Forza Horizon 6 to kosztowny wydatek, zwłaszcza jeśli zakupimy którąś z dwóch droższych edycji nowej gry wyścigowej Microsoftu.
519 złotych trzeba zapłacić za najdroższą edycję Forza Horizon 6, a i to nie wystarczy do cieszenia się pełną zawartością gry wyścigowej Microsoftu.
Ceny gier mocno poszły w górę w ostatniej dekadzie. Nawet jeśli można to po części uzasadnić rosnącymi kosztami produkcji, trudno się dziwić, że graczy irytuje płacenie ponad 300 zł (i to sporo „ponad”) za tytuły AAA (zwłaszcza gdy wzrost ceny nie zawsze idzie w parze z wyższą czy nawet identyczną jakością rozgrywki).
Na szczęście nowa Forza Horizon nie poszła tak daleko z ceną. Przynajmniej jeśli mówimy o polskim wydaniu standardowym na konsolach, które jednak nadal nie jest tanie.
Jeśli zależy nam tylko i wyłącznie na „podstawce”, za FH6 musimy zapłacić 299 zł (gra kosztuje tyle samo na Steamie i w sklepie Microsoftu). To wciąż spory wydatek, ale niby to wciąż mniej niż 300 zł (o złotówkę…), a tyle samo kosztowała „piąta” część tego podcyklu. W teorii.
Jest tylko jedno „ale”. Wydanie standardowe Forzy Horizon 6 jest tak naprawdę droższe o 10 dolarów w porównaniu z FH5 i na pecetach mówimy o wzroście ceny z 249,90 zł do 299 zł. Po prostu podstawowa „piątka” była droższa na konsolach w dniu premiery.
Oczywiście do nabycia są również droższe edycje. I tu już, niestety, różnica kilku lat jest aż nadto widoczna. Sama edycja Deluxe kosztuje 428 zł, czyli tylko o 10 zł mniej niż wydanie Premium Forzy Horizon 5. Tak jak w FH5, Deluxe Edition „szóstki” uwzględnia przepustkę Car Pass, a jedynym dodatkowym bonusem jest „pakiet powitalny”, które dodaje 5 „specjalnych, wstępnie stuningowanych aut”, voucher na kolejny samochód oraz 3 „bilety na ubrania”. Nie ma więc tu dostępu do żadnych przyszłych DLC.
Skoro o DLC mowa, za 519 złotych (119,99 dol. / euro) można kupić edycję Premium. Poza Car Passem pakietem powitalnym to wydanie uwzględnia dostęp z wyprzedzeniem (15 maja zamiast 19 maja), dwa popremierowe duże rozszerzenia, 2 pakiety aut oraz przepustkę VIP. Dochodzi do tego bonus za złożenie zamówienia przed premierą: Ferrari J50 (bez tuningu).
Już sam wzrost ceny zniechęcił część graczy do zakupu najdroższej edycji w tym roku. Obie droższe wersje kosztują o 20 dolarów więcej niż podobne wydania poprzedniej odsłony, a do tego w dolarach tegoroczna edycja Deluxe to taki sam wydatek, jak wersja Premium 4 lata temu.
Ponadto najdroższe wydanie nadal nie uwzględnia wszystkich DLC. Jeśli bowiem rzucić okiem na infografikę pokazująca różnice między poszczególnymi wydaniami, można znaleźć taki zapis pod tabelą:
Każda dodatkowa zawartość włącznie (ale nie wyłącznie z pakietami aut) nie jest uwzględniona w edycji Deluxe i ulepszeniu do wersji Premium. Samochody będące częścią wszelkich innych DLC typu Car Pack nie są częścią członkostwa VIP ani Car Passa.
Innymi słowy: po zakupie Edycji Premium nadal trzeba będzie wyłożyć pieniądze na auta z niektórych DLC. W FH5 cena dodatków waha się od 10,99 do 89 zł.
Mimo to Forza Horizon 6 trafiła na listę bestsellerów Steama, w chwili publikacji tego tekstu zajmując drugą pozycję – a właściwie pierwszą, bo wyżej jest tylko darmowy Counter-Strike 2. Także w Polsce.
Wypada przy tym przypomnieć, że FH6 będzie dostępna w usłudze Xbox Game Pass w wydaniu standardowym, z opcją ulepszenia do wersji Premium (za opłatą).
Na koniec podajemy jeszcze ujawnione na Steamie minimalne wymagania sprzętowe gry.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
Więcej:Podsumowanie Developer Direct 2026. Microsoft pokazał 4 gry

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).