Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 25 lipca 2013, 11:00

autor: moir

Biznesmen, inwestor, filantrop, deweloper, playboy i niespełniony progamer.

Recenzja gry Dota 2 - MOBA dla wymagających

Prawie dwa lata trwały beta-testy następczyni matki wszystkich gier MOBA. Po setkach zmian, aktualizacji i modyfikacji Valve w końcu oddało gotowy produkt w ręce spragnionych graczy. Z jakim efektem? Tego dowiecie się z naszej recenzji.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Recenzja gry Dota 2 - MOBA dla wymagających - ilustracja #1
PLUSY:
  • ogromna grywalność;
  • mnogość bohaterów i trybów gry;
  • świetnie rozwiązany system mikropłatności;
  • kompetytywność rozgrywki i scena e-sportowa;
  • dobra do zabawy w pojedynkę lub z grupą znajomych;
  • częste aktualizacje i wprowadzanie nowej zawartości;
  • setki dostępnych strategii, technik oraz taktyk;
MINUSY:
  • mechanika nieprzyjazna nowicjuszom;
  • szwankujący matchmaking;
  • kulejący system samouczków oraz sztucznej inteligencji;
  • sporadyczne „wysypywanie” się sieci Dota 2;
  • drobne problemy z balansem.

Jedna z najpopularniejszych modyfikacji do WarCrafta III, czyli Defense of the Ancient, powszechnie uważana jest za prekursora wszelkich gier typu MOBA. Tytuł ten cieszy się tak wielką popularnością, że nawet dziś posiada sporą rzeszę fanów i jakby tego było mało, wciąż jest rozwijany. Nic więc dziwnego, że gdy w październiku 2010 roku amerykańska firma Valve oficjalnie ogłosiła nadejście pełnoprawnego sequela Doty, społeczność skupiona wokół tego moda uznała to za przedwczesny prezent świąteczny. Po niespełna rocznym oczekiwaniu zadebiutowała pierwsza grywalna wersja Doty 2, do której dostęp otrzymali początkowo wyłącznie zawodowi gracze oraz ludzie bezpośrednio związani ze społecznością skupioną wokół pierwowzoru. W chwilę potem nastąpił prawdziwy przełom, zapowiedziano bowiem turniej The International, z rekordową pulą nagród w wysokości 1.6 miliona dolarów. Trudno wymarzyć sobie lepszy start (przynajmniej medialny) dla swojej nowej produkcji, prawda?

Recenzja gry Dota 2 - MOBA dla wymagających - ilustracja #2

O opinię na temat gry zapytaliśmy Troelsa 'syndereN' Nielsena, na co dzień zawodnika zespołu mousesports. Nielsen na przestrzeni ostatnich tygodni wybił się wraz z drużyną do absolutnej czołówki Dota 2, wygrywając między innymi RaidCall EMS One Summer 2013 w Katowicach oraz zajmując drugie miejsce podczas zawodów rozgrywanych w trakcie Dreamhack Valencia: „Dota 2 to niezwykła gra dzięki strategicznej głębi, różnorodnym meczom i ustabilizowanej, konkurencyjnej scenie graczy. Żadne dwa spotkania nie są takie same – czy to w grach publicznych, czy rankingowych, a sama gra zapewnia nieskończoną ilość okazji do zabawy i generuje wyzwania dla graczy na każdym poziomie.”

Kolejne dwa lata były dla pracowników Valve niezwykle wytężonym okresem. Dota 2 przeszła zupełne przeobrażenie – poprawiono wiele elementów grafiki, dopracowano animacje poszczególnych jednostek, wprowadzono mnóstwo dodatkowej zawartości, a także mocno zwiększono liczbę dostępnych bohaterów. W międzyczasie rosnące zainteresowanie grą można było obserwować na liście najpopularniejszych tytułów Steama. Sequel stopniowo piął się na szczyt, bijąc przy tym kolejne rekordy, by w końcu zdetronizować dotychczasowego króla – The Elder Scrolls V: Skyrim,

Czy faktycznie warto oszaleć na punkcie Doty? Jak najbardziej tak. Jest to świetny produkt, stworzony wręcz dla fanów kompetytywnej rozgrywki oraz e-sportu. O ile początkujący i raczkujący w grach MOBA powinni uzbroić się w ogromne pokłady cierpliwości, o tyle weterani gatunku, szukający wymagającej i wciągającej zabawy, będą zachwyceni. Valve po raz kolejny udowodniło, że wszystko, czego się dotknie, zmienia się w złoto. Dota to prawdziwa legenda, zaś Dota 2 to jej absolutnie godna następczyni.

Recenzja gry Dota 2 - MOBA dla wymagających - ilustracja #3

Choć pierwszej Docie przypisuje się wielu ojców, jej najbardziej znanym twórcą pozostaje enigmatyczny IceFrog. Prace nad projektem rozpoczął on w 2005 roku, kiedy to Steve Feak (występujący pod pseudonimem Guinsoo) postanowił poświęcić się innym zajęciom. Jego umiejętności zostały docenione przez szefostwo koncernu Valve, w którym to IceFrog został zatrudniony w październiku 2009 roku. Choć przewodzi on całemu zespołowi odpowiedzialnemu za Dotę 2, w dalszym ciągu udaje mu się pozostawać w cieniu i ukrywać swoją tożsamość – jego dane personalne nigdy nie zostały ujawnione, wiadomo jedynie, że obecnie ma 29 lat.

Podstawy rozgrywki

Dostępna w Docie 2 mapa prezentuje się stosunkowo przejrzyście i jest niemal idealnie symetryczna. Przecinają ją trzy szlaki, które łączą dwie wrogie bazy zlokalizowane w jej przeciwległych rogach. To właśnie w ich obrębie przyjdzie nam zabijać, ginąć i niszczyć kolejne wieże, a przede wszystkim dobijać wrogie jednostki. Taktyka, jaką obierzemy na drodze do zwycięstwa, może być różnorodna. Najczęściej spotykanym rozwiązaniem jest podział 2-1-2, co oznacza, że odpowiednio na górnej i dolnej ścieżce znajduje się po dwóch bohaterów sterowanych przez graczy, zaś na środkowej tylko jeden. Bardziej zaawansowani uciekają się do pewnych wariacji, jak np. 1-1-3, lub 1-1-2 + heros zdobywający złoto oraz doświadczenie w lesie poprzez zabijanie neutralnych przeciwników. Nierzadko zrywa się także z niepisaną tradycją i wysyła dwóch (a czasem nawet trzech) graczy na linię środkową. Wszystko zależy od zespołu, każdy sposób ma swoje plusy i minusy, zaś ich skuteczność wynika z indywidualnych umiejętności bohaterów oraz osób nimi kierujących.

Ninja Gaiden Master Collection - recenzja. Przy nich Dark Souls to bułka z masłem
Ninja Gaiden Master Collection - recenzja. Przy nich Dark Souls to bułka z masłem

Recenzja gry

Tomonobu Itagaki wielkim deweloperem był. Trzymał pieczę nad jednymi z najlepszych gier z gatunku slasherów w dziejach. Dziś mamy szansę ocenić, czy zawierający je pakiet Ninja Gaiden Master Collection jest nadal atrakcyjny dla współczesnego gracza.

Recenzja Ratchet & Clank: Rift Apart - dziewiąta generacja zaczyna się teraz
Recenzja Ratchet & Clank: Rift Apart - dziewiąta generacja zaczyna się teraz

Recenzja gry

„Z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność”, napisał kiedyś Stan Lee, wkładając te słowa w usta wujka Bena. Dziś to samo można powiedzieć o PS5 i pierwszym prawdziwie nextgenowym tytule, który wychodzi spod ręki prawie niezawodnego Insomniac Games.

Recenzja gry Sniper Ghost Warrior Contracts 2 - dobra „snajperka”, jeszcze lepsza skradanka
Recenzja gry Sniper Ghost Warrior Contracts 2 - dobra „snajperka”, jeszcze lepsza skradanka

Recenzja gry

Druga część snajperskich kontraktów to generalnie pakiet nowych misji i mała ewolucja serii Sniper Ghost Warrior Contracts. A oprócz nowości w postaci strzałów na kilometr, jeszcze lepiej udały się etapy skradankowe.