Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 12 czerwca 2010, 08:23

autor: Adrian Werner

CD Projekt Red tłumaczy swoje podejście do systemów antypirackich

Pod koniec maja wypowiedź wiceprezesa Namco (wydawcy Wiedźmina 2 w części krajów zachodnich) wywołała niepokój graczy o system antypiracki w polskiej superprodukcji. Przedstawiciel dewelopera szybko uspokoił fanów, że żadne decyzje w tej kwestii nie zostały jeszcze podjęte. Teraz rodzime studio postanowiło zakończyć spekulacje wykładając dokładnie swoją filozofię dotyczącą DRM.

Pod koniec maja wypowiedź wiceprezesa Namco (wydawcy Wiedźmina 2 w części krajów zachodnich) wywołała niepokój graczy o system antypiracki w polskiej superprodukcji. Przedstawiciel dewelopera szybko uspokoił fanów, że żadne decyzje w tej kwestii nie zostały jeszcze podjęte. Teraz rodzime studio postanowiło zakończyć spekulacje wykładając dokładnie swoją filozofię dotyczącą DRM.

 

CD Projekt Red tłumaczy swoje podejście do systemów antypirackich - ilustracja #1

 

Zanim przytoczymy szczegóły, warto mieć na uwadze, że o wszystkim nigdy nie decyduje sam deweloper, dlatego może się zdarzyć, że za granicą część wydawców wymusi inne rozwiązania. Jednocześnie jeszcze raz jednak podkreślono, że żadne decyzje w tej kwestii nie zostały jeszcze podjęte i polskie studio zrobi, co tylko może, by ułatwić życie graczom. Twórcy nie wyobrażają sobie wprowadzenia rozwiązania, które zmniejszałoby przyjemność z gry ludziom, którzy zakupili oryginalną wersję.

Po pierwsze, filozofia polskiego studia zakłada, że najlepszą metodą zapewnienia dobrych wyników sprzedaży jest zagwarantowanie, by gra warta była swojej ceny. Ważniejsze jest zachęcanie graczy do kupna oryginalnej wersji, niż karanie piratów. Po drugie, zabezpieczenia antypirackie nie mogą przeszkadzać w cieszeniu się z legalnie kupionego produktu. W szczególności – gra nie powinna wymagać stałego połączenia z internetem, jeśli nie jest to podyktowane potrzebami samej rozgrywki (np. trybem multi). Nie mogą się również pojawić limity instalacji, zarówno, jeśli chodzi o ich ilość na danej maszynie, jak i ilość komputerów, na których można grę umieścić. Internetowe rejestrowanie egzemplarzy produktu powinno być stosowane tylko wtedy, gdy połączone jest z zapewnieniem graczom za darmo dodatkowych materiałów i innych usług tego typu. Tradycyjne formy walki z piratami, takie jak klucze, czy sprawdzanie oryginalności płytki są dopuszczalne o ile tylko są bardzo stabilne i nie powodują problemów ze sprzętem.

 

CD Projekt Red tłumaczy swoje podejście do systemów antypirackich - ilustracja #2

 

Po trzecie, wszystkie łatki i inne uaktualnienia muszą być dostarczone legalnym nabywcom za darmo. Dodatkowe opłaty mogą być pobierane tylko za nowe materiały, które dostarczają dodatkowego czasu gry. Na koniec powtórzono, że ustalenie ceny odpowiedniej do jakości produktu i dbanie o klientów są najlepszymi metodami na osiągnięcie sukcesu. Rozwiązania DRM, które utrudniają życie graczom nie powinny być stosowane, gdyż paradoksalnie najczęściej pirackie wersje pozbawione są tych problemów. Jako przykład skuteczności takiego podejścia przytoczono serwis GoG.com, na którym klasyczne produkcje oferowane są za rozsądną cenę i bez żadnych systemów zabezpieczających, a mimo to sprzedają się doskonale.

Powyższe słowa mogą się wydawać oczywistymi dla większości graczy, ale jak pokazały ostatnie lata nie wszyscy wydawcy się do tego stosują. Dlatego dobrze usłyszeć, że studio ma takie właśnie podejście do tych spraw. Jako, że w naszym kraju grę wyda CD Projekt to najpewniej możemy się spodziewać rozwiązań, które odpowiadać będą powyższej filozofii. Pozostaje nadzieja, że polakom uda się również przekonać do tego wszystkich swoich zagranicznych partnerów.