Twórcy Apex Legends mają spory problem. W kwietniu przychody gry zmalały aż o 74% w porównaniu z rekordowym lutym.

Wydana w lutym strzelanka Apex Legends zaliczyła najlepszy debiut w historii gier free-to-play. Wydaje się jednak, że złoty okres tego projektu dobiegł w błyskawicznym tempie końca, gdyż przychody spadły już o 74%.
W lutym Apex Legends wygenerowało przychód w wysokości 92 mln dolarów. Natomiast w kwietniu było to „tylko” 24 mln dolarów. Spadek ten nie jest oczywiście żadną nowiną dla osób śledzących projekt. Już kilka tygodni temu głośno było o zmniejszeniu zainteresowania grą w serwisie Twitch. Mocno zmalała również liczba osób wyszukujących ten tytuł w Google.
W kwietniu Apex Legends wypadło z pierwszej dziesiątki najlepiej zarabiających tytułów cyfrowych zarówno na PC, jak i konsolach. Mimo to przychód w wysokości 24 mln miesięcznie i tak jest sporym osiągnięciem. Pytanie tylko, czy autorom uda się zatrzymać dalsze spadki.
Problemem Apex Legends jest stosunkowo wolne tempo rozwoju. Konkurencyjne Fortnite jest pod tym względem znacznie lepsze, ale cenę za to płacą deweloperzy studia Epic Games, którzy zmuszani są do pracy nawet przez 100 godzin w tygodniu. Zespół Respawn Entertainment nie zamierza męczyć swoich pracowników crunchem i stawia na duże sezonowe aktualizacje zamiast cotygodniowych zmian. Jak jednak widać, rynek jest bezwzględny i przy takim podejściu trudno jest walczyć o czołową pozycję w kategorii free-to-play.
Warto wspomnieć, że autorzy wciąż mają jednego asa w rękawie. Trwają bowiem prace nad mobilną odsłoną marki. Zarówno Fortnite, jak i Playerunknown's Battlegrounds okazały się wielkimi sukcesami na smartfonach oraz tabletach, więc w przypadku Apex Legends może być podobnie.
GRYOnline
Gracze
Steam
83

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.