Ceny Steam Machine zabiły entuzjazm związany ze sprzętem Valve. Niektórzy uważają, że lepiej było projekt skasować. Recenzenci chwalą komputer, ale zwracają uwagę na stosunek ceny do wydajności.
Gracze w większości nie kryją niezadowolenia z cen Steam Machine. W Polsce najtańsza wersja sprzętu kosztuje 4 389 zł (bez kontrolera w zestawie), a najdroższa 6 048 zł. Mimo wszystko sprzęt zebrał bardzo dobre recenzje i pochwały zbiera między innymi kultura pracy Steam Machine – komputer jest cichy i nie generuje wysokich temperatur. Wymagana kwota może być jednak dla wielu barierą.
Opinie w internecie zdradzają, że przeważa opinia tak zwanego „dead on arrival”, czyli sprzęt poniósł porażkę zanim jeszcze trafił do sprzedaży. Według niektórych Steam Machine powinno zostać skasowane, a nie wypychane do Steam Store:
Będę do upadłego bronić zdania, że Valve w ogóle nie powinno wydawać Steam Machine. Ten sprzęt już na starcie jest o sześć lat do tyłu, a i tak wołają za niego 1049 dolarów [4 389 złotych] przez to całe AI. Powinni byli opóźnić premierę i go ulepszyć, albo po prostu całkowicie ubić ten projekt.
Na forum GRYOnline.pl pojawiły się opinie wskazujące, że wysoka cena sprzętu zabiła zainteresowanie Steam Machine:
Powodzenia w sprzedaży słabszego sprzętu od zwykłej PS5 w 2x wyższej cenie.
– Ognisty Cieniostwór
Szkoda bo w cenie do 3k PLN to mógł być naprawdę super sprzęt łączący w sobie wygodę konsoli do gier i możliwości miniPC. Sam mam zresztą handhelda na SteamOS i jestem z niego bardziej zadowolony niż ze Switcha 2 którego kupiłem dla dzieciaków. Ale za takie pieniądze to jednak podziękuję.
– lechu84
Jakby kosztowało koło 3 tys. to bym szczerze mówiąc brał, ale po ostatniej zmianie cen Steam Decków było widać, że nie będzie dobrze.
Szkoda, bo jakby nie patrzeć, to sprzęt nie jest zły - owszem są mocniejsze PC czy laptopy, ale to co tutaj dostajemy w zupełności wystarcza nawet do nowych gier w ultra i 1080p... tylko nie w tej cenie.
Ehh, a mogło być tak dobrze.
– Terefere85
Oczywiście nie są to wyłączne opinie. Są także osoby zwracające uwagę, że należało spodziewać się takich cen. Konkurencyjne urządzenia, jak Playnix Console kosztuje około 5 000 zł i wydajnościowo oferuje podobne doświadczenie, co Steam Machine, dlatego warto dać Valve szansę.
Ja tam kibicuję. Cała idea SteamOS i ustandaryzowanego PC do gier, który jest ładnym meblem a nie klocem jak najbardziej do mnie przemawia. Jak zaczną pod to optymalizować gierki to właśnie to będzie end game.
– Łosiu
O tym, że można coś złożyć taniej mówią ci, którzy biorą pod uwagę tylko koszt CPU, GPU, RAM-u i SSD, a gdzie cała reszta? Ceny PC ogólnie są teraz nieciekawe, niestety Valve wypuszcza sprzęt w najgorszym możliwym momencie, choć pytanie, czy nie będzie jeszcze gorzej.
– Herr Pietrus
Z jednej strony mamy drogi komputer, a z drugiej sprzęt o bardzo małych rozmiarach, niewiele większy od Nintendo GameCube’a, co dla części graczy może być argumentem za zakupem Steam Machine.
Steam Machine zachwyca wyglądem i tym, jak działa. Richard Leadbetter z Digital Foundry stwierdził, że „gdy się go zobaczy, od razu chce się go mieć”, ponieważ urządzenie zostało tak dobrze złożone, a dodatkowe panele magnetyczne ułatwiają personalizację Steam Machine. Problemem jest jednak wydajność, ponieważ na tle konkurencji, to komputerowi Valve najbliżej do PlayStation 5.
Konsola Sony lepiej radziła sobie na przykład w Black Myth: Wukong (szybsze o około 3%), a w Alanie Wake’u 2 PS5 miało około 9% przewagi. Steam Machine błyszczy jednak w grach, które mocniej obciążają procesor, czyli Crimson Desert i sprzęt Valve radził sobie o około 18% lepiej. Jeśli jednak w danym momencie gra wymagała więcej mocy od GPU, to wtedy ponownie PlayStation 5 wychodziło na pierwsze miejsce z przewagą wynoszącą około 17%.
Największym problemem Steam Machine jest jedna kość RAM 16 GB. Brak dwóch kości pamięci oznacza mniejszą przepustowość, co ogranicza pełen potencjał procesora. Według Digital Foundry w skrajnych przypadkach CPU radzi sobie gorzej o 35% wyłącznie z tego powodu.
Digital Foundry i Gamers Nexus zgadzają się, że Steam Machine jest bardzo dobrze skonstruowanym komputerem. Niewielki rozmiar, niskie temperatury i niemal zerowy hałas sprawiają, że można zapomnieć o jego obecności w pokoju lub w salonie. Imponujący jest także niski pobór mocy, co także stoi w kontrze do standardowych komputerów gamingowych. Pochwały zbiera także system operacyjny, ale przed Valve jeszcze sporo pracy.
SteamOS cały czas traktuje Steam Machine jako Steam Decka – klikając w okno logowania wyświetla się wirtualna klawiatura, a skróty klawiszowe wyświetlają przyciski kontrolera. Dodatkowo katalogi mają dopisek „deck”, a system wyrzuca błędy w logach, ponieważ nie jest w stanie odczytać danych z czujników Steam Decka, których z wiadomych względów nie ma. Dodatkowo SteamOS domyślnie narzuca Full HD, nawet jeśli monitor jest ustawiony w rozdzielczości 4K, a niektóre gry odcinają myszkę i klawiaturę po ich uruchomieniu
Natomiast jeśli zależy nam na wydajności, to prawdopodobnie bardziej opłaca się samodzielnie złożyć komputer. Gamers Nexus wyliczył, że w ten sposób oszczędzimy 71 dolarów na amerykańskim rynku(Kwoty mogą się różnić w zależności od regionu świata, co warto mieć na uwadze). Dlatego Steve Burke stwierdził, że Steam Machine jest nieopłacalne pod względem oferowanej wydajności za wydanego dolara (Kwoty mogą się różnić w zależności od regionu świata, co warto mieć na uwadze).

Należy pamiętać, że Valve nie celowało w masowego gracza przygotowując Steam Machine. Od początku firma mówiła, że projekt powstał na podstawie danych z ankiet Steama, z których wyszło, że konfiguracja komputera jest najpopularniejsza wśród graczy platformy. Miała ona zachęcić osoby posiadające gorszy sprzęt, by przerzucić się na coś prostego, by zatrzymać ich w ekosystemie Valve. Nadchodzące miesiące pokażą, czy mimo wysokiej ceny udało się to zadanie wykonać.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:AI miało działać w chmurze, ale rachunek może dostać kupujący iPhone’a

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.