Wycieki GTA 6 nie słabną, a haker po raz kolejny karmi internautów nowymi materiałami i wzniosłymi hasłami. Zapowiada też prezentację gameplayu z Lucią w roli głównej.
23 sierpnia, godz. 19:47/update-date}
No i mamy kolejny wyciek. 10. materiał od Cyberleeka pokazuje widowiskowy, nocny lot samolotem nad Vice City i lotniskiem. Nagranie robi wrażenie pod kątem grafiki – noc jest naturalnie ciemna, woda realistycznie odbija światła wieżowców z dużej odległości, a w budynkach widać trójwymiarowe wnętrza (najpewniej dzięki użyciu techniki interior parallax).
Wideo ujawniło też menu stacji radiowych oraz miejsca do łowienia ryb. Choć widoki robią potężne wrażenie, w tle da się dostrzec pojedyncze dorysowywanie się aut, co zdaniem fanów potwierdza, że Cyberleek korzysta ze starszej wersji gry z 2025 roku.
Haker uruchomił też nową płatną ankietę z trzema opcjami kolejnych wycieków do wyboru: plaża, [spoiler – zawartość tego leaka może mieć istotną wartość z punktu widzenia fabuły] i kolejny materiał z klubu nocnego.
Do sieci wyciekł 9. klip z GTA 6 ujawniający m.in. ekran śmierci „WASTED”, interakcje z postaciami NPC oraz zapowiedź odblokowania postaci Lucii.
Nowe nagranie (noszące tytuł „Gas”) eksponuje charakterystyczny humor serii. Jason trafia w nim na stację benzynową, gdzie pijany NPC napełnia benzyną wielką beczkę na pace pickupa, złorzecząc na rządowe regulacje. Bohater kradnie auto, przeciągając właściciela po ziemi, a następnie uderza w inny samochód na skrzyżowaniu. Dochodzi do eksplozji, po której po raz pierwszy na ekranie pojawia się napis „WASTED”.
Klip powraca też na chwilę do znanego z wcześniejszych przecieków przerywnika w toalecie. Największe emocje wzbudziło jednak powiadomienie wyświetlone na ekranie – „Return to Lucia”. To jednoznaczny sygnał, że Cyberleek odblokował dostęp do towarzyszki Jasona i wkrótce nam ją zaprezentuje.
Wraz z nowym wideo Cyberleek opublikował też kolejne oświadczenie. Haker twierdzi w nim, że korporacje od lat planowały odebrać graczom prawo do odsprzedaży fizycznych kopii gier, a pokojowe protesty nic nie dały.
Komentatorzy na platformie X szybko jednak wypunktowali hipokryzję hakera, wskazując, że ten rzekomy bunt to wyłącznie chwyt marketingowy, by podbić wartość jego prywatnego tokena kryptowalutowego.
3

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.