Przykład weterana Bethesdy pokazał dobitnie, jak ciężka jest obecnie sytuacja w branży gier w kwestii zatrudnienia.
Pod względem zatrudnienia branża gier przechodzi obecnie wyjątkowo trudny okres. Firmy co chwila przeprowadzają masowe zwolnienia, więc na rynku jest masa deweloperów szukających pracy – i jest ich znacznie więcej niż ofert. W rezultacie problemy ze znalezieniem nowego pracodawcy często mają nawet bardzo doświadczeni twórcy. Boleśnie przekonał się o tym weteran studia Bethesda: Kurt Kuhlmann.
Już w 2023 roku, gdy Kuhlmann opuszczał szeregi Bethesdy, sytuacja nie była różowa, ale bez wątpienia znacznie łatwiej było wtedy znaleźć zatrudnienie niż dzisiaj. Powstaje więc pytanie, czy z perspektywy czasu ten weteran nie żałuje swojej decyzji. Oczywiście, firma Microsoft co chwila przeprowadza ostatnio wielkie zwolnienia i dotknęły one także samej Bethesdy, więc pozostanie tam wcale nie gwarantowałoby Kuhlmann stałego zatrudnienia.
Kurt Kuhlmann został zapytany o te cięcia w Bethesdzie w rozmowie z serwisem FRVR, gdzie skrytykował decyzję Microsoftu. Twierdzi, że argumenty Microsoftu o tym, że zwolnienia dotknęły głównie przerośniętej kadry kierowniczej są nieprawdziwe i w rzeczywistości z pracy wyrzucono kilkadziesięciu doświadczonych deweloperów bezpośrednio tworzących The Elder Scrolls VI. Było wśród nich wielu prawdziwych weteranów i ich utrata bez wątpienia zaszkodzi projektowi. Jak skomentował:
Nie mogę powiedzieć, że to rozumiem, nawet z czysto biznesowego punktu widzenia. Jeśli zależy wam na zyskach z The Elder Scrolls VI, to dlaczego zwalniacie ludzi, którzy nad tym pracują i którzy sprawią, że ta gra powstanie, będzie lepsza i zostanie ukończona szybciej? Dlaczego mielibyście to robić?
To nie byli ludzie, którzy nawalili, obijali się czy źle wykonywali swoją pracę. To oznacza, że każdy może zostać zwolniony i nie ma sposobu, by to przewidzieć. Nie wystarczy po prostu być dobrym pracownikiem i pracować ciężej, by mieć pewność, że nic ci nie grozi.

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.