Żaden przeciek nie zepsuł niespodzianki przygotowanej przez CD Projekt Red na gamescom 2026. Za to nowe ogłoszenie w sprawie Wiedźmina 3 popsuło humor rosyjskim graczom.
CD Projekt Red odetchnął z ulgą po ceremonii otwarcia targów gamescom 2026, ale ma też złe wieści dla rosyjskich graczy w związku z dodatkiem do Wiedźmina 3.
Przecieki to zmora twórców gier, co dobitne pokazują przykłady Rockstara czy nawet Paradoxu, który sam przypadkiem zdradził swój nowy projekt. Nie dziwi więc, że Marcin Momot z CD Projekt Red wyraził zadowolenie, że studiu udało się utrzymać odświeżenie Wiedźmina 3 w tajemnicy:
Tak się cieszę, że udało nam się utrzymać ogłoszenie remastera Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu jako niespodziankę dla społeczności. Zapowiedzi zwyczajnie robią zupełnie inne wrażenie, gdy nie wyciekają wcześniej.
Radość dyrektora odpowiadającego za kontakty ze społecznością raczej nie dziwi. Przecieki mogą ekscytować graczy, ale dla deweloperów to katastrofa, która nawet w najlepszym przypadku psuje skrupulatnie przygotowywaną niespodziankę i całą strategię marketingową. Nie mówiąc o tym, że – jak wskazał Momot – reakcja na zupełnie niespodziewaną (a przynajmniej mocno niepewną) zapowiedź jest zupełnie inna, niż gdy informacja na jej temat trafia do sieci zawczasu, co samo w sobie może być swoistą gratyfikacją dla twórców.
To jednak nie jedyne zaskoczenie, jakie przeżyli gracze, przynajmniej ci z Rosji. CD Projekt Red potwierdził bowiem brak rosyjskiego dubbingu w dodatku Pieśni przeszłości. Tłumaczenie na ten język przybierze wyłącznie formę napisów.
W teorii nie powinno to zaskoczyć graczy. Przypomnijmy bowiem, że po rosyjskiej (i wciąż trwającej) inwazji na Ukrainę CD Projekt był wśród firm, które zdecydowały się zerwać współpracę z rosyjskimi podmiotami. Właśnie na tę decyzję powołał się teraz polski deweloper w nowym wpisie opublikowanym przez rosyjskie konto firmy w serwisie X:
W związku z naszą decyzją o zaprzestaniu współpracy z rezydentami podatkowymi Rosji i Białorusi od marca 2022 roku, w dodatku Wiedźmin 3: Dziki Gon – Pieśni przeszłości nie będzie rosyjskiej wersji językowej.
Po uruchomieniu dodatku dźwięk automatycznie przełączy się na język polski. Tekst, tak jak dotychczas, zostanie w całości przetłumaczony, a rosyjska wersja głosowa pozostanie w grze podstawowej oraz w jej dwóch pierwszych dodatkach.

Oczywiście rosyjskojęzyczni fani są „zachwyceni” tą decyzją i co najwyżej cynicznie dziękują, że po uruchomieniu dodatku gra włączy im polski, a nie ukraiński dubbing. Inna sprawa, że ci internauci są w mniejszości, przynajmniej sądząc po liczbie polubień oryginalnego wpisu (ponad 19 tysięcy „serduszek”) oraz stanowczo nie prorosyjskich komentarzy użytkowników serwisu X.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).