Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 12 września 2017, 11:20

autor: AlexB

Chris Roberts o Star Citizen v3.0 - to coś w rodzaju wczesnego dostępu

Podczas wywiadu z serwisem Eurogamer Chris Roberts zdradził, że aktualizacja 3.0 do wersji alfa gry Star Citizen zbliży tytuł do stanu, który można określić jako „wczesny dostęp”. Niestety, patch ponownie zaliczył poślizg i najprawdopodobniej pojawi się dopiero na początku października.

Fani gry Star Citizen, czyli ambitnego kosmicznego symulatora od studia Cloud Imperium Games, znów muszą uzbroić się w cierpliwość. Twórcy po raz kolejny przesunęli datę premiery ważnej aktualizacji 3.0 do wersji alfa tytułu. Miesiąc temu informowaliśmy, że pojawi się ona na początku września, ale ostatnio pojawiła się informacja, że jej debiut nastąpi w pierwszych dniach października. Całe to oczekiwanie wydaje się jednak usprawiedliwione. Chris Roberts, reżyser gry, znany przede wszystkim jako twórca serii Wing Commander, zdradził w wywiadzie dla serwisu Eurogamer, że patch 3.0 wprowadzi tytuł do fazy, którą można określić jako „wczesny dostęp”.

[Star Citizen] będzie się odtąd rozwijał na bazie tej aktualizacji, aż w końcu będziecie mogli powiedzieć „cóż, to już nie jest wczesny dostęp”.

Aktualizacja 3.0 ma wprowadzić Star Citizen w coś, co można nazwać fazą wczesnego dostępu. - Chris Roberts o Star Citizen v3.0 - to coś w rodzaju wczesnego dostępu - wiadomość - 2017-09-12
Aktualizacja 3.0 ma wprowadzić Star Citizen w coś, co można nazwać fazą wczesnego dostępu.
STAR CITIZEN W SKRÓCIE:
  • Producent: Cloud Imperium Games;
  • Wydawca: Cloud Imperium Games;
  • Gatunek: kosmiczny symulator;
  • Platforma docelowa: PC;
  • tytuł będzie składał się z dwóch modułów – MMO i kampanii dla pojedynczego gracza (Squadron 42).

Trudno nie przyznać mu racji. Gdy spojrzymy chociażby na zapis rozgrywki z targów gamescom, nagrany z wersji 3.0, zauważymy ogrom nowości i zmian, jakie pojawią się w Star Citizen wraz z nadchodzącą aktualizacją. Jak zdradził Roberts, w dniu jej premiery w grze zadebiutuje kilka podstawowych mechanik. Na przykład status gracza i jego statku będzie zależał od lokacji, w której się znajduje - gdy wyloguje się on posiadając uszkodzony wehikuł, po ponowny zalogowaniu maszyna nadal nie będzie w pełni sprawna itp. Ponadto aktualizacja 3.0 wprowadzi nowe misje, poprawi AI przeciwników, umożliwi poruszanie się po powierzchni proceduralnie generowanych planet odpowiednimi pojazdami, doda mnóstwo niespotykanych dotąd zasobów, elementów, odświeży interfejs i wiele więcej. W przyszłości ma pojawić się również „innowacyjny” system mimiki twarzy, który pozwoli na animowanie awatarów graczy na podstawie danych z kamerek internetowych. Czytając wszelkie opisy należałoby się zgodzić z Robertsem, który obecną wersję Star Citizen, sygnowaną numerem 2.6.3, określił jako zaledwie „mały wycinek tego wszechświata”.

Star Citizen ma być regularnie uzupełniany o nowe elementy, nawet po oficjalnej premierze. - Chris Roberts o Star Citizen v3.0 - to coś w rodzaju wczesnego dostępu - wiadomość - 2017-09-12
Star Citizen ma być regularnie uzupełniany o nowe elementy, nawet po oficjalnej premierze.

Wygląda zatem na to, że Star Citizen powoli zbliża się do dnia premiery pełnej wersji, choć Roberts nie lubi tego określenia. Według niego specyfika projektu, jakim jest Star Citizen, który jest nastawiony na rozgrywkę wieloosobową, sprawia, że tak naprawdę nigdy nie będzie on w 100% ukończony. Jako przykład twórca serii Wing Commander podaje takie tytuły jak World of Warcraft, EVE Online oraz League of Legends. Choć teoretycznie gry te istnieją w pełnej wersji, wciąż pojawiają się w nich jakieś nowości i tak naprawdę nie wyglądają one tak samo, jak w dniu premiery. Dzięki temu wciąż pozostają świeże. Drogą regularnych uaktualnień w zamierzeniu ma również kroczyć Star Citizen.

Star Citizen z każdą aktualizacją wygląda coraz bardziej okazale. - Chris Roberts o Star Citizen v3.0 - to coś w rodzaju wczesnego dostępu - wiadomość - 2017-09-12
Star Citizen z każdą aktualizacją wygląda coraz bardziej okazale.

Niestety, niewykluczone, że wraz z kolejnymi aktualizacjami lekko wzrośnie również cena Star Citizen. Może to wydawać się niektórym dziwne, zważywszy na to, że gra, ufundowana w dużej części przez graczy, zebrała już prawie 160 milionów dolarów. Ewentualną podwyżkę Roberts tłumaczy faktem, że obecnie jego najnowsza gra tak naprawdę nie jest dochodowym przedsięwzięciem i Cloud Imperium Games stale musi gromadzić środki, aż osiągnięty zostanie punkt, w którym uda się pokryć koszty wszystkich zaplanowanych elementów.

Deweloper zaznaczył, że wszyscy w studiu Cloud Imperium Games zdają sobie sprawę z ogromu zaufania, jakim obdarzyli ich fundatorzy Star Citizen i wynikającej z tego presji.

Zdecydowanie czuję, że jestem zobligowany do dostarczenia najlepszej gry, jak to tylko możliwe.

Lecz czy tak będzie w istocie? Przekonamy się o tym w przyszłości.