyeliminowała z kolei problem z nieruszającymi się bossami.
Warto także wspomnieć, że Crimson Desert przekroczył barierę 100 tysięcy recenzji na Steamie. Odbiór stale się polepsza i na tę chwilę 82% graczy oceniło grę pozytywnie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).