Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 9 września 2021, 21:16

autor: hexx0

Crash Bandicoot obchodzi 25. urodziny; Toys For Bob może teasować kolejną grę

Marka Crash Bandicoot obchodzi dziś 25-lecie swojego istnienia. Z tej okazji twórcy ze studia Toys For Bob, odpowiedzialni za grę Crash Bandicoot 4: Najwyższy czas, nagrali wideo, w którym mogą teasować kolejną odsłonę serii.

Dokładnie 25 lat temu, 9 września 1996 roku, odbyła się premiera gry Crash Bandicoot. Tytułowy jamraj szybko stał się jednym z ulubieńców posiadaczy pierwszego PlayStation, co było Sony na rękę, bo firma – zazdroszcząc konkurencji Sonica i Mario – od początku chciała uczynić rudzielca swoją maskotką. Cel udało się zrealizować, a Crash doczekał się występów w licznych – mniej lub bardziej udanych – sequelach, w tym w niedawnym Crash Bandicoot 4: Najwyższy czas!. Stojące za tą ostatnią produkcją studio Toys For Bob postanowiło sprezentować fanom marki wideo upamiętniające historię serii. Możecie je obejrzeć poniżej.

Jeśli dotrwaliście do końca materiału, to już wiecie, że deweloperzy mają dalsze plany na rozwój cyklu. Jeden z szefów studia, Avery Lodato, życząc Crashowi szczęśliwej rocznicy, zasugerował (w 1:38), iż wkrótce znów dowiemy się czegoś nowego odnośnie przyszłości jamraja. Może to, oczywiście, oznaczać cokolwiek, ale po sukcesie, jaki odniosła „czwórka”, twórcy mogą szykować „piątkę”. Niewykluczone również, że wzorem N. Sane Trilogy oraz CTR Nitro-Fueled powstanie remake np. Crasha Basha. Nie mniej prawdopodobna jest też kolejna po cieszącym się sporą popularnością On the Run! produkcja mobilna.

Zastanawiając się nad możliwymi scenariuszami, możecie (ponownie) zagrać w poprzednie odsłony serii. Ich konsolowe wersje można obecnie nabyć w ramach Crashiversary Bundle w sklepach Sony, Microsoftu i Nintendo, jednak na tę chwilę tylko w PS Store pakiet składający się z „czwórki” oraz remasterów oryginalnych trzech odsłon serii i Crasha Team Racing jest dostępny w naprawdę atrakcyjnej cenie – kosztuje tam 59,99 dolara amerykańskiego (około 230 złotych), podczas gdy u konkurencji trzeba dać 40 lub 60 „zielonych” więcej.