Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS

Opinie i oceny gry The Bard's Tale IV: Barrows Deep

To strona z ocenami gry The Bard's Tale IV: Barrows Deep. Główna ocena gry to średnia ważona ocen użytkowników, recenzenta GRYOnline.pl oraz ekspertów, którymi są nasi redaktorzy. Ocena użytkowników to średnia not wystawionych przez naszych czytelników grze na konkretnej platformie. Jeżeli dany tytuł posiada w serwisie recenzję z oceną, to w tym miejscu znajduje się wystawiona przez nas nota i ewentualna rekomendacja. Jeżeli gra nie miała jeszcze premiery, użytkownicy mogą wyrazić swoje oczekiwania w stosunku do niej. Nie wpływają one na ocenę gry po premierze. Oceny i oczekiwania są wyrażane w skali 10-punktowej. Gra jest dostępna na platformach PC PS4 XONE.

Jak oceniamy gry, oceny redakcji, ocen czytelników?

PC
PS4
XONE

Komentarze Czytelników (121)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.09.2018 15:50
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

3. fajnie że jest takie zróżnicowanie terenów

Osobiście uważam że gra jest o wiele lepsza od Legend of Grimrock I/II które też dały mi niezmiernie dużo radości z ich skończenia.

24.09.2018 16:51
odpowiedz
2 odpowiedzi
Czuper1000
12
Chorąży

Niech mi ktoś napisze czy umiejętności wykupione już po osiągnięciu kolejnego levelu to trzeba jakoś sobie przyporządkować? Mój wojownik dostał dwie nowe, storm of blades i axeman novice. Żadnej nie ma na pasku podczas nowych walk.

24.09.2018 23:51
odpowiedz
drenz
59
Le réveil du lion

Przez przypadek przyznałem się farmerowi od tej kapusty we wiosce, że jestem bohaterem i nie chce ze mną rozmawiać. Nie wczytałem od ostatniego kamienia gry, bo praktycznie przed rozmową wyczyściłem tę wioskę i okolicę z paladynów. W rozmowie z nim coś mnie omija, czy tylko nie będzie chciał ze mną handlować?
Walki z paladynami są dość wymagające i zabierają trochę mikstur a zamiast czerwonej kapusty zbieram zieloną elfkę. Macie gdzieś jakiegoś swojego kupca, u którego można zaopatrzyć się w zieloną kapustę?

25.09.2018 02:46
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

niektóre lokacje w grze są naprawdę ładnie wykonane

25.09.2018 02:47
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

2. artyści naprawdę się postarali mimo braków technicznych

25.09.2018 02:49
odpowiedz
2 odpowiedzi
A.l.e.X
122
Alekde

znalazłem legendarną włócznie, w sumie z nią jest dużo łatwiej :) acha warto zrobić quest na świętego wtedy dostajemy klasę kaznodzieja, oraz dodatkowe drzewa rozwoju w tym b. mocne leczenie, wskrzeszenie oraz buffy na obrażenia itc.

25.09.2018 17:02
odpowiedz
1 odpowiedź
A.l.e.X
122
Alekde

up -> włócznie dostajesz za

spoiler start


quest poboczny jeśli zrobisz wieży w wiosce (musisz grać melodię na dzwoneczkach w układzie 1312423 - gdzie jeden to najmniejszy, a 4 to największy - chodzi o zawieszenie. Na końcu masz walkę z paladynami

spoiler stop

dzisiaj wybieram się na drugi dungeon większy może tam też jakaś legendarna broń wypadnie

26.09.2018 02:56
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

Wszedłem właśnie do podziemi krasnoludów taki opcjonalny chyba dungeon, normalnie od niektórych zagadek w grze mi się receptory w mózgu przepalają / a nie miałem tak od lat 90 ;) Trochę przegięli z zagadkami. A tam można spotkać np. takich niemilców.

26.09.2018 02:56
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

parę jeszcze fajnych różnych miejscówek

post wyedytowany przez A.l.e.X 2018-09-26 02:57:40
26.09.2018 02:58
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

tutaj np. widok na wioskę

26.09.2018 02:59
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

jeszcze parę legendarnych broni - świetnie że każda specjalna ma specjalne ataki

26.09.2018 03:02
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde
9.5

kolejna - jak nie chcecie spoilerów z broniami to nie oglądajcie.

Swoją drogą gra jest gigantyczna mam już 50 godzin gry za sobą i końca nie widać / myślę że to gdzieś połowa dopiero.

W sumie mogę też grę już ocenić. Pomijając grafikę, doceniając świetną muzykę, oraz wyjątkową trudność jeśli chodzi o łamigłówki + rewelacyjny gameplay.

26.09.2018 12:20
😉
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Flyby
176
Outsider

Jeszcze z oceną gry poczekam. Bo jak do tej pory kołysze mnie Twoje zdanie A.l.e.X:
normalnie od niektórych zagadek w grze mi się receptory w mózgu przepalają / a nie miałem tak od lat 90 ;) Trochę przegięli z zagadkami
Zakładając że tak właśnie ma być i świadczy to o doskonałości gry, mógłbym już grze dać 10. ;)
Jednak póki, co męczą mnie egoistyczne przyzwyczajenia, zadowolenia z gry jako takiej i do tych przyzwyczajeń, nie należy "przegrzewanie mózgu" na zagadkach ;)
Skoro piszesz że twoje 50 godzin to dopiero połowa gry, to ja sobie jeszcze podrepcę tu i tam, w zagadkowych i ładnych miejscach, z umiarkowanymi okrzykami zachwytu..

post wyedytowany przez Flyby 2018-09-26 13:49:25
27.09.2018 18:21
1
odpowiedz
Czuper1000
12
Chorąży

Wciaga jak bagno. Moim zdaniem lepsza od Might and Magix Xi Legend of Grimrock razem wziętych. Dawno się tak świetnie nie bawiłem przy żadnym dungeon crawlerze. Jedyne do czego mogę się na razie doczepić to fatalna optymalizacja. Gra potrafi czasem niemiłosiernie przyciąć.

27.09.2018 21:31
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

trochę mroźnych klimatów

27.09.2018 21:32
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

2.

27.09.2018 21:32
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

3.

27.09.2018 21:33
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde

kolejna legendarna broń (jak ktoś nie chce obejrzeć statów to nie powiększać)

27.09.2018 23:32
2
odpowiedz
1 odpowiedź
drenz
59
Le réveil du lion

Niech Was nie zwiedzie początek. Bard’s Tale IV: The Barrows Deep to bardzo dobra gra. Owszem, deweloperzy wypuścili w dniu premiery mocno niedopracowany technicznie produkt. Jednak jako całość czwarta odsłona Opowieści Barda bronią się doskonałym klimatem i wykreowanym światem, wciągającymi walkami oraz poziomem zagadek, które nie są ani trudne, ani żałośnie proste i na jedno kopyto. Mam za sobą blisko 30 godzin z Bard's Tale IV, ale już można wymienić wiele elmentów, które są stałe i występują przez całą rozgrywkę. Gdyby ktoś teraz zastanawiał się nad kupnem gry, być może wymienione poniżej rzeczy zadecydują o tym. Ale po kolei:

PLUSY:

+ Świetny wykreowany świat. Nie zwiedzamy monotonnych miejscówek. Każda kraina jaką nam przyjdzie eksplorować ma swoją niepowtarzalną atmosferę. Artyści od konceptów i level designu spisali się na medal. Do tego został dobrze przemyślany, raczej nie utkniemy w jakimś miejscu, gdy coś pójdzie nie tak. Mamy nie do końca opuszczone ruiny, las, którego trawi zaraza, równiny i szereg podziemi. Dungeon crawler jak się patrzy. Ponadto podczas swojej wędrówki będziemy świadkami różnych zdarzeń. A to mag spadnie z nieba, a to nagle zielony las pod wpływem magii staje się czerwony (świetny motyw widoczny z wieży) a to trafiamy do poziomu gdzie jest mag, którego szukamy i widać tam po okolicy, że toczy się magiczna bitwa. Dzieje się. Po prostu przygoda.

+ Walka w systemie turowym jest niezwykle absorbująca. Pomimo, że nierzadko będziemy napotykać na swojej drodze wrogów nie odczuwałem monotonii. Choć różnorodność przeciwników nie jest zbyt duża, to jednak odmienne ataki i paski zdrowia oraz siła ataku sprawia, że do każdej potyczki trzeba podchodzić skoncentrowanym, nawet jeśli wyświetla wroga na zielono. Jak pierwszy raz walczyłem z kościotrupami i zobaczyłem ich staty, pomyślałem: „e tam, szybka walka będzie”. Nie była. Truposz serią ciosów od razu ubił mi jedną postać i wskrzesił poległego towarzysza. Następnym razem już wiedziałem, że są pierwsi w kolejności do ubicia. W samych walkach mamy do dyspozycji wiele biegłości, które należy dostosować do przeciwników, szczególnie tych, którzy dzierżą tarczę. Różnorodność kombinacji sprawia, że nie nudziłem się ani chwili podczas niezliczonych potyczek. A miałem z walką trochę obaw – myślałem, że będzie zbyt wolna. Myliłem się - jest wystarczająco dynamiczna (o ile nie natrafi się na techniczne niedociągnięcia).

+ Rozwój postaci. Niby nic szczególnego. Mamy tylko biegłości, czyli przede wszystkim rzeczy odpowiedzialne za walkę ,ale też za statystyki takie jak inteligencja, wytrzymałość, siłę itp. Jednak w tych ostatnich dużo zależy od noszonej zbroi oraz uzbrojenia. Pomimo tego nieraz zastanawiałem się jaką biegłość wybrać. Czy dobry atak poświęcić kosztem możliwości noszenia dobrej zbroi, która akurat wpadła w moje ręce? Takich dylematów trochę miałem, więc w pewnym momencie miałem zapas 5 punktów doświadczenia do wydania, aby jak najlepiej je wydać mając na uwadze wyposażenie w ekwipunku oraz odwiedziny w komisji w Gildii Bohaterów, która zezwala nam na dalsze zdobywanie biegłości (Są one podzielone na 3 główne poziomy po 10 punktów każdy. Aby skorzystać z biegłości na wyższym poziomie musimy wydać te 10 punktów wcześniej i odwiedzić komisję. Po jej zgodzie możemy rozwijać postać dalej).

+ Eksploracja. Do arcydzieła pod tym względem jakim była dla mnie gra Balrum trochę brakuje, ale i tak jest świetnie. Nie mamy tutaj rzeczy podanych na tacy. Wielu rzeczy musimy domyślać się sami, kojarzyć fakty i informacje. Nikt nam nie powie, gdzie DOKŁADNIE znajdziemy daną rzecz. Nierzadko trzeba ruszyć głową, wczytać się w księgi czy pieśni. Warto zaglądać w każdy kąt, aby natrafić na skrzynię z interesującym przedmiotem.

+ Każdy przedmiot jest ważny. Nie ma śmieci. Warto zbierać wszystko, bo zwyczajnie wszystko nam się przyda. Wiele rzeczy to elementy składników dań czy innych przedmiotów, które są bardzo przydatne podczas wędrówki. Jak spojrzałem w ekwipunek to nie było rzeczy, której bym nie użył, szczególnie podczas wytwarzania przedmiotów lub potraw. Te ostatnie naprawdę warto tworzyć, gdyż przydają się w sytuacji, gdy do totemu, przy którym można zapisać grę jest daleko a przed nami hordy wrogów.

+ Handel jest taki jaki lubię. Kupcy dysponują określoną kwotą i gdy zabraknie jemu pieniędzy, to nie sprzedamy już tej postaci przedmiotu, chyba, ze ewentualnie coś od niego wcześniej kupimy. Ceny niekiedy są wysokie, ale warto kupować rzeczy. Handlarze ze swoimi stoiskami to nie są zapychacze, gdzie tylko pozbywamy się nadmiaru sprzętu. Naprawdę warto kupować rzeczy i to nawet składników do mikstur czy potraw. Nawet takie metalowe elementy kupowałem, aby mieć na zapas by móc w każdej chwili stworzyć wytrych czy inną potrzebną rzecz. Gdy tylko zobaczycie, że kupiec ma na sprzedaż czerwona kapustę kupujcie bez wahania. Jest to składnik mikstury leczniczej oraz ziół, które są z kolei składnikiem do niektórych potraw. Na początku może się wydawać, że będziemy tonąć w zebranej zieleninie, ale nic bardziej mylnego. Mikstury przy bardziej wymagających walkach są zbawieniem i ułatwiają konfrontacje, szczególnie z wrogami, których nasza drużyna ocenia jako niebezpiecznych (kolor pomarańczowy).

+ Podkreślanie siły wrogów jest bardzo fajne i na pewno ratuje przed frustracją po przegranych walkach, gdyby takiego zabiegu nie było. Wielu przeciwników na jakich natrafimy podczas przemierzania tej samej krainy ma różne statystyki. W samych równinach możemy natrafić na grupy paladynów z przeróżnymi statystykami. Jedni będą podkreślani na żółto, inni na pomarańczowo a niektórzy na czerwono (bez rozwijania w międzyczasie postaci).

+ Zagadki. Jak dla mnie są w sam raz. Nie są ni trudne, ani żałośnie łatwe. Na pewno są urozmaicone pod względem wykonania i nie polegają wyłącznie na przesuwaniu kamieni, czy przełączania dźwigni. Takie też się pojawiają, ale w różnych kontekstach, bo raz będziemy nimi sterować kamieniami, aby ustawić je w taki sposób, by gdzieś dojść lub wejść/zejść. Z kolei innym razem będziemy nimi sterować patrząc w sufit by odpowiednio oznaczone przesunąć w dobre miejsce. Są zagadki dźwiękowe, zagadki obrazkowe, z kolorami, składnikami itp. Nie jest to poziom gier przygodowo-logicznych, ale na pewno nie ustępuje im pola i nie mamy do czynienia z przegiętymi wyzwaniami. Poziom jest po prostu satysfakcjonujący.

+ Skoro wspomniałem o dźwięku, to warto wspomnieć o oprawie audio a ta w przeciwieństwie do grafiki stoi na wysokim poziomie. Muzyka jest świetna. Śpiewy, wokalizy, naturalne instrumenty – to wraz z wykreowanym światem nadaje grze unikalnego charakteru, z którym nie spotkałem się w żadnym innym dungeon crawlerze. Pod względem muzyki jedynie Heroes of the Monkey Tavern prezentował się bardziej niż dobrze, dla innych crawlerów była ona zawsze tłem. W Bard’s Tale IV muzyka jest skromna, ale jest jednym z tych naprawdę dużych plusów. W końcu nazwa gry zobowiązuje!

+ Bardzo dobry voice acting ze szkockim zacięciem. Do tej pory spotkałem się w nim jedynie w produkcji Bedlam (być może będą ci sami aktorzy), gdzie też słuchało się go z przyjemnością. Zawsze to coś innego od standardowych głosów polskich i angielskich. W sumie dobrze, że nie ma polskiego dubbingu, bo mocno zepsułby klimat – to też plus J

+ System zapisu – satysfakcjonujący. Gdyby go nie było, to tworzenie potraw byłoby zbędne i nie byłoby takiej satysfakcji z przejścia kolejnych fal wrogów na jednym zapisie.

+ Sympatyczne wprowadzenie przed wczytywanie lokacji nawiązujące do okładki pierwszego „Bard’s Tale”. Fajna rzecz, ta grubsza kopia opowiadającego Russella Crowe’a z harfa w dłoni rządzi.

+ Easter eggi

+ 80 złotych na premierę to jak na duży produkt zagraniczny cena przyzwoita a na pewno byłaby rewelacyjna, gdyby sama gra była dopracowana. Jednak nie żałuję ani złotówki wydanej na grę – pisze to osoba, która zakupuje gry głownie po promocjach i w bundlach.

MINUSY

- Modele postaci wołają o pomstę do nieba. Już produkcje sprzed ponad dekady miały znacznie ładniejsze modele. Sama grafika w grze nie jest taka zła poza początkową lokacją, ale te postacie… bleee…

- Statyczny świat. Niestety postacie stoją jak kukiełki na wystawie. Nie ma nawet animacji, że gdzieś tam sobie chodzą, że zmieniają miejscówkę. Praktycznie wszyscy stoją.

- Tragiczna optymalizacja, szereg błędów technicznych. Niestety gra pod tym względem wypadła lekko mówiąc kiepsko. Dlatego co tydzień wypuszczane są łatki poprawiające wydajność, ale nie jest wolna od bugów. Zdarzają się podczas walki sytuacje, gdzie na chwilę dana akcja trwa kilka sekund dłużej, bo nie wczytuje się animacja ciosu, śmierci itp. A to nie dostaniemy punktów doświadczenia za wygraną walkę. A to czasami podczas ataku zechcemy zaskoczyć przeciwnika, ale drużyna zatnie się na teksturze na dobre. Zdarzyło się też, że otworzyłem kraty do pomieszczenia, bo dźwięk się pojawił, ale kraty się już nie otworzyły… Nie wiem też czy złodziejstwo nie jest zabugowane. Niby informuje mnie, że chochlik z drużyny ukradł interesujący mnie przedmiot, ze za niego nie zapłaciliśmy, ale kasy ubyło a nic innego nie pojawiło się w ekwipunku. Czasami takie bugi działają też na korzyść gracza, bo otwierałem skrzynie przez ściany lub otwierałem kraty będąc odpowiednio blisko nich. Nie ma możliwości opisania miejsca na mapie, choć widnieje ikonka, że można. Biegłość, która pokazuje nam, że w pobliżu jest skarb, wskazuje w tym miejscu nadal, choć już dawno skrzynia jest pusta. Ponadto zabugowane są same ustawienia, które wskazują na język niemiecki, rozdzielczość ekranu nie do końca jest taka na jaką wskazuje, jest też opcja przełączenia na ruch kratkowy, to nie można na niego przełączyć. Na pewno jest wiele rzeczy do naprawiania.

- Długie loadingi, ale po jednym patchu już trochę krótsze, z kolejnym może będą jeszcze krótsze. Plus jest taki, ze nie występują długo, bo krainy są w miarę rozległe i na pewno nie są taką strata czasu jak przy Pillarsach.

- Słabe dialogi, szczególnie na początku. Rozmowy z NPC są nudne, źle napisane i w wielu przypadkach potencjał nie został wykorzystany (np. z tym spadającym magiem). Gdyby nie voice acting, byłoby naprawdę źle.

- Fatalna polonizacja, do której przyczynił się rodzimy wydawca (wiele nieprzetłumaczonej treści) oraz deweloper, bo również inne wersje językowe mają problemy z tym, że tekst nie pasuje do rozmowy przez co dochodzi do kuriozalnych sytuacji i trzeba się trochę domyślać lub klikać w dialogi „na czuja”. To zdecydowanie do naprawienia, choć jak wspomniałem wcześniej, dialogi są i tak słabe.

Bajzlu w ekwipunku nie mam, spokojnie da się zapanować nad tyloma rzeczami. Co do historii to się nie wypowiadam, bo gry jeszcze nie zakończyłem. Na pewno czterech liter nie urywa. Dla mnie stanowi jedynie pretekst do wędrówki po tym ciekawie wykreowanym świecie i przeżycia fajnej przygody. Ogólnie jak jeszcze natrafię na rzeczy warte odnotowania, to z pewnością się z nimi podzielę.

Bard’s Tale IV to przede wszystkim pierwsze złe wrażenie i wielu graczy może być niezadowolonych z kupna i bez przekraczania dwóch godzin będą zwracać grę na Steamie. W ten sposób gra może nie odnieść sukcesu i kolejne dunegon crawlery mogą się nie ukazywać, a liczyłem na stare marki w nowej oprawie audiowizualnej lub na kontynuację przygód Barda, bo choć gry jeszcze nie ukończyłem, to gra się na tyle przyjemnie, że już z miłą chęcią zagrałbym w kolejną część.

post wyedytowany przez drenz 2018-09-27 23:33:57
27.09.2018 23:47
odpowiedz
Kaktusak
82
Pretorianin

Bardzo dobra recenzja!
Wyglada na to gre jest jednak niezla, niemniej poczekam kilka miesiecy zanim ja zalataja i dopiero wtedy zagram (gra kupiona chyba na kickstarterze w bundlu z Wasteland 2, przyznam ze juz nawet nie pamietam, nakupowalem tych gier a nie ma kiedy grac, ciagle czeka na mnie Divinity:OS 2 tez kupiony na kickstarterze:), dobrze ze sie powstrzymalem w pewnym momencie i zostal mi juz tylko jedna gra, ta wznowiona niby Ultima Underworld. Przyznam ze tylko odpalilem barda na kilka minut, posluchalem muzyczki, zaladowalem gre, rozejrzalem sie po tym startowym placu i pomyslalem "wyglada szkaradnie":) ale widze po screen shootach ze pozniej jest lepiej

28.09.2018 00:11
😍
odpowiedz
5 odpowiedzi
A.l.e.X
122
Alekde

drenz - ta gra powstała dzięki wsparciu więc wszystko co zarobi dodatkowo to jest zysk a nie pokrycie kosztów. Artystycznie jest świetnie ale zabrakło umiejętności szczególnie jeśli chodzi o modele postaci. Nie ma ich za dużo więc można było wykonać to perfekcyjnie. Statyczny świat to akurat nie jest istotne w tego typu grach. Pozostałe minusy to kwestia podejścia. U mnie gra działa i ładuje się instant, dialogi i polonizacja przy tej ilości tekstu to kropla w morzu.

Nie zgodzę się jednak że zagadki są proste o ile otwieranie zamków i układnie puzzli nie jest wybitnie trudne ale przy innych można się mocno zaciąć jak zabraknie trochę spostrzegawczości, ja np. zaciąłem się na teleportach za nim przez przypadek nie policzyłem punktów bazowych i układu konstelacji. Poza tym dojście do niektórych miejsc też nie jest takie proste. Osobiście uważam że gry przygodowe P/C są dużo łatwiejsze. Dodatkowo podpowiedzi są dość skromne aby iść z miejsca. Uważam się za weterana takich gier i poziom jest o wiele wyższy niż w serii Legend of Grimrock nie mówiąc już o dużo prostszych pozycjach. Myślę że ta gra jest głównie skierowana do tych którzy takie gry już przerabiali czyli ludzie grający od lat 80-90 inni raczej się odbiją. Questy poboczne niektóre też wymagają do skończenia trochę szczęścia lub zastanowienia. Niektóre są proste i oczywiste ale jak z pływającą tortugą wiadomo było o co chodzi ale żeby go skończyć trzeba było wpaść po co są ... / albo kolacja u logica - powodzenia z skończeniem tego questy z marszu :)

Jestem już chyba przy ostatnim queście więc żal kończyć szczególnie że nadal mam kilka miejsc które nie są powiązane z główną fabułą i intryguje mnie co tam dalej będzie m.in. podziemia krasnoludzkie.

Ja wsparłem twórców maksymalną kwotą kupując wersję ultimate.

post wyedytowany przez A.l.e.X 2018-09-28 00:19:18
29.09.2018 00:58
odpowiedz
A.l.e.X
122
Alekde
01.10.2018 11:42
odpowiedz
3 odpowiedzi
UrBan1212
16
Konsul

Poprawiły coś te dwa patche które się ukazały?

03.10.2018 20:42
odpowiedz
2 odpowiedzi
taffer33
28
Centurion

uruchamiał ktoś to na jakimś rzęchu? opinie o słabej optymalizacji od ludzi, ktorzy odpalają grę na 4 titanach z i7 i mają 59 klatek zamiast 60 akurat niewiele mi mówią, powiedzcie mi lepiej, czy laptopowy 940m z i5 wyciągnie te 20 klatek w LOW i 1366x768? bo coś niewiele jest gameplayów na YT, żeby zbadać sytuację

05.10.2018 19:46
odpowiedz
1 odpowiedź
Xisertus
2
Junior
8.5

Ktoś wie kiedy będzie poradnik??

post wyedytowany przez Xisertus 2018-10-05 19:46:47
08.10.2018 20:20
odpowiedz
Automatic
26
Chorąży
9.0

Tak jak napisał powyżej kolega drenz - "niech nie zwiedzie Was początek". Szczególnie pierwsza scena, pierwsze modele postaci czy ogólny wygląd przez pierwszą minutę, bo ja się zastanawiałem czy to na pewno gra wydana w 2018 roku, ale naprawdę później jest lepiej pod każdym względem. Niestety nie do końca gry bo przy umiejętnym dobraniu składu, gra robi się za łatwa (piszę o walkach i wybranym najtrudniejszym poziomie gry) tak gdzieś po wejściu do Lasu Inshriacha czyli dość szybko. Pozostają więc już później same zagadki, a te są naprawdę ciekawie zrobione i różnorodne. Generalnie warto wydać pieniądze na grę i wspomóc studio, chętnie pogram w kolejną odsłonę jeśli ją zrobią.

post wyedytowany przez Automatic 2018-10-08 20:20:34
11.10.2018 22:58
odpowiedz
4 odpowiedzi
drenz
59
Le réveil du lion
8.0

Grę skończyłem. Niestety im bliżej końca, tym więcej było błędów. Dlatego łatwo denerwujący się gracze niech cierpliwie czekają na łatki. Z błędów pojawiał się nadal brak doświadczenia za walkę (a szkoda bo dużo punktów doświadczenia za wrogów można było złapać - mógłbym dobić do 28 poziomu postaci a tak był tylko 27), walki przycinały się, niekiedy na dobre (brak reakcji przeciwników), bomby wybuchały kiedy chciały, zdarzało się, ze podczas walk nie widziałem przeciwników lub mieli dużą rozdzielczość... W jednym zadaniu z przesuwaniem kamienia po zagraniu pieśni przywołującej kamień mi utknął lewitując...Plus taki, że twórcy ciągle łatają grę. Mi jednak po drugim patchu pojawiło się więcej błędów aniżeli bez tych łatek. Jednak zapisujcie grę najczęściej jak tylko możecie, aby w wypadku błędu jak najmniej powtarzać.

To o czym napisałem w obszernym poście potwierdzam również teraz. Dodam tylko, że gra od połowy robi się łatwa. Jedynym przeciwnikiem jaki mi sprawił problemy był Zanta. Ostateczny boss był prosty do pokonania. Walki pomimo urozmaicenia na wyspach stają się potem tylko zapychaczami. Jednak za mało zróżnicowanych ataków u wrogów. Przydałoby się więcej.

Zagadki - nadal uważam, ze są satysfakcjonujące. Jedyny problem miałem przy Kolacji u Logika, bo nie brałem pod uwagi kapusty. Nie wiem też, czy te teksty nie były źle przetłumaczone, bo w jednym tomie była mowa o specjale mieszkańców a ostatecznie trzeba było dać inny alkohol niż ten o którym opowiadali niektórzy mieszkańcy. Zresztą od połowy gry przedmioty ze skrzyń nie wypadają dobre, wylatuje za to dużo złota. Kończąc grę miałem ok. 40 tys złotych monet, nie było co nawet kupować. Tutaj twórcy poszli na łatwiznę jednak. Znajdźki po prostu przestały absorbować uwagę. Nawet odpuściłem sobie kręcenie tym cyfrowym kółkiem przy składaniu ofiar, bo nagrody były mizerne... Wracając do zagadek to jednak niektóre w Grimrocku 2 sprawiły mi więcej trudności. Tutaj aż tak trudno nie było poza tą kolacją u logika - jeśli będziecie ją robić, to zapiszcie sobie co piszą dane tomy, bo jeśli dobrze włożycie przedmioty z księgami to tracicie do nich dostęp i wskazówki przepadają...

Jak macie dobrą drużyną, to spokojnie można pokonać wrogów oznaczonych na czerwono - dużo punktów wpada (obrazek). Przed wejściem do Czerwonej Krypty by ubić Tarjana (czy jak mu tam) lepiej porobić inne aktywności, szczególnie pod Skara Brae, bo potem zostanie zdecydowana większość miejscówek zablokowana - w ten sposób nie skończyłem 3 questów.

Przejście gry zajęło mi ok 60 godzin. Niestety wg mnie gra jest na raz, bowiem w postaciach i umiejętnościach nie ma zbytnio wiele różnic.

Grę oczywiście polecam. Kiedyś ją naprawią i z minusów pozostanie jedynie słabo napisana historia i dialogi. Świat gry ma potencjał na znacznie więcej... Jak zrobią kolejną część - na pewno zakupię, ale już w wersji ostatecznej...

13.10.2018 02:41
odpowiedz
5 odpowiedzi
zyyyygarekbue
24
Chorąży

Gram w tej chwili w chyba 6 czy 7 gier, ktore powstaly na Unreal Engine 4.... Wszystkie dzialaja mi w minimum 40-50fps na ULTRA w 1920.
Wyjatkiem jest The Bard's Tale 4 - wyciaga od 15 do 20fps przy dosyc zalosnej grafice... WTF????!!!!!

14.10.2018 14:34
odpowiedz
1 odpowiedź
Rumcykcyk
56
Pan Kopiuj Wklej
4.0

Posłuchałem dobrych rad, że im dalej tym lepiej z czym się nie zgodzę. Im dalej tym gorzej. Po około 30h męczarni gra polega na tym że wchodzimy do nowej lokacji zaczynamy od prostych zagadek i powtarzamy te same zagadki przez kilka godzin do absurdalnych poziomów trudności, idziemy do innej lokacji gdzie robimy inne zagadki ale na podobnych zasadach od prostych do najbardziej debilnych. Może żeby nie pisać na jedno kopyto wypiszę minusy.

-słabe dialogi, albo to błąd tłumaczenia ale rozmowy z innymi npc nie mają żadnego sensu jakby były tłumaczone translatorem
-ścinanie co jakiś czas obrazu
-wszystkie lokacje mają model tunelowy, już podczas misji Ukryta ręka zostałem wymęczony fizycznie i psychicznie gdzie się kręciłem po kilka razy chodząc po tych samych korytarzach
-brak autozapisu (usunąłem grę po misji Wieża strażnika gdzie męcząc kilka godzin zagadki doszedłem na szczyt, zostałem zaatakowany i musiałem poddać walkę, a gra cofnęła mnie na start lokacji mimo że pamiętałem jak je rozwiązać nie miałem ochoty powtarzać)
-słaba fabuła
-zadania poboczne jeszcze głupsze
-walki wtórne, klepiemy tych samych przeciwników, a po jakimś czasie się respią i walki trzeba powtarzać
-grafika mocno nie równa, są miejscówki ładnie zrobione i są takie wyklepane na szybkiego
-godziny w tej grze nabijamy przez kręcenie się w kółko na każdej lokacji

Plusem jest niska cena ale żałuję, że nie oddałem kiedy była taka możliwość bo już na starcie jest mocno odpychająca liczyłem, że dalej będzie lepiej ale się myliłem. Miałem nadzieję, że zagadki będą losowe i różne, a nie te same tylko ze zwiększającym się poziomem trudności. Gierka byłaby dobra jakby czas przejścia zmniejszyli z 60h na 20h i byłoby super, wywalić pełno zbędnych i powtarzających się po 10 razy zagadek. Poczekam na 30 patchy i za kilka lat ponownie zainstaluje sprawdzić co się zmieniło.

17.10.2018 16:37
odpowiedz
Xisertus
2
Junior

Panowie i Panie. Jak wejść do zamku Harkyna?? Co tam trzeba włożyć przed bramą??

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze