Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 18 maja 2005, 09:36

autor: Bakterria

The Sims 2: Na Studiach - recenzja gry

Po wielu dodatkach do pierwszej części doczekaliśmy się i pierwszego dedykowanego The Sims 2 – miano jego: Na Studiach.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

O fenomenie gry, która jako pierwsza umożliwiła graczom wcielenie się w przeciętnego szarego człowieka, napisano i powiedziano już chyba wszystko. Zjawisko znane jako The Sims stało się tematem niezliczonych artykułów (i bynajmniej nie mam tu na myśli prasy tematycznej), rozważań socjologicznych, a nawet prac magisterskich.

Zarówno pierwsza, jak i druga odsłona produkcji nieustannie okupują najwyższe pozycje list przebojów, a w ilości sprzedanych sztuk samej gry oraz jej dodatków nikt już tak naprawdę nie jest w stanie się rozeznać.

Taka sytuacja sprawia, że prace w studiu Maxis trwają nieustannie od wielu lat. Po wielu dodatkach do pierwszej części doczekaliśmy się i pierwszego dedykowanego The Sims 2 – miano jego: Na Studiach.

Ej, stary! Chyba coś ci przysiadło na nodze.

Przyznać należy, że życie studenckie od początku wydało mi się tematem znakomitym. Od kiedy tylko usłyszałem o planach producentów popularnych Simsów, gorąco dopingowałem prace nad tym projektem. Potencjalnych możliwości, jakie mogły stanąć przed graczem, była cała masa: cucenie Franka po jego locie z okna akademika, naprawianie lodówki, która poszła w ślad za nim, zawody w piciu wina na czas, ucieczka po dachu przed dyrektorem domu studenckiego... W swych wizjach nie byłem jedynie zbytnio skłonny do uwzględnienia faktu, że gra przeznaczona jest przede wszystkim dla młodszych użytkowników komputera, na dodatek raczej „płci przeciwnej” i żadna z propozycji, które jako student mógłbym podsunąć panom producentom, nie miałaby prawa zaistnieć w dodatku. Cóż! Finalny produkt ostatecznie nie dorównuje więc marzeniom hardcore’owców, niemniej kilka całkowicie nowych opcji oraz szereg drobnych urozmaiceń sprawia, że na polu stricte „simowych” doświadczeń z pewnością można uznać go za krok do przodu.

Co decyduje o tym przede wszystkim? Niewątpliwie bardzo istotne stało się w ogóle wprowadzenie do gry postaci w wieku młodzieńczym. Skok między dzieciństwem, a pełną dorosłością dotychczas miał raczej niewiele wspólnego z rzeczywistością. Okres studiów przybliża, w pewnym przynajmniej stopniu, rozwój Simów do rozwoju ludzkiego.

Aby dostać się na wymarzone studia, młody Sim nie musi kuć do egzaminów, podczas których stanie naprzeciw grona żarłocznych profesorów i 25 kandydatów walczących o jego miejsce. Miast tego wystarczy, by zadzwonił na Uniwersytet, bądź po prostu przespacerował się w jego okolice. Tutaj zostanie wyświetlona lista z dostępnymi kierunkami. Wybieramy jeden z nich i już możemy rozpocząć naszą wędrówkę ku chwale magisterskiej!

Recenzja gry Microsoft Flight Simulator 2020 – największy sandbox w historii
Recenzja gry Microsoft Flight Simulator 2020 – największy sandbox w historii

Recenzja gry

Cała planeta pod jednym kliknięciem myszy, własny dom z lotu ptaka i światowe metropolie w next-genowej oprawie. Flight Simulator 2020 to preludium następnej generacji gier.

Recenzja Animal Crossing: New Horizons – gry, która się nie spieszy
Recenzja Animal Crossing: New Horizons – gry, która się nie spieszy

Recenzja gry

Animal Crossing: New Horizons stanie się częścią waszej codziennej rutyny. Obok pracy, szkoły, obiadów i spotkań ze znajomymi każdego dnia będziecie więc łapać motyle i łowić ryby. I będziecie się z tego cieszyć, jak dzieci.

Recenzja gry Farming Simulator 19 Platinum Edition – Dój krowy póki gorące
Recenzja gry Farming Simulator 19 Platinum Edition – Dój krowy póki gorące

Recenzja gry

Ledwo co przeżyliśmy koniec lata, termometry pikują w dół, a Giant Software próbuje nakłonić nas, abyśmy założyli wypchane słomą gumiaki i ruszyli dziarsko na farmę. Zgadzamy się na to, bo Platinum Edition to wciąż stary dobry Farming Simulator 19.