Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 2 października 2017, 18:14

autor: Jakub Mirowski

Miłośnik gier dla jednego gracza – niby przez lepszy klimat, ale tak naprawdę jest słaby w multi.

Recenzja gry FIFA 18 – kolejny udany sezon

FIFA 18 proponuje spokojną ewolucję dotychczasowych rozwiązań. Mamy zmiany w trybie fabularnym, karierze, poruszaniu się zawodników i tempie akcji, ale rewolucji tu nie uświadczycie. Tylko czy to źle? W końcu zwycięskiego składu się nie zmienia…

Recenzja powstała na bazie wersji PS4. Dotyczy również wersji PC, XONE, Switch

Ubiegłoroczna edycja serii FIFA dała fanom cyklu argument przeciw zarzutom, jakoby co dwanaście miesięcy kupowali tę samą grę ze zaktualizowanymi składami. Tryb fabularny z udziałem gwiazd z najwyższej półki, nowy silnik, dodatkowe opcje w trybie Ultimate Team – nowości było naprawdę sporo, a wszystkie prezentowały się co najmniej solidnie. Pod tym względem „osiemnastka” nie może równać się z poprzedniczką: tym, którzy w wirtualny futbol grywają od święta, zapewne wyda się, że znaczących zmian w zasadzie tu nie ma. To jednak nieprawda. FIFA 18 usprawnia rozgrywkę w niemal każdym z trybów, stanowiąc ewolucję w dobrym kierunku.

Transferowe cierpienia młodego Huntera

PLUSY:
  1. urozmaicony tryb „Droga do sławy”;
  2. rozbudowane, bardziej realistyczne negocjacje transferowe;
  3. większy wpływ warunków fizycznych zawodników na ich boiskowe poczynania;
  4. ładniejszy wizualnie tryb kariery;
  5. bardziej taktyczna rozgrywka;
  6. możliwość dokonywania szybkich zmian;
  7. nowe animacje, lepsze zachowanie publiczności i prześlicznie wykonane stadiony;
  8. świetne nowości w trybie FIFA Ultimate Team: Squad Battles oraz codzienne wyzwania.
MINUSY:
  1. „Droga do sławy” nie powala scenariuszem;
  2. komentarz niemal identyczny jak w ubiegłym roku;
  3. sędziowie często kiepsko radzą sobie z oceną sytuacji;
  4. system dośrodkowań z rzutów rożnych i wolnych nadal pozostawia wiele do życzenia.

Napisałem, że FIFA 18 usprawnia niemal każdy z trybów. Wyjątek stanowi drugi rozdział trybu fabularnego „Droga do sławy”, który budzi sprzeczne uczucia. Już w poprzedniej odsłonie można było narzekać na niedobór znaczących wyborów, a „osiemnastka” pogłębia ten problem. Po udanym debiutanckim sezonie w Premier League Alex Hunter staje się obiektem transferowych spekulacji i rozgrywek pomiędzy agentami, które ostatecznie zmuszają go do przenosin do innego klubu. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że gra nie pozwala nam nawet wyrazić opinii na temat ewentualnej zmiany barw – sterowany przez nas bohater automatycznie reaguje z entuzjazmem na każdą wzmiankę o transferze. Później wcale nie jest lepiej: wybory, w obliczu których stajemy, mają niewielkie konsekwencje dla przebiegu kariery Huntera.

Trzeba jednak przyznać, że zawirowania wokół Alexa wpływają pozytywnie na rozgrywkę w trybie fabularnym. O ile w pierwszym rozdziale często zdarzało się, że graliśmy mecz za meczem bez żadnych dodatkowych atrakcji, o tyle FIFA 18 regularnie próbuje serwować coś nowego. Już w pierwszych scenach lądujemy na brazylijskim podwórku, gdzie staczamy amatorski mecz trzech na trzech z miejscowymi dzieciakami – aż szkoda, że deweloperzy nie zdecydowali się na zrobienie z tego osobnego rodzaju rozgrywki.

Później mamy okazję grać na pozycjach odmiennych od tych, które wybraliśmy na samym początku, zwiedzić kilka stadionów w różnych zakątkach świata, a nawet sformować zabójczy duet w ataku z preferowanym partnerem. W „osiemnastce” pojawiła się też opcja personalizacji stylu Alexa Huntera – możemy wybrać mu ubrania, tatuaże czy ekstrawagancką fryzurę. Nie ma to oczywiście najmniejszego wpływu na jego boiskową dyspozycję, ale ładnie prezentuje się w licznych przerywnikach filmowych.

Recenzja gry FIFA 18 – kolejny udany sezon - ilustracja #1
Przy takich trybunach aż strach strzelić Niemcom gola.

W drugim rozdziale „Drogi do sławy” obok znanych już postaci pojawiają się gwiazdy światowego futbolu. O ile jednak w poprzedniej części ich rola ograniczała się do wydukania kilku słów na temat Alexa w pomeczowym wywiadzie, tak tutaj niektóre z nich mają większy wpływ na fabułę. Oczywiście aktorstwo głosowe każdego z prawdziwych piłkarzy absolutnie nie jest najwyższej próby, chociaż z drugiej strony średnio ciekawy scenariusz też nie daje im zbyt wielu okazji, by zaprezentować ewentualny ukryty talent. Ogółem kolejna część „Drogi do sławy” pozostawia nas z niedosytem: urozmaicenie rozgrywki zdecydowanie temu trybowi służy, ale sama historia wydaje się mocno naciągana i skonstruowana w taki sposób, by gracz nie musiał podejmować żadnych poważniejszych decyzji.

Mecz komentowali dla państwa Dariusz Szpakowski i Jacek Laskowski

Recenzja gry FIFA 18 – kolejny udany sezon - ilustracja #2

Nasze boiskowe poczynania po raz kolejny komentuje duet Dariusz Szpakowski i Jacek Laskowski, nie ma więc co liczyć na rewolucję. Panowie powtarzają większość kwestii z poprzednich dwóch lat, a nowe wypowiedzi ograniczają się przede wszystkim do trybu „Droga do sławy”. Jeśli więc podobnie jak ja nie przepadacie za dotychczasowym polskim komentarzem, FIFA 18 raczej tego nie zmieni. Cóż, przynajmniej piłkarskich rad nie udziela nam Tomasz Hajto...

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Saint GutFree Ekspert 14 maja 2018

(PS4) Po poprzedniej odsłonie, która wprowadziła naprawdę sporo nowości, FIFA 18 wydaje się być częścią bardzo stonowaną. Zmiany w rozgrywce nieco szkodzą dynamice meczów, ale pozwalają na bardziej taktyczne podejście do poszczególnych spotkań. Nowych opcji w Ultimate Team jest niewiele, ale wszystkie można traktować jako usprawnienie. Szkoda tylko, że tryb fabularny po raz kolejny nie potrafi zaangażować, przedstawiając scenariusz, w którym gracz ma jeszcze mniejszy wpływ na historię. To kolejna solidna odsłona, choć jeśli ktoś wcześniej nie był przekonany do cyklu, FIFA 18 raczej tego nie zmieni.

8.0
Recenzja gry FIFA 20 – fajne zmiany i stare problemy
Recenzja gry FIFA 20 – fajne zmiany i stare problemy

Recenzja gry

FIFA 20 po raz kolejny udowadnia, że jeśli chodzi o wspólną grę z kumplami ten cykl jest po prostu nie do ruszenia. Niestety, w wielu innych aspektach nie jest już aż tak różowo.

Recenzja gry FIFA 19 – najlepsza odsłona ostatnich lat?
Recenzja gry FIFA 19 – najlepsza odsłona ostatnich lat?

Recenzja gry

Dzięki licencji na Ligę Mistrzów oraz dającym zaskakująco dużo frajdy trybom „House Rules” FIFA 19 zrobi furorę przy spotkaniach z zakochanymi w futbolu znajomymi. Szkoda tylko, że w modułach dla samotnych graczy innowacji nie ma praktycznie wcale.

Recenzja gry Pro Evolution Soccer 2018 – lepsze przyjacielem dobrego
Recenzja gry Pro Evolution Soccer 2018 – lepsze przyjacielem dobrego

Recenzja gry

Czas na powrót na wirtualne boiska! Jako pierwsza do boju staje nowa część serii Pro Evolution Soccer – odsłona z numerkiem 2018 znów tanio nie sprzeda skóry FIF-ie.