Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS5 XSX PS4 Xbox One Switch Andro iOS
Wolfenstein: The New Order
Wolfenstein: The New Order
Wolfenstein: The New Order Game Box

Najciekawsze materiały do: Wolfenstein: The New Order

Wolfenstein: The New Order - Uber Save
Wolfenstein: The New Order - Uber Save

modrozmiar pliku: 14,6 KB

Save do Wolfenstein: The New Order przygotowany przez użytkownika KrokoSVK.

Wolfenstein: The New Order - poradnik do gry
Wolfenstein: The New Order - poradnik do gry

poradnik do gry6 czerwca 2014

Poradnik do gry Wolfenstein: The New Order zawiera kompletny, szczegółowy opis przejścia. Poza solucją wątku głównego w opracowaniu znalazł się również opis misji pobocznych, lokalizacje wszystkich sekretów, a także ułatwiające grę - porady ogólne.

Recenzja gry Wolfenstein: The New Order - nowy porządek w FPS-ach
Recenzja gry Wolfenstein: The New Order - nowy porządek w FPS-ach

recenzja gry23 maja 2014

Światowa premiera 20 maja 2014. Wolfenstein: The New Order otrzymał kilka świetnych zwiastunów, sugerujących, że gra będzie wyrazista, mięsista i w inteligentny sposób zabawna. Czy za tak dobrym marketingiem stoi równie dobra gra?

Wolfenstein: The New Order za darmo w Epic Games Store
Wolfenstein: The New Order za darmo w Epic Games Store

wiadomość2 czerwca 2022

Dziś na platformie Epic Games Store udostępnione za darmo zostało Wolfenstein: The New Order. Pozycję tę będzie można przypisywać do swoich kont do 9 czerwca.

Polacy przerobią serię Wolfenstein na planszówkę
Polacy przerobią serię Wolfenstein na planszówkę

wiadomość27 kwietnia 2020

Polska firma Archon Studio zebrała ponad pół miliona dolarów na opracowanie Wolfenstein: The Board Game, czyli planszówki opartej na serii popularnych gier FPS.

Powstaje polska gra planszowa Wolfenstein
Powstaje polska gra planszowa Wolfenstein

wiadomość25 lutego 2020

Polskie Archon Studio zapowiada licencjonowaną planszówkę opartą na serii Wolfenstein. Gra zaoferuje kilkadziesiąt wysokiej jakości miniaturowych figurek, a także podzieloną na wiele misji kooperacyjną rozgrywkę, w której infiltrujemy nazistowską fortecę, walcząc ze strzegącymi ją żołnierzami.

Seria wielu rewolucji. Jak Wolfenstein odmieniał oblicze gier wideo
Seria wielu rewolucji. Jak Wolfenstein odmieniał oblicze gier wideo

artykuł24 października 2017

Niewiele jest tak naprawdę serii, które mogą pochwalić się mianem pionierów w jakimkolwiek aspekcie interaktywnej rozrywki. Tym bardziej imponujące jest więc to, co zdołał osiągnąć cykl Wolfenstein, który nie raz i nie dwa rewolucjonizował świat gier.

PC
PS3
X360
PS4
XONE
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
22.06.2018 23:31
odpowiedz
Karballo
1
Junior

Dobry feeiling strzelania, całkiem niezła, jak na fps fabuła i do tego super klimat i super bohater! Daje 9/10, byłaby dycha gdyby nie kiepska inteligencja przeciwników.

15.07.2018 09:57
odpowiedz
roockoPL
29
Centurion
9.0

Bardzo dobra, fajnie się zabija nazioli, technicznie daje radę, ścieżka dźwiękowa super. Wątek w fps i to jaki, bohater główny bardzo wyraźny z harakterem. Polecam jak ktoś niegral- jeśli jeszcze ktoś niegral.

23.07.2018 16:28
SmokHloland
odpowiedz
SmokHloland
3
Junior

Właśnie przeszedłem tą grę. Jak dla mnie to najlepszy FPS ostaniach lat. Polecam wszyskim

19.08.2018 21:08
odpowiedz
toyminator
55
Senator

Fajnie się strzela, fajnie się na razie gra..ale skradanie jest średnie. Brakuje mi przenoszenia ciał. Wiem że to strzelanka, ale wkurza mnie, jak się skradam, i ktoś mnie z dupy wykryje. Słabe to jest.

21.08.2018 22:20
odpowiedz
toyminator
55
Senator

Jednak mnie ta gra irytuje XD Niby ma być szybka, a nie pozwala być szybka, bo cie naziole zjedzą ilością. Możesz się ruszać, a i tak z dupy ci nadbiegną następni. Do tego beznadziejne zapisy...zdechniesz, to powtarzaj skradanie się, i potem walkę:/ Dalej 7/10. ale to nie jest wielka gra.

18.09.2018 16:01
odpowiedz
Legalizex
49
Konsul
8.0

Na pewno lepsza gra niż Wolfenstein z 2009. Ciesze się też że porzucili te wszystkie okultystyczne wątki science fiction. Fajny shooter, fajna fabuła, ale krótki, to jest gra na maksymalnie 12 godzin. Najgorsza wada to obrzydliwa jak na 2014 rok grafika, bo to ten sam słabiutki silnik z gry RAGE z technologią megatekstur która jest jednym wielkim niewypałem.

24.11.2018 23:18
odpowiedz
zanonimizowany1276486
3
Pretorianin
Wideo

kiedy Blazkowicz wchodzi do gry, niema żadnego Hajlowania. Gra Wspaniała naprawdę, mogła by być dłuższa (około 15 godzin) ale wystarczy. To trochę smutna historia która daję nadzieje na dobre życie mimo tyranii jaka panuję. Blazkowicz to osoba która daję taką iskre nadzieji. Jestem twardy a gra mnie wzruszyła. Zwłaszcza piosenka końcowa ale cudowna. To najbardziej ambitna gra akcji w jaką grałem. Potrafią polecieć łzy mimo że to strzelanka. 10/10.

[link]

post wyedytowany przez zanonimizowany1276486 2018-11-24 23:21:42
15.01.2019 18:02
odpowiedz
p1neck
15
Legionista
9.0

Gra niemal idealna.
Ale ma jedną zasadniczą wadę - MOMENTAMI ZA SZYBKIE TEMPO.

Zdaję sobie sprawę z charakteru tej strzelanki, bo taki właśnie ma być. Jednak czasami chciałoby się nacieszyć daną lokacja, przedmiotami do zebrania, oglądaniem plakatów na murach, podziwianiem dekoracji danej lokacji - tego jest za mało (chociażby pociąg nocny do Berlina - jedyny interaktywny kontakt z lokacją to przejście do danego przedziału z filiżankami kawy).
Po jednej dynamicznej wymianie ognia z przyzwyczajenia przechodzę szybko do kolejnej. Takie przymusowe nawet może na swój sposób skłanianie gracza, żeby pozostał jednak dalej w danym miejscu, mogłoby naturalnie wydłużyć czas single player'a jak i pozwoliłoby czerpać więcej przyjemności z tej całej klimatycznej otoczki.
Zdecydowanie chciałbym przebywać na danym poziomie znacznie dłużej zamiast dynamicznie kierować się do kolejnej ścieżki.

Na plus:
- oprawa audio-wideo,
- niesamowity klimat,
- przyjemny feeling strzelania,
- główny bohater,
- design dosłownie wszystkiego (może pojazdy nieco przerysowane, trochę zabawkowe).

Jestem wdzięczny producentom, że kontynuują tę serię.

post wyedytowany przez p1neck 2019-01-15 18:02:41
21.01.2019 23:26
Charson
😍
odpowiedz
Charson
35
Centurion

Wolfenstein The New Order 2014 PC: 7,5/10

Grę przeszedłem na poziomie trudności "Wybić ich wszystkich", zajęła mi ona około 5,5h. Na wstępie powiem, że gra wymiata klimatycznie, muzyka również jest emocjonująca i fajna. Grafika również bardzo ładna i klimatyczna. Duży wybór broni, dobrze się strzela. Sam bohater jest małomówny, wszyscy go traktują jak chłopca od brudnej roboty i na posyłki, a sami mało robią. Fabularnie gra mnie zaskoczyła, prawie aż do samego końca gdyż koniec okazał się dla mnie bardzo ch*jowy. (MOŻE ZAWIERAĆ SPOILER): "Bohater mógł odrzucić ten granat i dobić wiadomo kogo, zamiast tego stał jak wryty i czekał na swój koniec". Duża ilość wrogów jak zawsze na plus. Gra krótka, ale dobra. Nie lubię zbytnio gier Science-Fiction, ale ta przypadła mi bardzo do gustu, według mnie ta część jest lepsza od Wolfenstein'a z 2009 roku, ale to moja opinia. Spodobało mi się również to, że w tej grze ukazały się polskie akcenty, jak i polacy, w mało których grach wojennych wspominają o nas, za to wielki plus. Polecam tę gre każdemu, jedna z lepszych ze serii Wolfenstein, a według mnie to: "GRA ROKU 2014". Pozdro i trzymajcie się!

post wyedytowany przez Charson 2019-01-21 23:28:37
04.02.2019 19:11
odpowiedz
zanonimizowany1270443
7
Centurion
8.0

Grę ukończyłem zaraz po premierze natomiast oceniam dopiero teraz.

Bardzo dobra kontynuacja serii z ciekawą fabuła niezłym strzelaniem. Ciekawie zaprojektowane lokacje oraz postacie. Ładna oprawa audiowizualna. Nie jest to gra wybitna ale śmiało mogę ją polecić każdemu, nie tylko fanom gatunku.

30.03.2019 12:30
odpowiedz
Szureka
17
Legionista
9.0

Świetna gra z bardzo dobrą i wciągająca fabułą

11.05.2019 19:43
giovannipaolo
odpowiedz
giovannipaolo
52
Centurion
9.0

świetna gra, szacun dla twórców za powrót do korzeni
przeszedłem za dwoma czy tam trzema posiedzeniami i jest to jedna z niewielu strzelanek ostatnich lat przy których sie tak dobrze bawiłem
tytuł obowiązkowy dla prawie każdego gracza

post wyedytowany przez giovannipaolo 2019-05-11 19:44:27
20.05.2019 14:08
odpowiedz
joe1chip
43
Konsul

Najlepszy FPS Bethesdy. I jeszcze Old Blood był dobry. Ale i tak COD Advance Warfare miał jeszcze lepszego singla.

01.10.2019 03:44
Hauka
😍
odpowiedz
Hauka
84
Pretorianin

Majstersztyk, najlepszy Wolfenstein od czasów RTCW! Po pierwsze Fantastyczne Lokacje, Wciągająca Fabuła w której Niemcy wygrywają II WŚ, Gigantyczne Bronie i masa Upgradów no i ten niesamowity Klimat: Zarówno Soundtrack jak i Stylistyka Świata Zniewolonego.

28.12.2019 23:04
odpowiedz
gebson0697
3
Junior
9.0

Bardzo dobry Wolfenstein tylko niektórzy bossowie są praktycznie nie do przejścia np. robot w hali a po za tym fajnie ubija się hitlerowców już co prawda nie tak samo trudny jak Return To The Castle ale i tak jest to świetna odsłona

14.03.2020 13:35
odpowiedz
Welees
2
Junior

Gra ma coś w sobie co powoduje że chce się w nią grać. Grafika, historia, poszukiwanie głębi w protagoniście wstawiając jego przemyślenia w trakcie rozgrywki, a może po prostu dobrze zrealizowany system strzelania może wgniatać w fotele przed komputerem na dłuższy czas. Te wszystkie czynniki mimo że nie są zrealizowane na najlepszym poziomie na świecie powodują, że w The New Order gra się bardzo przyjemnie. Faktycznie czuć klimat starych gier z serii, a poza tym znaleźć tam można kilka smaczków dla ludzi zaznajomionych z uniwersum. W trakcie mojej rozgrywki znalazłem niestety dużo błędów które powodowały irytację i całkowite wyrwanie z rozgrywki. Zdarzało się że utknąłem w szybie wentylacyjnym z niewiadomych przyczyn, a to mój wodny pojazd utknął w bardzo dziwnym miejscu. Te oraz inne błędy sprawiały że niestety konieczny był restart gry. Myślę, że gra jest godna uwagi oraz że warto poświęcić na nią te parę godzin. Ot prosty, ale dobrze zrealizowany FPS, który stara się o dobre przedstawienie historii. Za całokształt daję 7/10.

16.04.2020 00:38
seya
odpowiedz
seya
12
Legionista
10

Niezapomniany klimat i uniwersum, ciekawa fabuła i protagonista. Różnorodne misje, przyjemna mechanika walki.
Dla mnie strzelanka 10/10.
W szczególności za misję na księżycu i całą otoczkę odwzorowującą świat po IIWŚ wygranej przez niemców.

Trochę przeszkadzał mi za duży rozmiar niektórych broni, przez co obraz czasem był w 1/3 przesłonięty, ale to szczegół.

11.05.2020 21:02
Irek22
odpowiedz
2 odpowiedzi
Irek22
134
Legend
Image
4.0

I wielkim wydawcom zdarza się wydać budżetówkę - np. Bethesda wydała Wolfenstein: New Order.
Jedyne, co jest warte uwagi w tej grze, to wizja Berlina i Londynu A.D. 1960. Nie żeby te widoki powalały (zwłaszcza, że to małe plansze), ale nie jest to codzienny widok w grach. No i wybijają się na tle ciasnych i nijakich wnętrz, po których chodzimy przez większość gry.
Słabe poprowadzenie głupiej fabuły jest godne filmu klasy B albo nawet C z lat 80. Odzywki i przemyślenia Blazkowicza są żenujące. Swoją drogą ten "zakapior" wygląda w cut-scenkach tak, jakby za chwilę miał się popłakać - nie potrafię utożsamiać się z kimś takim, a już na pewno nie w FPS-ie, w którym trup ściele się gęsto i krwawo.

O budżetowości Wolfenstein: New Order świadczy też ubogi dźwięk - wybuchy to jakieś pierdy, a poruszając się w metalowych rurach wentylacyjnych, Blazkowicz nie wydaje żadnego właściwego dla tego typu podłoży odgłosu (kilka dni temu skończyłem wydane w tym samym roku Alien: Isolation, więc było to dla mnie odczuwalne jeszcze bardziej).

Generalnie nuda, która nabiera jako takich rumieńców dopiero od momentu przybycia z księżyca (wtedy zostaje do końca gry ok. 2 godzin). I gdyby nie te ostatnie etapy, dałbym 3/10.

No i nie można nie wspomnieć o słabej optymalizacji, o której świadczą nie tyle przycinki na mocnym sprzęcie, lecz to, że tak krótka, korytarzowa gra, mająca w wielu miejscach słabe tekstury rodem z okolic roku 2000 i małą liczbę polygonów na obiektach (np. zeszyty, ołówki, nożyczki na biurku lub gwoździe na podłodze to nierzadko nie osobne obiekty, lecz zwykłe, bezczelne tekstury), zajmuje ponad 44 GB na dysku - więcej niż Wiedźmin 3 z dodatkiem Krew i wino!
Niechlujstwo graficzne twórców można zresztą zauważyć już na samym początku gry, gdy Blazkowicz leci samolotem. I choć sam kokpit wygląda spoko, to wystarczy wyjrzeć przez okno, by zobaczyć, że lecące nieco dalej i niżej sojusznicze samoloty, lecą jakby pod wodą - graficy przygotowujący tę scenę byli na bakier z perspektywą.

Aha, strasznie wnerwiające jest samoistne sprawdzanie co chwilę przez Blazkowicza stanu magazynka, którego nawet nie przeładowuje, tylko po prostu go ogląda - kto to wymyślił?!

Z FPS-ów w podobnych klimatach, lepiej bawiłem się przy UberSoldier, a alternatywna wizja II wojny światowej (lokacje) bardziej mi się podobała w Turning Point: Fall of Liberty.

PS. Do ruchu oporu należy duży przygłup (taki wolfensteinowy Hodor), dla którego w jednym z zadań szukamy zabawek porozrzucanych po bazie ruchu oporu - zadanie, o jakim marzyłem, odpalając Wolfensteina, hura...

post wyedytowany przez Irek22 2020-05-11 22:23:17
20.08.2020 20:47
Rej
odpowiedz
Rej
2
Junior
10

Dla mnie jest to bezapelacyjnie jeden z najlepszych FPSów w jakiego kiedykolwiek grałem, po prostu cudo którego trzeba samemu doświadczyć

26.08.2020 10:47
odpowiedz
schabsky
5
Junior
7.0

Gra może byc, ale bardzo irytujące wybielanie "naziole" "naziści" "hitlerowcy", są polacy, są rosjanie, są anglicy, ale Niemcy? Wyparowali ;), nie cierpię wybielania historii i wytwarzania kosmitów w postaci "nazioli" którzy przylecieli z kosmosu i przejeli biednych Niemców.

06.09.2020 13:25
Bieniu05
odpowiedz
1 odpowiedź
Bieniu05
125
The100

pisze ze bierze 4gb ramu a mi bierze 6gb ;/ i na moim intel 2500k 4cpu 3,3ghz 8gb ramu radeon 6950 1gb i po jakiejs godzinie czasie grania sprzęt już nie wyrabia i sie przycina duze spadki fps trzeba wyjsc i wejsc do gry od nowa

12.12.2020 02:27
LukasArt83
odpowiedz
LukasArt83
15
Legionista
7.0

Czego to ja się nie nasłuchałem o tej grze.
Że fabuła, że grafika, że akcja.
No i niby wszystko to jest, a jednak coś mnie od tej gry odrzuca. Może ta pompatyczność, może cała ta fabularyzacja strzelaniny? Sam nie wiem.
O wiele przyjemniej grało mi się w Wolfensteina z 2009 r. Wtedy ogrywałem po 2-3 godziny dziennie. Przy New Orderze siadam sobie na godzinkę co dwa-trzy dni.
Nie zassało mnie, nie czuję większej immersji.
Oczywiście wszystko jest tutaj dopieszczone, grywalność jest świetna, wszystko leci do przodu, łojenie nazioli to czysta frajda, ale jednak mimo to... czegoś brakuje (albo czegoś jest w nadmiarze).
Co mi się podoba? Blazkowitz! W końcu zyskał jakąś duszę, jako żywo przypomina Tila Schweigera z Bękartów Wojny. Ogóle fajni bohaterowie, ciekawy system motywowania, kolekcjonowania trofeów, itp.
Jednak w kategorii strzelanek zdecydowanie przegrywa z Bioshockami czy Dead Space'ami.

post wyedytowany przez LukasArt83 2020-12-12 02:27:44
08.01.2021 21:11
Seep
odpowiedz
Seep
43
Konsul
Image
7.0

Wrzucam paczkę z 21 screenami z przebiegu kampanii. Mogą być spojlery jeśli ktoś nie grał. Mnie osobiście ta gra jakoś nie przekonała do siebie, nie odczułem tego klimatu jak w Return to Castle Wolfenstein, tamte czasy to było coś pięknego.

Jeden screen w poście, reszta na serwisie zewnętrznym:
https://imgur.com/a/EfdooPr

17.01.2021 00:17
Party Boy
1
odpowiedz
Party Boy
5
Junior

Wolfenstein.

Tytuł nierozłącznie kojarzony z początkiem lat ‘90 i ogromnym przełomem w świecie gier komputerowych, jakim było wyznaczenie standardów i kierunku rozwoju strzelanin prowadzonych z perspektywy pierwszoosobowej.
Kreator, bóg, stwórca FPS.
Na co dzień ogrywałem wtedy tytuły z Amigi 500, ale udało mi się przejść pewną część gry w szkolnej pracowni przy okazji lekcji informatyki.
W obrębie tego gatunku, moja aktywność przypada raczej na okres nieco późniejszy, gdy na pecetach królowała już wielka trójca w postaci Doom-Quake-Duke Nukem 3D a następnie sięgałem po kolejne duże tytuły, takie jak Unreal, MoH Allied Assault no i oczywiście Return to Castle Wolfenstein, w którym się potężnie zadurzyłem.

W kolejnych latach nie byłem już tak na bieżąco, ale kiedy z pięć lat temu wróciłem do bardziej intensywnego giercowania i odbębniłem już takie tytuły jak Skyrim czy Wiesiek, nie mogłem odmówić sobie pokusy sięgnięcia po porządną, pierwszoosobową rozwałkę i w tym momencie pojawił się spory dylemat wywołany szerokim wyborem dostępnych pozycji.
Po stworzeniu wstępnej listy, przejrzeniu recenzji, dokonaniu kolejnych selekcji oraz eliminacji, na placu boju pozostał wydany w 2014 Wolfenstein: The New Order.
Magia tytułu, ciężar legendy i szalenie miłe wspomnienia z czasów RTCW zrobiły swoje.

Miałem pewne obawy co do tego, jak ten temat (walka z nazistami) zostanie potraktowany i przedstawiony, w obliczu pewnej jego kontrowersyjności i pozostawania, mimo upływu lat, w sferze działania pewnych tabu, ale już po pierwszej godzinie gry wyzbyłem się wszelkich wątpliwości i na moich ustach wyszczerzył się szczery uśmiech - jest bezkompromisowo, jest z jajem, jest krwawo, jest jazda totalnie po bandzie i gra pozwala wyzwolić - tak lubiane - najniższe instynkty ;-)

Zarys fabuły i przedstawiony świat są atrakcyjne już w samych założeniach bo oto mamy lata 60 i wizję, w której to Niemcy wygrali II Wojnę Światową a “Zachód” znajduje się pod ich okupacją - pomysł lotny sam w sobie, tylko jak ten potencjał udało się wykorzystać?

Według mnie wyśmienicie i nie można było tego zrobić lepiej. To wszystko, co kojarzy nam się z nazizmem, zostało bowiem podkręcone do potęgi n-tej i podciągnięte do granic pięknego absurdu a ideologiczny fanatyzm wraz z wszechobecną hitlerowską propagandą dosłownie wylewa się z ekranu zapewniając obłędny, chory, fascynujący klimat.

Przejawia się to zarówno w kwestiach fundamentalnych - totalna militaryzacja państwa, obozy koncentracyjne, praca przymusowa, terror, rozwój przerażającej technologii, eksperymenty medyczne, jak i we wszechobecnych detalach, smaczkach i easter eggach.
Naprawdę warto się rozglądać i wyławiać wszelkie te drobiazgi: plakaty, wycinki z gazet, napisy, elementy popkulturowe - tu luźne przykłady The Beatles jako Die Käfer czy Hamburger z Sauerkrat (popularna w Niemczech kapucha); to wszystko tworzy spójną i przekonującą wizję świata, pozwala się w całości wczuć i zaangażować w rozrywkę.

Ja to totalnie kupuję.

A co do samej rozgrywki - jest świetnie wyważona, pozwalając zarówno na powolną eksplorację i załatwianie spraw po cichu, wdawanie się w krótkie potyczki i rajdy z zaskoczenia, jak i parcie w stylu Rambo przed siebie.
Gra sugeruje przy tym dany styl w zależności od okoliczności, jednocześnie go nie narzucając. Wielokrotnie, przechodząc etapy skradankowe, machałem na to wszystko w pewnym momencie ręką i decydowałem się pójść niczym dzik w pole w samo centrum akcji - z pozytywnym rezultatem.

Niektórym graczom nie do końca przypadł do gustu mechanizm podnoszenia dodatkowej amunicji poprzez zbliżenie się niej, zlokalizowanie i potwierdzenie klawiszem, ale według mnie dobrze wpisuje się to w charakter gry, odmienny od ultra-dynamicznych strzelanek w których amunicję (częstokroć jaskrawie oznaczoną) łykamy w biegu, latając w ferworze walki po całej lokacji.
W Wolfenstein etapy pokonujemy raczej krok po kroku, systematycznie czyszcząc mapę by w chwilach oddechu uzupełniać ekwipunek, wypatrując połyskujących fragmentów.
Nie wpływa to jednak w żaden sposób na płynność rozgrywki i dyszenia nad klawiaturą po której ślizgają się spocone palce naprawdę nie brakuje.

Nie mamy też do czynienia ze sztucznym podnoszeniem poziomu trudności poprzez perfidne skąpienie na dostępności amunicji. Owszem, nie ma mowy o przechodzeniu całego poziomu prując do wszystkiego co się rusza z najmocniejszej giwery, gdyż taka zabawa szybko się kończy, ale praktycznie zawsze mamy w zanadrzu coś mocniejszego od podstawowej broni - wymaga to jedynie rozsądnego gospodarowania zasobami, żonglowania broniami i eksplorowania terenu (niszczenie przedmiotów, myszkowanie, lokalizowanie ukrytych schowków).
Bez obaw, nie oznacza to, że gdy pojawia się przeciwnik zaczynamy mędrkować nad odpowiednim wyborem narzędzia zbrodni, mając cały czas w głowie przymus oszczędzania; nic z tych rzeczy. Praktycznie cały czas możemy traktować przeciwników w bardzo soczysty sposób a wspomniane umiejętne gospodarowanie amunicją bardzo szybko staje się przejrzyste i prowadzone w sposób automatyczny, wręcz instynktowny.

Dodatkowo, raz na jakiś czas natrafiamy na miejsca, w których dozbroić i podpakować możemy się po zęby a widząc porozrzucane po całej okolicy wszędzie graty doskonale zdajemy sobie sprawę, że za chwilę rozpęta się piekło i przez kilka minut dokonywać będziemy masowych mordów.
Te fragmenty rozgrywki powodują, że można się kompletnie wyżyć i rozładować po etapach nacechowanych większą dyskrecją w działaniu.

Lokacje są szalenie różnorodne, pełne rozmachu i fantazji: podziemia Berlina, most Gibraltarski, obóz koncentracyjny, laboratoria, baza na księżycu, ciasne korytarze, otwarte przestrzenie….nie ma mowy o znużeniu lokacjami i rozciąganiu ich na siłę a czasem wręcz żal mi było niektóre etapy kończyć - aż tak były ciekawe i naszpikowane treścią.

Wspominałem już o eksploracji w grze i jeszcze raz chciałem podkreślić jak dobrze ten element został wykorzystany, powodując, że przechodzenie gry stanowi jedna, nieprzerwaną i spójną przygodę, dostarczając niemałych emocji również poza samą walką.
Szukanie alternatywnych przejść, uzupełnianie wyposażenia, sznupanie za znajdźkami (kody enigmy, złoto, karty) jak i rozwiązywanie relatywnie prostych łamigłówek angażuje i dostarcza frajdy nie mniejszej niż eliminowanie kolejnych zastępów nazioli.
Jest to przy tym na tyle wyważone, że nie wytrąca z rytmu i gra nie zatraca swojej rasowości oraz pierwotnego charakteru pierwszoosobowej strzelanki.

W podobnie umiejętny sposób zażera strona fabularna i prowadzenie całej historii z miejscem na przerywniki filmowe, quasi-misje wprowadzające (na przykład genialna scena w pociągu), przybliżenie postaci głównych antagonistów (również genialna Frau Engel) i nieco sandboxowa część rozgrywająca się w bazie ruchu oporu, gdzie mamy sporo swobody mogąc lepiej poznać naszych kompanów, zająć się małymi misjami pobocznymi, czy też popracować nad naszym romansem ;-)

Akurat pod względem wyważenia tych wszystkich elementów otrzymałem grę, która nie dość, że sprostała moim oczekiwaniom to jeszcze, pod pewnymi względami, wytyczyła pewne wzorce i podciągnęła poprzeczkę w moim osobistym rankingu.

Zdecydowanie warto.

25.02.2021 10:35
odpowiedz
DeamonDust
2
Legionista
8.0

Mocna gra!

08.06.2021 21:25
odpowiedz
1 odpowiedź
KrzysztofPL
8
Legionista

Kupiłem i zainstalowałem w ten weekend (06.06.2021) i jestem mile zaskoczony. Wierzyć mi się nie chcę, że ta gra wyszła jeszcze przed trzecim wiedźminem.
Komentarzy nie czytam specjalnie, bo nie chcę sobie niechcący zaspojlerować :)
A sama wizja europy po zwycięstwie trzeciej rzeszy.. dość ponura i ciekawa.

Co mnie zaskoczyło?
Kiedy zakupiłem SILENT HUNTER III, to niemieckie okręty nie miały bandery ze swastykami, tylko jakieś krzyże. Zastanawiałem się dlaczego, ale skoro nie wolno, to nie wolno. Tutaj się nie cackali. Jest tak, jak rzeczywiście było. Łamane krzyże wiszą przed każdym biurowcem, są na pojazdach, w dokumentach, na pieczątkach i na ramionach żołnierzy.

Nie wiem jak daleko się posunąłem z fabułą, ale ocenię jak skończe. Podejrzewam że będzie to bardzo wysoka ocena.

30.08.2021 20:59
Raven
odpowiedz
Raven
13
Legionista

Dodatewk wg mnie gorszy od podstawowej wercji , za to mamy akcje cały czas w ciągu IIWŚ , nie jak w jedynce już po wojnie i zwycięstwie nazistów . Podobał mi się za to początek i cały ten okultystyczny klimat z akcją w średniowiecznym zamku, przyzwoita gra

18.09.2021 17:58
Gamer00s.
👍
odpowiedz
Gamer00s.
4
Chorąży
9.0

Bardzo dobra gra o tzw.Historii Konfraktycznej (Co by było gdyby?) Dobrze dobrane postacie nadają narracji historii a muzyka jeszcze bardziej zachęca do grania.Polecam

01.03.2022 20:29
odpowiedz
ahafan
51
Pretorianin
9.0

Rewelacyjna giera. Podobało mi się w niej praktycznie wszystko, może trochę poza głównym bohaterem, ale po kolei.

Początek był taki dość znajomy, podobny do typowych strzelanek z II w.ś. Ot, lecimy, tudzież płyniemy sobie na misję, potem akcja się rozwija i już później do końca biegniemy przez kolejne plansze topiąc we krwi hekatomb uśmiercanych wrogów. Hekatomby martwych wrogów są, i owszem, ale poszczególne lokacje i misje mają różne poziomy trudności, co czyni całą grę bardzo ciekawą, daleką od schematycznej rąbanki.

Właśnie te zmiany gry w trakcie rozgrywki są jednym z jej największych atutów. Gra zmienia się pod względem klimatu, ewoluje. Najbardziej podobało mi się przejście po początkowym, dość długim i bardzo dynamicznym etapie gry do momentu, kiedy Blaskowicz wylądował w Polsce. Nastąpiło jakby spowolnienie, wyciszenie gry, ale tylko na moment. Pod względem klimatu gra ma tak wiele do zaoferowania - klimatu i emocji, bo oglądanie zachowań Niemców wobec niewinnych ludzi, ich buty, brutalności i okrucieństwa, może powodować niezły wzrost "ciśnienia". Jak połączymy to ze świetnie dynamicznie dobraną muzyką, elektroniczną i metalową, powstaje z tego dobra produkcja filmowa.

Lokacje są ciekawe, dużo zakamarków, umożliwiają przejście całych fragmentów planszy w różny sposób, zależnie od preferowanego stylu gry, trochę podobnie jak w ostatnich dwóch częściach Deus Ex. Z reguły zawsze szperam, co jest moim przyzwyczajeniem z gier RPG, ale tutaj, przy pierwszym przejściu nie byłem w stanie znaleźć wszystkich kodów enigmy, listów i złota. Drugie podejście się szykuje.

Gra oferuje całkiem dobry gameplay, inteligencja wrogów jest nawet na dość solidnym poziomie i, co najważniejsze, nie jesteśmy zasypywani setkami szkopów póki nie przejdziemy jakiejś niewidocznej linii na planszy i nie respawnują się w kółko za nami. Oczyszczamy lokację z hitlerowców i dalej.

Czemu na wstępie wspomniałem, że nie do końca podszedł mi główny bohater. Sprawiał na mnie wrażenie lekkiego przygłupa, może wnosiłem po wyrazie twarzy ze stale otwartą buzią. Nie wiem, ale już więcej sympatii budził we mnie Fergus.

Jeden fakt jest na lekki minus. Co prawda punkty kontrolne są rozmieszczone w większości przypadków całkiem dobrze, to jednak niektóre momenty musiałem powtarzać (grałem na średnim) bo zginąłem przed samym końcem celu - mówię tutaj o London Monitor i Trupiej Główce w swoim mechu. Ich poziom trudności nie był jakiś niemożliwie trudny, ale właśnie brak swobodnego zapisu kazał mi podchodzić do zadanka kilka razy.

Ogólnie gra wymiata i na pewno wrócę.

13.07.2022 14:35
odpowiedz
TheCrow88
4
Junior

Dzisiaj skończyłem i oceniam to pozytywnie, dobra gra. Oczyszczanie świata z nazioli daje dużo satysfakcji i czuje się to przy każdym kolejnym trupie. Mimo że sama fabuła jest kompletnie bez sensu to idzie się w to wczuć, a historia opowiedziana jest z pomysłem. Na ścianach można znajdować fragmenty gazet z różnymi wydarzeniami. Ciekawa była np. wzmianka o zaprzestaniu jedzenia ryby z frytkami w Londynie, na rzecz wursta i sałatki z kapusty. Nie brakuje poza tym easter eggów - jest choćby możliwość zagrania w jeden z poziomów starego Wolfa. Bronie, mimo że klasyczne, wyglądają dobrze i nie rażą sztampą. Poziom trudności też wyważony - nie jest to banalna gra, ale też nic nie do przejścia, jeśli ma się minimum cierpliwości.

Idealnie też jednak niestety nie jest. Wspomniałem wcześniej o broniach i tu trochę pokpiono sprawę. Weźmy taką przecinarkę/karabin laserowy. Kompletnie chybionym pomysłem jest system jej ładowania. Rozumiem, że to potężna zabawka i trzeba ją ograniczać, ale nie w taki sposób. Jedno ładowanie to około 8 strzałów, a zwykły żołnierz potrafi wytrzymać 2-3. Na silniejszych trzeba sporo więcej. Więc lata się w kółko do punktów ładowania. Tych na szczęście nie brakuje, ale i tak strasznie to irytuje i zaburza dynamikę gry. Można by po prostu zrobić magazynki, tak jak przy innych broniach, i byłoby ok.

Tempo siada też przez ciągłe rzucanie na gracza hord przeciwników, w tym grubo opancerzonych robotów. Nie ma innej opcji na pokonanie tej masy niż stałe szukanie zasłon i magazynków, bo amunicji z kolei ciągle jest mało. Z inteligencją rywali też jest różnie. Póki mają broń palną zachowują się sensownie, ale walki na noże to kpina. Jeśli Blazko ma nóż w ręku to rywal też honorowo wyciągnie kosę, a jego kolega będzie obok stał i patrzył.

Zdarzają się lewitujące przedmioty czy przeciwnicy wpadający w ściany. Trochę nieprzemyślano drzewka umiejętności, bo właściwie nie ma ono żadnego znaczenia. Nie zwracałem na nie uwagi i nie wiem czy cokolwiek z tego mi się przydało. Tu miało być jak w Deux Ex, ale nie wyszło. Zwłaszcza że odblokowywanie kolejnych umiejętności bywa niepraktyczne - zabicie iluś tam Niemców rzucając nożem czy strzałem w głowę z pistoletu - w trakcie gry nie ma czasu na takie zabawy i liczy się skuteczność.

No i gra jest też okrutnie liniowa. Można zapomnieć o jakiejkolwiek swobodzie, idzie się jak po sznurku. Nie da się wskakiwać nawet na nisko leżące obiekty, jeśli tylko twórcy tego nie zaplanowali. Na ekranie bywa pełno skrzyń, pojemników, rur itd., które w walce czasem mocno by pomogły, ale na nic nie można wleźć, jeśli nie dostaliśmy pozwolenia od autorów. Strasznie to momentami denerwuje i sztucznie przedłuża rozgrywkę.

Szkoda, że nie dano też zapisywać samemu gry, są checkpointy. Lepszym pomysłem byłoby danie graczowi kilku save'ów, żeby nie musiał w kółko powtarzać pewnych sekwencji. Przed drugą fazą walki z ostatnim bosem trzeba się doładować i pozbierać leżącą amunicję. Jeśli zginiemy, co na pewno kilka razy się zdarzy, bo walka nie jest łatwa, to wszystko trzeba robić od nowa. Znowu niepotrzebne marnowanie czasu.

Mimo wielu wad, jak wspomniałem na początku, gra jest dobra i warto jej poświęcić czas. Ma trochę irytujących elementów, ale chce się ją przechodzić dalej i rozwalać kolejnych szkopów. Wolf z 2001 nadal lepszy, ale kichy nie ma i bawiłem się nieźle.

post wyedytowany przez TheCrow88 2022-07-13 14:38:56
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze