Bezprecedensowa fala wycieków z GTA 6 wywołała kolejne reakcje ze strony Take-Two i Rockstara. Przykład 19-latka budzi jednak wątpliwości, a wysyłanie DMCA najwidoczniej odbywa się w sposób mocno niekontrolowany.
Prawnicy Take-Two Interactive, wydawcy GTA 6, mieli złożyć wizytę w domu 19-latka, który trafnie przewidział datę wycieków. Ponadto firma masowo blokuje konta na X za same dyskusje na temat materiałów z nowej gry Rockstar Games (jednocześnie zupełnie pomijając posty z załączonymi wideo), a atak na jej serwery przepuściła kolejna grupa hakerów.
Sprawa dotyczy użytkownika Reddita (Pilotx1970), który miesiąc wcześniej trafnie wskazał 18 sierpnia jako moment rozpoczęcia wycieków. Do domu 19-latka miał zapukać przedstawiciel działu prawnego Take-Two.
Nastolatek nie miał dostępu do gry – wiedzę czerpał od YouTubera „Larry'ego”, u którego był moderatorem. Ów „Larry” już w maju tego roku miał mu oznajmić, że współpracuje z Rockstar i obowiązuje go umowa NDA.
Należy tutaj zaznaczyć, że akurat ta sprawa budzi wśród internautów duże wątpliwości. Wielu z nich twierdzi, że została ona zmyślona na potrzeby zdobycia wyświetleń.
W odpowiedzi na komentarz na Reddicie dosłownie napisał, że poznał Cyberleeka przez znajomego znajomego. Albo się wygłupiał, albo ma poważne kłopoty, lol.
Dodatkowe spojrzenie na tę sprawę dostarczył informator GameVerse:
Użytkownik Reddita, który przewidział datę wycieku informacji o GTA 6 i twierdził, że prawnicy Rockstar pojawili się w jego domu, prosi teraz o darowizny. Wydaje mi się, że to wszystko jest zainscenizowane i fałszywe. Kolejne oszustwo.
Działania Take-Two i Rockstara w niektórych przypadkach wydają się wyjątkowo nadgorliwe. Profil informatora GameVerse oraz inne konta na platformie X otrzymują DMCA wyłącznie za opisywanie przecieków – bez publikowania wideo czy zrzutów ekranu.
Tymczasem konta faktycznie udostępniające skradzione materiały z gier wciąż gromadzą miliony wyświetleń. Na korzyść Take-Two i Rockstara przemawia fakt, że sociale w momencie publikacji kolejnych wycieków przez Cyberleeka są dosłownie zalewane nowymi postami i wychwycenie ich wszystkich wydaje się praktycznie niemożliwe.
W cały ten galimatias doskonale wpisuje się „występ” grupy hakerskiej 808 Mafia. Przestępcy opublikowali poufne dane Rockstar Games, w tym dane osobowe i dane logowania pracowników oddziału Rockstar India. W tym ostatnim przypadku jest to o tyle istotne, że jeden z tropów nt. wycieków prowadził właśnie do osoby zatrudnionej w hinduskim oddziale Rockstara.

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.